Lech Poznań odwołał się od kary PZPN. Poszło o oprawę z Cezarym Kuleszą

Lech Poznań nie pogodził się z karą nałożoną po meczu o Superpuchar Polski. Jak poinformował Roman Kołtoń, Kolejorz złożył odwołanie od grzywny w wysokości 50 tysięcy złotych. Sankcja została nałożona za oprawę kibiców przedstawiającą prezesa PZPN Cezarego Kuleszę oraz hasło „Łączy was wóda”.

Sprawa ciągnie się od 16 lipca, kiedy Lech podejmował w Poznaniu Górnika Zabrze w meczu o Superpuchar Polski. Sportowo wieczór zakończył się dla mistrzów kraju bardzo dobrze. Górnik wprawdzie objął prowadzenie, ale Kolejorz odpowiedział bramkami Antoniego Kozubala, Mikaela Ishaka i Pablo Rodrígueza, wygrał 3:1 i rozpoczął sezon od zdobycia trofeum. Równolegle sporo uwagi przyciągnęło jednak to, co pojawiło się na trybunach. Kibice gospodarzy przygotowali oprawę z karykaturą prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezarego Kuleszy i hasłem „Łączy was wóda”, będącym przeróbką znanego sloganu federacji „Łączy nas piłka”. Był to bardzo czytelny komentarz skierowany w stronę władz polskiego futbolu. Sprawą zajęła się Komisja Dyscyplinarna PZPN, która uznała, że zaprezentowane treści miały charakter pogardliwy. Na Lecha nałożono karę finansową w wysokości 50 tysięcy złotych.

Lech Poznań złożył odwołanie

Klub postanowił jednak wykorzystać przysługującą mu drogę odwoławczą. Informację w tej sprawie przekazał Roman Kołtoń, według którego Lech nie zamierza pozostawić decyzji Komisji Dyscyplinarnej bez dalszej reakcji. Samo złożenie odwołania nie przesądza oczywiście, jaki będzie finał postępowania. Sprawa może zakończyć się utrzymaniem pierwotnej decyzji, jej zmianą albo uchyleniem, ale na tym etapie żadnego z tych wariantów nie można przedstawiać jako bardziej prawdopodobnego.

Dla budżetu mistrza Polski 50 tysięcy złotych nie jest kwotą, która zmieni sposób funkcjonowania klubu. Znacznie istotniejsza wydaje się sama zasada. Lech kwestionuje ocenę oprawy dokonaną przez Komisję Dyscyplinarną i chce, aby decyzja została ponownie rozpatrzona. W praktyce właśnie to będzie teraz najważniejszym elementem sprawy – nie wartość grzywny, lecz odpowiedź na pytanie, czy zastosowana kwalifikacja i kara zostaną podtrzymane.

Od samego Superpucharu minęły już ponad dwa miesiące. Lech zdążył rozpocząć walkę o kolejne cele, po ośmiu rozegranych spotkaniach ligowych ma 19 punktów i zajmuje miejsce w ścisłej czołówce Ekstraklasy. Lipcowe spotkanie z Górnikiem wciąż ma jednak swój ciąg dalszy. Trofeum zostało w Poznaniu, sprawa oprawy przeniosła się natomiast na kolejny etap postępowania dyscyplinarnego.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img