Działacze Korony Kielce nie zamierzają się zatrzymywać i chcą w tym okienku transferowym ściągnąć jeszcze co najmniej jednego zawodnika. Według informacji Piotra Koźmińskiego na celowniku Złocisto-Krwistych znalazł się pomocnik z przeszłością w holenderskim gigancie.
Korona Kielce kontynuuje działania w ramach rekordowego dla siebie okienka transferowego. Jak na razie kielecki klub wydał najwyższą w swojej historii kwotę na wykup Patrika Hellebranda. Dodatkowo nie oszczędzał pieniędzy na sprowadzeniu Kamila Jakubczyka z Arki Gdynia oraz Ariela Mosóra z Rakowa Częstochowa.
Ondrej Lingr na ratunek kieleckiej ofensywy
Łukasz Maciejczyk nie myśli by na tylko tych ruchach poprzestać. Właściciel Korony chce zbudować zespół zdolny do walki o czołowe miejsca w Ekstraklasie, dlatego planuje przeprowadzenie jeszcze co najmniej jednego transferu do ofensywy. Pod skrzydła Jacka Zielińskiego ma zatem trafić nowy zawodnik. Według Piotra Koźmińskiego z Goal.pl, Kielczanie zainteresowali się Ondrejem Lingrem. Mowa zatem o graczu z wysokiej półki. To ofensywny pomocnik z dużym doświadczeniem. Ma między innymi na koncie występy w Slavii Praga i Feyenoordzie Rotterdam.
27-latek ma na swoim koncie niemałe sukcesy. Ze Slavią Pragą dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo Czech. Z kolei w barwach Feyenoordu zdobył Puchar i Superpuchar Holandii. To właśnie Holendrzy zapłacili za niego latem 2024 roku cztery miliony euro. Ondrej Lingr to z pewnością wszechstronny zawodnik, mogący występować na niemal każdej pozycji w ofensywie. Dodatkowo rozegrał 25 spotkań w reprezentacji Czech. Rywalizował na ostatnich Mistrzostwach Europy, notując w nich trzy występy i asystę.
Obecnie Ondrej Lingr jest piłkarzem amerykańskiego Houston Dynamo, do którego trafił w marcu ubiegłego roku za 2,3 miliona euro. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, dlatego ewentualne pozyskanie Czecha wiązałoby się dla Korony z koniecznością zapłacenia konkretnej kwoty odstępnego.
Jednak dla Korony nie powinien taki transfer stanowić problemu. Działacze mają pieniądze za udaną sprzedaż Tamara Svetlina. Poza tym byłoby to jakże cenne i potrzebne wzmocnienie dla kadry Jacka Zielińskiego. Skład wygląda już dobrze, lecz brakuje w nim rywalizacji w ofensywnej formacji. Ewidentnie potrzeba jeszcze większego „dopakowania” jeśli myśli się o czymś więcej niż tylko środek tabeli. A w Kielcach zaczynają myśleć o czymś więcej. Może nie w tym sezonie, ale kto wie czy nie w następnym. Może w koncu uda się osiągnąć wyższe miejsce niż piąte. Za marzenia nie karają…



