Cracovia pozyskała reprezentanta Tunezji. Szybkość robi wrażenie, liczby już mniej

Cracovia oficjalnie potwierdziła pozyskanie Sayfallaha Ltaiefa z FC Twente. 26-letni skrzydłowy podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/28, a w umowie znalazła się opcja przedłużenia współpracy o kolejny rok. W zespole Pasów będzie występował z numerem 47. Co ciekawe, nie jest to wypożyczenie, o którym mówiło się na wcześniejszym etapie negocjacji. Ltaief definitywnie odszedł z FC Twente, choć żadna ze stron nie ujawniła kwoty transakcji. Holenderski klub potwierdził jedynie, że Tunezyjczyk będzie kontynuował karierę w Krakowie.

Nowy piłkarz Cracovii urodził się w Zurychu i przez większość kariery był związany ze szwajcarską piłką. Najlepiej prezentował się w FC Winterthur. W sezonie poprzedzającym przeprowadzkę do Holandii rozegrał 38 spotkań, zdobył osiem bramek i zanotował sześć asyst. Taka forma sprawiła, że zainteresowało się nim FC Twente, które sprowadziło go z FC Basel latem 2024 roku.

Największym atutem Ltaiefa jest szybkość. Dobrze czuje się w otwartej przestrzeni, potrafi minąć przeciwnika i dynamicznie przenieść akcję w okolice pola karnego. Najczęściej występuje na lewym skrzydle, ale może również grać po przeciwnej stronie. Nie jest zawodnikiem ograniczającym się do utrzymywania szerokiego ustawienia – chętnie szuka pojedynków i schodzi bliżej bramki. Przedstawiciele Twente już w momencie transferu podkreślali jego przyspieszenie, drybling oraz umiejętność tworzenia zagrożenia. Podobnie oceniano go później w Greuther Fürth. Trener niemieckiego zespołu Heiko Vogel zwracał uwagę, że Tunezyjczyk jest trudny do zatrzymania, pasuje do gry z kontrataku i może występować zarówno w roli zawodnika przygotowującego sytuacje, jak i kończącego akcje.

Cracovia ściąga ciekawego piłkarza, ale mającego przeciętne statystyki

Taki profil może przydać się Cracovii. Pasy zdobyły na początku sezonu tylko dwie bramki w czterech kolejkach. Obie padły w wygranym 2:1 meczu z Rakowem Częstochowa. Ltaief powinien zwiększyć możliwości zespołu w grze jeden na jednego, ale nie należy traktować go jako gwarancji regularnych goli. Jego liczby z Holandii pozostawiają sporo miejsca na poprawę. W barwach FC Twente wystąpił w 44 oficjalnych spotkaniach, w których zdobył tylko dwie bramki. Nie wywalczył stałego miejsca w składzie, a poprzedni sezon spędził na wypożyczeniach. Najpierw trafił do Sparty Rotterdam. Rozegrał tam 12 meczów i strzelił dwa gole, jednak jego wypożyczenie zakończono przed czasem. Wiosną reprezentował Greuther Fürth. Podczas pobytu w Rotterdamie pauzował również przez blisko miesiąc z powodu kontuzji, opuszczając siedem spotkań. Trudno jednak uznać stan zdrowia za jego główny problem. Większym znakiem zapytania pozostaje skuteczność podejmowanych decyzji oraz przełożenie szybkości i dryblingu na ostatnie podanie, asystę albo strzał.

Cracovia sprowadziła piłkarza mającego 23 występy i jedną bramkę w reprezentacji Tunezji, doświadczenie z kilku europejskich lig oraz dziesięć spotkań w Lidze Europy. Jednocześnie jest to zawodnik, który po dwóch nierównych sezonach potrzebuje regularnej gry i odbudowania pewności siebie. Jeżeli zbliży się do formy prezentowanej w Winterthur, może stać się jednym z ciekawszych skrzydłowych Ekstraklasy. Samo nazwisko i reprezentacyjny dorobek nie dają jednak gwarancji, że od razu będzie jednym z liderów Pasów.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img