Były gracz Górnika Zabrze czeka na powrót do Ekstraklasy. Jeden kierunek odpadł

Śląsk Wrocław zdecydował, komu chce powierzyć miejsce w środku pola po poważnej kontuzji Michała Mokrzyckiego. Wiele wskazuje na to, że do zespołu Ante Šimundžy dołączy Karol Linetty, natomiast wraz z wyborem 47-krotnego reprezentanta Polski zamknięty został temat sprowadzenia Szymona Żurkowskiego. Według informacji Piotra Janasa wrocławianie uzgodnili już z Linettym najważniejsze warunki współpracy. Pomocnik ma przejść testy medyczne oraz motoryczne, a jeżeli ich wyniki nie przyniosą niespodzianek, podpisze dwuletni kontrakt z możliwością przedłużenia o kolejny sezon. Prowadzenie rozmów potwierdził również Šimundža, który przyznał, że byłby zadowolony z takiego wzmocnienia.

Śląsk musiał zareagować po urazie Mokrzyckiego. Zawodnik pozyskany zimą z ŁKS-u Łódź zerwał więzadło krzyżowe i nie wróci szybko do gry. Wrocławianie rozpoczęli więc poszukiwania doświadczonego pomocnika, który pomoże drużynie już w obecnym sezonie. Wśród rozpatrywanych nazwisk pojawiał się Żurkowski, ale klub ostatecznie postawił na Linettego.

Jak przekazał Piotr Potępa, zakontraktowanie obu zawodników nie jest brane pod uwagę. Śląsk uznał, że ich role byłyby zbyt zbliżone, dlatego po osiągnięciu porozumienia z byłym graczem Sampdorii i Torino nie zamierza kontynuować rozmów dotyczących Żurkowskiego. Nie jest to jeszcze oficjalny komunikat wrocławskiego klubu, ale na obecnym etapie powrót 28-latka do Ekstraklasy przez Wrocław należy wykluczyć. Żurkowski pozostaje bez pracodawcy od 11 lipca, kiedy Spezia Calcio potwierdziła rozwiązanie jego kontraktu za porozumieniem stron. Nowy klub nie będzie musiał płacić za niego odstępnego, lecz przed podpisaniem umowy z pewnością dokładnie sprawdzi stan zdrowia siedmiokrotnego reprezentanta Polski. To właśnie kontuzje w największym stopniu zahamowały jego karierę we Włoszech.

Górnik Zabrze niechętny, GKS Katowice był chętny, ale to raczej przeszłość

Jeszcze w sezonie 2021/2022 Żurkowski należał do wyróżniających się pomocników Empoli. W 35 spotkaniach Serie A strzelił sześć goli, imponując intensywnością, skutecznym pressingiem oraz wejściami z drugiej linii. Po kolejnym wypożyczeniu do tego klubu w styczniu 2024 roku zdobył cztery bramki w 13 ligowych występach, w tym skompletował hat-tricka w spotkaniu przeciwko Monzy. Później coraz więcej czasu spędzał jednak poza boiskiem. Przeszedł operacje kostki i kolana, a w sezonie 2024/2025 rozegrał dla Empoli tylko pięć spotkań. Po powrocie do Spezii pojawił się na murawie zaledwie raz, zaliczając 30 minut w Serie B. W lipcu strony zakończyły współpracę rok przed planowanym wygaśnięciem umowy. W ostatnich tygodniach zainteresowanie Żurkowskim przypisywano GKS-owi Katowice. Sebastian Staszewski informował również, że na tamtym etapie nie było tematu jego powrotu do Górnika Zabrze. Włoskie media wymieniały ponadto Carrarese oraz Virtus Entellę, ale żaden z tych kierunków nie przerodził się dotychczas w oficjalny transfer.

Żurkowski jest dostępny bez odstępnego i w najlepszej dyspozycji prezentował poziom, który pozwalał mu regularnie występować w Serie A. Dzisiaj największą niewiadomą pozostaje jednak nie jego klasa, lecz przygotowanie fizyczne. Po wyborze Linettego przez Śląsk były zawodnik Górnika Zabrze musi szukać innego klubu, który będzie gotowy podjąć ryzyko i dać mu czas na odbudowanie formy.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img