„Bye Bye Runjaic”. Były trener Legii Warszawa może stracić pracę w Udinese

Pięć kolejnych porażek, cztery punkty po siedmiu kolejkach i coraz głośniejsze głosy domagające się zmiany trenera. Kosta Runjaić znalazł się w najtrudniejszym położeniu od momentu objęcia Udinese. Niedzielna porażka 0:3 z Lecce wywołała prawdziwą burzę we włoskich mediach. Lokalny „Messaggero Veneto” właściwie pożegnał już byłego szkoleniowca Legii Warszawa, chociaż z klubu płyną sygnały, że Niemiec może jeszcze otrzymać szansę na wyprowadzenie drużyny z kryzysu.

Udinese przegrało piąty raz z rzędu. Kibice mają dość

W Udine liczono, że spotkanie z Lecce pozwoli wreszcie przerwać serię porażek. W podstawowym składzie pojawili się Keinan Davis oraz David Alaba, dla którego był to pierwszy występ od początku meczu w barwach Udinese. Skończyło się jednak kolejnym rozczarowaniem. Już w 11. minucie Kialonda Gaspar zdobył bramkę po rzucie rożnym, a w 33. minucie prowadzenie gości podwyższył Konan N’Dri. Lecce miało kolejne sytuacje, ale gospodarzy przed jeszcze większymi stratami ratował Maduka Okoye. Amar Fatah trafił również w poprzeczkę. Runjaić dokonał w przerwie aż trzech zmian, a jednym z wprowadzonych zawodników był Jakub Piotrowski. Polak zdołał nawet skierować piłkę do siatki, lecz gol nie został uznany z powodu spalonego. W końcówce wynik na 0:3 ustalił Jamil Siebert. Kibice Udinese pożegnali swoich piłkarzy gwizdami.

Udinese rozpoczęło sezon od remisu 1:1 z Como i wyjazdowego zwycięstwa 3:2 nad Monzą. Później przyszły jednak same porażki: 1:2 z Lazio, 3:5 z Interem, 0:1 z Cagliari, 1:2 z Torino i 0:3 z Lecce. Pięć strzelonych goli, trzynaście straconych i zaledwie cztery punkty w tabeli. Szczególnie bolesne są ostatnie trzy spotkania, ponieważ Udinese przegrywało z przeciwnikami, z którymi powinno przynajmniej nawiązać równorzędną walkę. Po siedmiu kolejkach Friulijczycy zajmują przedostatnie miejsce w Serie A, a na zwycięstwo przed własną publicznością czekają od 2 maja.

Runjaić bierze odpowiedzialność. Piotrowski również nie szuka wymówek

Na konferencji prasowej po meczu Runjaić nie próbował szukać usprawiedliwień. Przyznał, że był to najgorszy występ Udinese od momentu jego przyjścia do klubu. Zwrócił uwagę na przegrywane pojedynki fizyczne, brak intensywności i ogromne problemy ze stworzeniem jakiegokolwiek zagrożenia pod bramką Lecce. Podkreślił, że tym razem nie można mówić o pechu, a odpowiedzialność za pięć kolejnych porażek spoczywa przede wszystkim na nim. Wyjątkiem od słabej postawy zespołu byli jego zdaniem Davis, Alaba w pierwszej połowie oraz Okoye. Niemiec przyznał również, że jest mu przykro z powodu kibiców, którzy po raz kolejny musieli oglądać bezradność swojej drużyny.

– To był najgorszy występ, odkąd jestem w Udine. Jestem odpowiedzialny za pięć kolejnych porażek – przyznał szkoleniowiec, zapewniając jednocześnie, że nadal wierzy w możliwość znalezienia rozwiązania. Podobnie spotkanie ocenił Jakub Piotrowski, który wrócił do gry po pięciu tygodniach przerwy. Polski pomocnik przyznał, że oglądając wcześniejsze porażki z Cagliari i Torino, miał poczucie, iż Udinese zasługiwało na więcej. Niedzielnego występu nie próbował już jednak bronić. Lecce zdominowało gospodarzy, którzy praktycznie nie stworzyli sobie dogodnych sytuacji. Piotrowski podkreślił, że zawodnicy muszą wspólnie znaleźć sposób na przerwanie fatalnej serii. Przyznał również, że po zaledwie tygodniu treningów nie znajduje się jeszcze w optymalnej dyspozycji fizycznej.

„Bye Bye Runjaic”. Włosi nie wierzą w dalszą pracę Niemca?

Najostrzej sytuację skomentował Antonio Simeoli z lokalnego „Messaggero Veneto”. Jego artykuł zatytułowany „Bye Bye Runjaic” właściwie nie pozostawia wątpliwości co do stanowiska dziennikarza. Simeoli uważa, że przygoda niemieckiego szkoleniowca w Udine dobiegła końca, a oficjalna decyzja jest jedynie kwestią czasu. Krytykuje zachowanie trenera przy linii bocznej, wybory personalne i brak reakcji zawodników na wydarzenia boiskowe. Szczególnie zwraca uwagę na różnicę między sposobem prowadzenia drużyn przez Runjaicia i Eusebio Di Francesco. W jego ocenie Udinese przy obecnej postawie w obronie i ataku może mieć poważne problemy z utrzymaniem w Serie A.

O możliwym zwolnieniu Runjaicia informowały również ogólnokrajowe media. Sport Mediaset podał, że jednym z kandydatów do przejęcia zespołu jest Paolo Zanetti, który w lutym stracił pracę w Hellasie Verona. Sytuacja nie jest jednak przesądzona. Sky Sport przekazało, że władze Udinese skłaniają się ku pozostawieniu obecnego szkoleniowca na stanowisku. Znaczenie mają mieć dobre relacje Runjaicia z Gino Pozzo oraz liczne problemy kadrowe drużyny, w tym nieobecność Nicolò Zaniolo. Po ostatnim gwizdku z kibicami rozmawiali Jesper Karlström, Gökhan Inler i Daniele Padelli, próbując uspokoić nastroje wokół zespołu.

Jeszcze 11 kwietnia Udinese potrafiło rozbić Milan 3:0 na San Siro, a Runjaić zbierał pochwały za organizację gry i umiejętne wykorzystywanie atutów swoich zawodników. Teraz ten sam trener musi tłumaczyć się z pięciu kolejnych porażek, a jego drużyna zajmuje 19. miejsce w Serie A. W następnej kolejce, 25 października, Udinese ponownie zmierzy się z Milanem, tym razem przed własną publicznością. Pół roku temu taki mecz był dla Runjaicia powodem do dumy. Teraz może się okazać, że Niemiec nie doczeka nawet możliwości ponownego zmierzenia się z Rossonerimi.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →