Wciąż nie wiadomo, czy Camilo Mena pozostanie w Lechii Gdańsk. Przyszłość nowego kapitana Biało-Zielonych od kilku miesięcy wywołuje liczne spekulacje. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, gdański klub prowadzi rozmowy w sprawie możliwego transferu Kolumbijczyka.
Czas na kolejną dużą sprzedaż?
Mena rozpoczął pierwszoligowy sezon w bardzo dobrej formie. W pięciu występach zdobył jedną bramkę i zanotował trzy asysty. Szczególnie dobrze zaprezentował się przeciwko Polonii Warszawa, gdy strzelił gola i zaliczył dwie asysty, prowadząc Lechię do zwycięstwa 4:2. Niedawno otrzymał również opaskę kapitańską. Kolumbijczyk był jednym z najlepszych piłkarzy Lechii także w poprzednim sezonie. W 31 meczach Ekstraklasy zdobył pięć bramek i zaliczył dziesięć asyst. Nie wystarczyło to jednak, aby obciążona ujemnymi punktami drużyna utrzymała się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po spadku w Gdańsku doszło do dużych zmian. Klub opuścił między innymi Tomáš Bobček, który przeniósł się do Frosinone. Mena na razie pozostał w Lechii i regularnie występuje w I lidze, ale zainteresowanie skrzydłowym nie słabnie. Według Tomasza Włodarczyka Lechia odrzuciła w ostatnich dniach oferty z New York City FC oraz klubów belgijskich. W grze nadal pozostają PAOK Saloniki i zespoły z Turcji. Nie ujawniono jednak ich nazw ani konkretnych propozycji finansowych.
Najbliższe dni mogą mieć duże znaczenie dla przyszłości 23-latka. Okno transferowe w Turcji zamyka się 4 września, natomiast greckie kluby mogą dokonywać transferów do 15 września. Lechia nie musi więc finalizować sprzedaży natychmiast po zamknięciu okna w większości zachodnich lig. Oczekiwania finansowe Paolo Urfera są bardzo wysokie. Według informacji Piotra Koźmińskiego właściciel Lechii chciałby otrzymać za Menę osiem milionów euro. To kwota, która pozwoliłaby klubowi przeprowadzić kolejną bardzo dużą sprzedaż, ale może jednocześnie odstraszyć część zainteresowanych.
Nie ma obecnie potwierdzenia, że którykolwiek z klubów jest gotowy spełnić wymagania Lechii. Gdańszczanie znajdują się przy tym w dogodnej sytuacji negocjacyjnej, ponieważ kontrakt Kolumbijczyka obowiązuje do czerwca 2028 roku. Nie muszą zatem przyjmować oferty znacznie niższej od swojej wyceny. Mena pozostaje jednym z najważniejszych zawodników drużyny i może odegrać kluczową rolę w walce o powrót do Ekstraklasy. Jego sprzedaż przyniosłaby Lechii duże pieniądze, ale jednocześnie poważnie osłabiłaby zespół. Transfer nadal jest możliwy, choć na obecnym etapie nie można jeszcze stwierdzić, że został przesądzony.



