Igrzyska olimpijskie w Polsce – czy to może się udać?

Za 2 lata w Los Angeles odbędą się XXXIV Letnie Igrzyska Olimpijskie. Jak co 4 lata, najlepsi sportowcy z całego świata zjadą się do Kalifornii, aby sięgnąć po najcenniejsze dla nich trofeum. O tym, żeby ich ugościć coraz śmielej marzy Polska. Czy igrzyska olimpijskie nad Wisłą to realna koncepcja, a nie marzenie ściętej głowy? Czy stać nas na ich organizację? I czy, przede wszystkim, mamy szanse na bycie ich gospodarzem?

Pierwsze marzenia o letnich igrzyskach olimpijskich w Polsce pojawiły się już w dwudziestoleciu międzywojennym. Prezydent Warszawy Stefan Starzyński deklarował chęć ich organizacji w stolicy. Miałyby się odbyć w latach 50. Niestety, plany te przekreśliła II wojna światowa, podczas której Polska była doszczętnie zrujnowana, a samą Warszawę zniszczono w 80%. Następna koncepcja pojawiła się na początku lat 90., tuż po upadku komunizmu. Pojawiły się nawet wizja i konkretne plany, których głównym autorem był szermierz i architekt, Wojciech Zabłocki. Do życia powołano fundację „Olimpiada 2012”, lecz i tutaj na projekcie się skończyło. Uznano go za zbyt kosztowny, zwłaszcza w dobie transformacji ustrojowej. Teraz jest inaczej. W 2023 Andrzej Duda zapowiedział, że Polska postara się o IO w 2036 roku. Po zmianie władzy przesunięto datę o co najmniej 4 lata. Tym razem na koncepcji ma się nie skończyć. Jesteśmy blisko realnego ubiegania się o igrzyska, jak jeszcze nigdy dotąd.

Igrzyska punktem kulminacyjnym rządowej strategii

W 2021 roku pomysł sprowadzenia igrzysk olimpijskich do Polski spotkał się już z pozytywnymi sygnałami ze strony ówczesnego przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, nawet pomimo dość nieśmiałych myśli o nich. Takie wypowiedzi mogliśmy usłyszeć z jego ust:

Myślę, że Polska już teraz mogłaby zorganizować igrzyska olimpijskie. Udowodniliście to będąc gospodarzami wielu wspaniałych międzynarodowych imprez, w tym uniwersjad, różnych mistrzostw świata czy zawodów World Games. Nikt nie ma wątpliwości, że Polacy potrafią być dobrymi organizatorami

Thomas Bach, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w latach 2013-2025

W 2024 Sławomir Nitras ogłosił zamiary starań Polski, a konkretnie Warszawy o IO 2040, choć potem zaczęto brać pod uwagę następny termin (2044). Rok później rząd przeszedł do sedna. Rozpoczęto prace nad Strategią Rozwoju Sportu 2040; władze spotkały się z przedstawicielami świata sportu w celu jej opracowania. W listopadzie podano również konkretny termin wdrożenia jej w życie – początek 2027 roku. Igrzyska w Polsce są tu jednak jedynie czubkiem góry lodowej. We wprowadzeniu tej strategii ważniejszy jest proces. Zakłada przede wszystkim postęp w polskim sporcie samym w sobie. Działania mają polegać na m.in. rozwoju kadr i infrastruktury, budowie wizerunku Polski, a także zwiększeniu nacisku na wychowanie fizyczne w szkołach, w obliczu alarmująco niskiej aktywności fizycznej dzieci i młodzieży.

Kandydatura nie została jeszcze oficjalnie zarejestrowana, z jasną i klarowną koncepcją. Długo nie było postępów, a konflikt byłego już prezesa PKOl, Radosława Piesiewicza z rządem Koalicji Obywatelskiej utrudniał ten proces. Wyrażono jedynie formalną wolę organizacji igrzysk, w lutym 2026 roku w oficjalnym liście do przewodniczącej MKOl, Kirsty Coventry. Oznacza to rozpoczęcie nieformalnego dialogu z Komitetem. Jak wynika z rządowego planu działań na lata 2026-2029, na początku przyszłego roku Polska powinna wejść w tzw. dialog przedmiotowy. Miastem-gospodarzem ma zostać Warszawa, lecz wiadomo, że igrzyska w Polsce miałyby charakter zdecentralizowany. Oznacza to, że zmagania odbywałyby się także w innych miastach, jak np. Kraków, Wrocław, Poznań czy Gdańsk.

Igrzyska w Polsce są możliwe, ale same igrzyska, które są oczywiście bardzo ważne, nie mają być celem samym w sobie, lecz mają być ukoronowaniem wielkiej zmiany, która doprowadzi, że będziemy bardzo aktywni, że każdego dnia będziemy chcieli uprawiać sport

Jakub Rutnicki, minister sportu i turystyki

Czy już teraz mamy infrastrukturę na igrzyska?

Z aktualnie istniejącą infrastrukturą sportową niestety nie jesteśmy w stanie w pełni ugościć igrzysk. Brakuje nam miejsca rozgrywania zawodów w sportach wodnych, zwłaszcza pływania. Mamy jedynie 15 pływalni z basenem olimpijskim, ale tylko jedna z nich posiada baseny: rozgrzewkowy i do skoków. Obiektem tym jest Zatoka Sportu w Łodzi. Organizacja igrzysk na obiekcie mogącym pomieścić 1700 widzów kompletnie mija się z celem. Temu problemowi da się jednak częściowo zaradzić. Można częściowo przenieść zawody na halę widowiskowo-sportową, jak to miało miejsce w Paryżu. Na Paris La Défense Arena, o pojemności 17 tysięcy miejsc, odbywały się zawody pływackie i finały piłki wodnej.

Która hala w Polsce nadawałaby się najbardziej? TAURON Arena w Krakowie. To największy tego typu obiekt w kraju, mający 15 tysięcy miejsc siedzących. Płyta główna ma powierzchnię 4917 m². Wraz z ogólnymi parametrami hali, a także Małą Halą, która byłaby przestrzenią na rozgrzewkę, to powinno umożliwić organizację zawodów, przy odpowiednim dostosowaniu do wymogów. Do pozostałych zawodów w sportach wodnych mamy już obiekt – Termy Maltańskie w Poznaniu. Mają pojemność 4 tysiące miejsc, co na bardziej niszowe dyscypliny i fazę grupową piłki wodnej powinno wystarczyć, lub przy dodatkowych, tymczasowych trybunach. Ponadto nie posiadamy toru do kolarstwa BMX, tutaj będziemy zmuszeni postawić obiekt tymczasowy. Nie mamy także odpowiedniego miejsca na turniej tenisa. Kompleks Legii ma za mało kortów i zbyt niską pojemność, a jednocześnie brakuje przestrzeni na rozbudowę. Nie widać za bardzo innego wyjścia, niż budowa nowego obiektu.

W 2022 roku prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski zapowiedział rewitalizację kompleksu sportowego Skry, który również może być ważny dla potencjalnych igrzysk. Prace ruszyły 2 lata później. Ich pierwszy etap już został zakończony – do użytku oddano m.in. bieżnię lekkoatletyczną, boisko do rugby, a także przestrzeń do spacerów i biegania. Projekt jest jednak dużo ambitniejszy. Zakłada on bowiem budowę stadionu lekkoatletycznego (o pojemności 25 tysięcy miejsc) oraz hali sportowej, mogącej pomieścić około 6 tysięcy widzów.

Tak mogą wyglądać igrzyska olimpijskie w Polsce (z obecnie istniejącą infrastrukturą)

WARSZAWA:

  • PGE Narodowy – ceremonia otwarcia/zamknięcia igrzysk, piłka nożna (wskazana rozbudowa)
  • Stadion Legii im. Józefa Piłsudskiego – tenis ziemny (od ćwierćfinałów/półfinałów, adaptacja)
  • Plac Defilad – koszykówka 3×3 (obiekt tymczasowy)
  • Ptak Warsaw Expo – judo, taekwondo, zapasy, podnoszenie ciężarów, boks (adaptacja)
  • Arena Pruszków – kolarstwo torowe
  • Tor Służewiec – jeździectwo (adaptacja)
  • Ulice Warszawy/Mazowsza – kolarstwo szosowe, maraton, chód sportowy
  • Skatepark Zielonka – skateboarding (konieczna rozbudowa)
  • Jezioro Zegrzyńskie – triathlon
  • First Warsaw Golf – golf
  • Narodowe Centrum Tenisa – tenis ziemny (obiekt nieistniejący, korty Legii nie nadają się do takiego turnieju)
  • Kompleks Skry/AWF – pięciobój nowoczesny (ma powstać w przyszłości) (istniejąca alternatywa: WOSiR Drzonków/Zielona Góra, adaptacja)
  • Tor BMX – kolarstwo BMX (obiekt tymczasowy)

KRAKÓW:

  • TAURON Arena – pływanie, finały piłki wodnej
  • Tor Kolna – kajakarstwo górskie
  • Rynek – wspinaczka sportowa (obiekt tymczasowy)
  • Góra Parkowa (Krynica-Zdrój) – kolarstwo górskie
  • Synerise Arena – piłka nożna

WROCŁAW:

  • Hala Stulecia – gimnastyka sportowa (adaptacja)
  • Kompleks WKS Śląsk – strzelectwo (modernizacja/adaptacja)
  • Pola Marsowe – łucznictwo (adaptacja)
  • Tarczyński Arena – piłka nożna
  • Stadion Olimpijski – rugby 7s (tymczasowa rozbudowa)

POZNAŃ:

  • Enea Stadion – piłka nożna
  • Tor Regatowy Malta – kajakarstwo regatowe, wioślarstwo
  • Boisko Grunwaldu Poznań – hokej na trawie (adaptacja)
  • Międzynarodowe Targi Poznańskie – szermierka, tenis stołowy
  • Termy Maltańskie – piłka wodna, skoki do wody, pływanie synchroniczne (adaptacja)

TRÓJMIASTO:

  • Polsat Plus Arena Gdańsk – piłka nożna
  • Plaża w Brzeźnie – siatkówka plażowa (tymczasowy stadion)
  • Zatoka Gdańska – żeglarstwo (adaptacja)
  • Półwysep Helski – surfing (adaptacja)
  • ERGO Arena – badminton, gimnastyka artystyczna/trampolina

GÓRNOŚLĄSKO-ZAGŁĘBIOWSKA METROPOLIA:

  • Stadion Śląski (Chorzów) – lekkoatletyka
  • Arena Zabrze – piłka nożna
  • PreZero Arena Gliwice – koszykówka
  • Spodek (Katowice) – siatkówka

ŁÓDŹ:

  • Atlas Arena – piłka ręczna
  • Stadion Widzewa – piłka nożna (wskazana rozbudowa, wynikająca z potrzeby klubu)

To nie jest oficjalny projekt. Został opracowany na potrzeby artykułu.

Można wyciągnąć wniosek, że dysponujemy bazą do organizacji igrzysk olimpijskich. To półprawda. Mamy jakieś podstawy, ale spora część z tych obiektów nie jest jeszcze gotowa. Największym minusem są zbyt małe trybuny i zaplecze, wymagające rozbudowy. Natomiast kiedy zgłosimy kandydaturę, możemy spodziewać się projektów budowy nowych miejsc zmagań lub powiększenia istniejących. Z pewnością przydałoby się postawić w Warszawie: halę na około 15 tysięcy miejsc, porządny kompleks tenisowy, a także (co mniej realne) stadion lekkoatletyczny o pojemności przynajmniej 50 tysięcy miejsc. Wprawdzie na Śląskim moglibyśmy organizować zawody już teraz, jednak dalekie położenie lekkoatletyki od stolicy nie wpłynie pozytywnie na atrakcyjność kandydatury.

Logistyka, rozbudowy i koszty

Tak rozproszone po całym kraju igrzyska będą z pewnością ogromnym wyzwaniem logistycznym. Nie tylko dla sportowców i ich sztabów, ale również (a może i przede wszystkim) kibiców czy dziennikarzy. To wymaga sporej rozbudowy infrastruktury. Zacznijmy od perspektywy olimpijczyków. W takiej sytuacji najpewniej trzeba by było odejść od jednej, wielkiej wioski olimpijskiej. Zamiast tego należałoby wybudować kilka mini-wiosek. W obecnych czasach to nic szokującego, odkąd igrzyska nie odbywają się tylko w jednym mieście, a MKOl kładzie szczególny nacisk na ekologię. Ich budowa nie poszłaby na marne – często dawne wioski olimpijskie stają się domami dla „zwykłych” ludzi.

Przechodząc do kibiców, dużych inwestycji wymagałby transport publiczny. Rozbudowy potrzebowałoby warszawskie metro – 2 linie na takiej imprezie byłyby po prostu niewystarczające. Kluczową inwestycją byłaby budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego, połączonego z rozwojem kolei dużych prędkości. Nad jednym projektem prace trwają od lat. Linia „Y” ma połączyć Warszawę z Łodzią, Poznaniem i Wrocławiem. Zgodnie z zapowiedziami, pociągi mogłyby jechać po niej z prędkością nawet 320 km/h. Prace idą jednak opornie. Według najnowszego harmonogramu linia ma być oddana do użytku w całości dopiero w 2035 roku. Sam projekt CPK wzbudza pewne kontrowersje. Temat ten stał się elementem gry politycznej i sejmowych przepychanek. Natomiast zdaje się, że inwestycja wreszcie ruszy pełną parą. Pierwsze prace nad budową lotniczego terminala już się zaczęły.

I najważniejsze pytanie: ile te igrzyska będą nas kosztować? Trudno podać dokładną kwotę. Zależy od kryteriów, jakie będziemy brać pod uwagę. Czy jako koszt igrzysk rozumiemy jedynie wydatki na komitet organizacyjny, czy wliczamy wszystko inne. W 2024 roku ekonomiści z banku Credit Agricole Polska wyliczyli, że igrzyska olimpijskie nad Wisłą kosztowałyby około 25-30 miliardów złotych. Co ważne, bank nie uwzględnił tutaj wydatków na infrastrukturę transportową. Mniej optymistyczna była wiceprezydentka Warszawy, Renata Kaznowska – jej zdaniem igrzyska w Polsce pochłonęłyby ponad 100 miliardów złotych.

Co przemawia na korzyść naszej kandydatury?

  • Doświadczenie – letnich igrzysk olimpijskich Polska nie organizowała jeszcze nigdy. O zimowe starało się Zakopane w 2006 roku, ale przegrało z Turynem. Nie zmienia to jednak faktu, że Polsce powierza się coraz więcej ważnych imprez sportowych. Największą z nich było Euro 2012, organizowane wspólnie z Ukrainą i uznawane powszechnie za organizacyjny sukces. Nasz kraj był mocno chwalony również za MŚ siatkarzy 2014. Na razie Polska ma na koncie 2 imprezy multidyscyplinarne – The World Games 2017 we Wrocławiu i Igrzyska Europejskie 2023 w Krakowie.
  • Infrastruktura – nie mamy największych stadionów i hal. Jednakże zgodnie z wyżej podaną koncepcją istnieją pewne podstawy. Nie każda dyscyplina wymaga nowego obiektu, część potrzeba by było jedynie dostosować do olimpijskich standardów. Wraz z rozbudową kolei, pomimo sporego rozproszenia, polska kandydatura wpisywałaby się w ideę igrzysk zrównoważonych, zgodnie z Agendą 2020. MKOl nie chce stałych obiektów budowanych wyłącznie na igrzyska, aby uniknąć scen z Aten, gdzie niektóre areny wciąż stoją opuszczone. IO mogą być paliwem do dalszego rozwoju, tak jak w 2012 – z autostrad czy zmodernizowanych dworców, budowanych z myślą o Euro, korzystamy po dziś dzień.
  • Symbolika – MKOl lubi, kiedy igrzyska nabierają znaczenia pozasportowego (o pozytywnym znaczeniu), co zawarto w Kwestionariuszu Przyszłego Gospodarza. W historii były już takie przypadki. IO Tokio 2020 określano „igrzyskami odbudowy” po tragicznych: trzęsieniu ziemi, tsunami i katastrofie nuklearnej w Fukushimie w 2011 roku. Olimpijska pochodnia została częściowo wykonana z aluminium wykorzystanego do budowy mieszkań tymczasowych dla ewakuowanych z terenów dotkniętych eksplozją, a mecz otwarcia baseballa odbył się właśnie w Fukushimie. W 2044 przypadnie 100. rocznica wybuchu powstania warszawskiego – igrzyska symbolizowałyby drogę Warszawy, ale też i całej Polski od zgliszczy do nowoczesnego państwa.

A co może stanąć na przeszkodzie?

  • Mieszane uczucia wśród społeczeństwa – Polacy są tu mocno podzieleni. W 2024 roku z sondażu CBOS wynikało, że 45% respondentów popierało ten pomysł, a 41% było jemu przeciwnymi. Głosy nieprzychylne igrzyskom mogą wynikać z ich wysokich kosztów i przekonania, że w Polsce są ważniejsze wydatki. To właśnie w wyniku braku poparcia społecznego Kraków wycofał się z rywalizacji o zimowe igrzyska olimpijskie w 2022 roku.
  • Rywalizacja z innymi krajami – Polska nie będzie zapewne jedynym zainteresowanym igrzyskami w 2040 i 2044 roku. Do walki mają przystąpić m.in. Niemcy, a konkretnie Monachium. Jeśli nasi sąsiedzi, lub ktokolwiek inny z Europy (a kandydaturę rozważa jeszcze Wielka Brytania) dostanie igrzyska w 2040, będziemy mieć znikome szanse 4 lata później. MKOl nie ma w zwyczaju dawać igrzysk jednemu kontynentowi dwa razy z rzędu. Nie jest to sztywny zapis w regulaminach, równowaga geograficzna wynika z podejścia Komitetu. Na pewno należy przyglądać się wyborom gospodarza IO 2036 – one odbędą się w 2029 roku.
  • Decentralizacja – o ile polska kandydatura wpisuje się w ideę igrzysk zrównoważonych, tak z pewnością ich organizacja byłaby karkołomnym zadaniem pod względem logistycznym. Byłoby dużo trudniej z szybkim przemieszczaniem się: zawodników i ich sztabów, dziennikarzy czy kibiców. To sprawia, że Polska wydaje się być mniej atrakcyjną opcją od dużej metropolii, w której (lub jej pobliżu) znajduje się znaczna część obiektów. W trakcie procesu wyboru gospodarza Polska musi udowodnić, że jest gotowa na tak duże wyzwanie.

Konieczne zmiany w kulturze fizycznej w Polsce

Spore wątpliwości co do organizacji IO w Polsce wzbudza stan polskiego sportu. Jak dotąd tylko raz w historii zdarzyło się, żeby gospodarz znalazł się poza czołową dwudziestką klasyfikacji medalowej. Miało to miejsce w 1976 roku, kiedy to Kanada zajęła w niej 27. miejsce. Wówczas Polska uplasowała się na 6. pozycji, najwyższej w historii. W latach 1952-2000 (z wyjątkiem 1984 przez bojkot) zawsze kończyliśmy igrzyska w TOP20, potem zdarzały się niższe pozycje. Szczególna była ostatnia edycja w Paryżu, którą Polska zakończyła na 42. miejscu, z 10 medalami na koncie. To najgorszy wynik w historii pod względem pozycji w klasyfikacji. I raporty związane z aktywnością młodzieży nie dają powodów do optymizmu.

Według badania WHO z 2024 roku około 20% osób w wieku 11-15 lat spełnia zalecenie przynajmniej 60 minut umiarkowanej/intensywnej aktywności fizycznej. Bardziej zatrważające raporty ukazały się w ramach projektu „WF z AWF”. Z niego wynika, że ponad 90% dzieci nie ma wystarczających kompetencji ruchowych, jak bieganie czy skakanie. Dla wielu aktywność fizyczna sprowadza się wyłącznie do lekcji wf-u. Strategia Rozwoju Sportu 2040 skupia się na tym, a igrzyska są jedynie katalizatorem tych zmian. W końcu wśród dzisiejszych dzieci z podstawówek mogą być przyszli olimpijczycy, którzy startowaliby na swojej ziemi.

Innym problemem jest to, że kiedy dzieci podejmują się aktywności fizycznej poza szkołą, to często się do niej po prostu zrażają. Niekiedy wynika to z presji ze strony rodziców, marzących o drugim Lewandowskim, a także systemu. Co można zrobić już teraz? O tym w 2022 roku mówili trenerzy ze szkółek piłkarskich na łamach Weszło Junior. Co do jednego rozwiązania wszyscy byli zgodni. Mowa o zniesieniu rywalizacji i wyników w najniższych kategoriach wiekowych tak, aby dziecko mogło skupić się na czerpaniu przyjemności ze sportu. Można to wdrożyć w każdej dyscyplinie. Takie podejście, do 11. roku życia, funkcjonuje chociażby w Norwegii (barneidrett), i to już od blisko 40 lat.

Podsumowanie – czy mamy szanse ugościć igrzyska olimpijskie?

Odpowiadając na pytanie postawione w tytule: tak, igrzyska olimpijskie w Polsce są możliwe. Mamy już pewne fundamenty pod ich organizację. Nie byłoby jednak szans ugościć ich teraz. Polska wymagałaby lat przygotowań i intensywnych modernizacji infrastruktury sportowej i nie tylko. A oprócz tego należałoby przygotować pokolenie na największą imprezę sportową świata tak, aby pokazać się z dobrej strony. W sumie pytanie nie powinno brzmieć „czy to jest możliwe?”, tylko „jak duże są na to szanse?”. Na chwilę obecną trudno je jednoznacznie określić. Nie ma jeszcze oficjalnej listy kandydatów na interesujące nas terminy. Dopiero kiedy do MKOl wpłyną kandydatury, będzie można je ocenić. Gdyby jednak ten proces zaczął się teraz, raczej nie bylibyśmy faworytem. Z drugiej strony, przy wyborze gospodarza Euro 2012 także nim nie byliśmy. 14 lub 18 lat (w zależności od terminu docelowego) powinno w zupełności wystarczyć, aby to zmienić. Kto nam zabroni marzyć?

Zorganizowaliśmy wspaniałe Euro, zorganizowaliśmy igrzyska europejskie. Jesteśmy absolutnie zdolni do tego, żeby zorganizować igrzyska olimpijskie

Maja Włoszczowska, członkini Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img