US Open: Bezbłędny start Kamila Majchrzaka

Kamil Majchrzak w bardzo dobrym stylu otworzył zmagania na nowojorskich kortach. Reprezentant Polski gładko pokonał Serba Hamada Medjedovica, rezerwując sobie miejsce w drugiej rundzie tegorocznego US Open. Dla naszego tenisisty to niezwykle istotny triumf, który pozwala mu wreszcie zapomnieć o słabszej dyspozycji i serii porażek z ostatnich tygodni.

Od samego początku spotkanie toczyło się pod pełne dyktando naszego reprezentanta. Majchrzak wyszedł na kort z konkretnym planem i potrafił go narzucić, podczas gdy gra jego rywala opierała się głównie na krótkich, bardzo ryzykownych akcjach. Z każdym przegranym gemem frustracja Serba rosła. Medjedovic był momentami tak bezradny, że kilkukrotnie wyładowywał złość, rzucając rakietą o kort.

Jedyny moment, w którym zawodnik z Bałkanów mógł chociaż spróbować odwrócić losy meczu, przyszedł w trzecim secie. Wypracował sobie wtedy bowiem dwa break-pointy, ale Majchrzak szybko zażegnał kryzys. Zgarnął cztery punkty z rzędu, nie dopuszczając przeciwnika do upragnionego przełamania.

Trudno zresztą o breaki, gdy serwuje się na takim poziomie. Piotrkowianin wygrał w tym spotkaniu aż 84% piłek po swoim pierwszym podaniu. Do tego dołożył bardzo solidną grę z głębi kortu, gdzie różnicę robił przede wszystkim jego świetnie funkcjonujący bekhend. Polak kontrolował wymiany, zmuszając rywala do ciągłych błędów.

Wystarczy rzucić okiem na pomeczowe statystyki, które mówią wszystko o przebiegu tego starcia. Majchrzak zanotował 28 winnerów i popełnił tylko 15 niewymuszonych błędów. U grającego nerwowo Medjedovica ten bilans wyglądał dramatycznie słabo – 25 zagrań kończących przy aż 38 błędach.

Polak zamknął to spotkanie w zaledwie godzinę i 42 minuty. Wyczekiwane przełamanie serii porażek stało się faktem, a Majchrzak może już spokojnie przygotowywać się do środowego meczu drugiej rundy. O awans powalczy w nim ze zwycięzcą pojedynku Valentin Vacherot – Aleksandar Kovacevic (to spotkanie zostanie rozegrane dopiero jutro).

Nie miał jeszcze okazji mierzyć się z żadnym z nich, ale możemy być pewni, że jeśli zaprezentuje taką formę jak dziś, ani Monakijczyk, ani Amerykanin nie będą w stanie go zatrzymać.

Kamil Majchrzak – Hamad Medjedovic – 6:3, 6:3, 6:3

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img