Theodoros Tsirigotis może w najbliższym czasie ponownie opuścić Górnika Zabrze. Grecki napastnik po powrocie z Finlandii nie zdołał przebić się do drużyny Michala Gašparíka, a klub jest otwarty na jego kolejne wypożyczenie. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, konkretną ofertę złożyła Athens Kallithea. Górnik jest gotowy ją przyjąć, a decyzja należy teraz do samego zawodnika.
Tsirigotis wrócił do Zabrza na początku sierpnia po zakończeniu wypożyczenia do TPS Turku, ale jego sytuacja sportowa właściwie się nie zmieniła. W ataku Górnika konkurencja jest duża, a 26-letni Grek znajduje się daleko od pierwszego wyboru trenera. Już wcześniej Łukasz Milik przyznawał, że klub szuka rozwiązania, które pozwoli zawodnikowi regularnie grać, zamiast spędzać kolejne miesiące poza podstawowym składem. Athens Kallithea może być dla niego kierunkiem całkiem logicznym. Tsirigotis najlepiej wyglądał dotychczas właśnie w greckiej piłce, przede wszystkim na zapleczu tamtejszej ekstraklasy. W sezonie 2024/25 w barwach Iraklisu Saloniki zdobył 21 bramek ligowych i jeszcze jedną w Pucharze Grecji. To był zdecydowanie najlepszy okres w jego karierze i właśnie po nim Górnik zdecydował się podpisać z nim kontrakt obowiązujący do czerwca 2027 roku z możliwością przedłużenia.
W Zabrzu tamtych liczb nie udało się jednak powtórzyć. Początek wyglądał jeszcze obiecująco, bo w pierwszej kolejce przeciwko Lechii Gdańsk Tsirigotis znalazł się w podstawowym składzie i miał udział przy jednej z bramek. Później coraz częściej przegrywał rywalizację o miejsce w ataku. Łącznie w Ekstraklasie rozegrał sześć spotkań, spędził na boisku 271 minut i zanotował jedną asystę. Jeszcze przed końcem letniego okna został wypożyczony do Polonii Bytom. Tam sytuacja wyglądała jeszcze gorzej. Grek nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w pierwszym składzie, wystąpił tylko raz w I lidze i raz w Pucharze Polski. W lutym wypożyczenie zostało skrócone i napastnik wrócił do Górnika. Niedługo później klub znalazł dla niego kolejny kierunek, tym razem w Finlandii.
Górnik Zabrze wiązał z nim spore nadzieje, ale obecnie nie ma perspektyw na grę
Pobyt w TPS Turku był już znacznie lepszy. Tsirigotis zagrał osiem meczów Veikkausliigi, wszystkie rozpoczął w podstawowym składzie, zdobył trzy bramki i dołożył asystę. Dobrze wszedł w sezon i przez kilka tygodni wyglądał jak zawodnik, który może na dłużej zostać w Finlandii. TPS również chciało kontynuować współpracę i prowadziło rozmowy z Górnikiem w sprawie przedłużenia wypożyczenia, ale kluby nie osiągnęły porozumienia.
W efekcie napastnik wrócił do Polski, choć trudno było spodziewać się, że nagle dostanie poważną szansę w pierwszej drużynie. Górnik ma obecnie inne rozwiązania w ofensywie, a sam Tsirigotis potrzebuje przede wszystkim minut. Kolejne miesiące spędzone w roli głębokiego rezerwowego niewiele dałyby zarówno jemu, jak i klubowi. Athens Kallithea występuje obecnie na drugim poziomie rozgrywkowym, czyli dokładnie tam, gdzie Tsirigotis przez lata czuł się najlepiej. Dobrze zna ligę, nie będzie potrzebował czasu na przystosowanie się do kraju i ma tam wyrobioną markę po bardzo dobrych występach w Iraklisie. Na razie transfer nie jest jednak przesądzony. Górnik zaakceptował możliwość wypożyczenia, ale zawodnik musi jeszcze zdecydować, czy chce skorzystać z propozycji. Jeżeli wyrazi zgodę, powinien po raz kolejny czasowo opuścić Zabrze.



