Za słaby na Ekstraklasę, zagra w Bundeslidze. Legia oddaje stopera

W biurach Legii Warszawa stwierdzono, że Jan Leszczyński nie przyda się drużynie w przyszłym sezonie. Młody stoper został oddany bez żalu i trafił do Borussii Mönchengladbach. Niemiecki klub docenił umiejętności utalentowanego 19-latka i podpisał z nim kontrakt do 30 czerwca 2030 roku.

„Jan jest bardzo utalentowanym środkowym obrońcą z naprawdę ekscytującą mieszanką atrybutów i ogromnym potencjałem. Jest nieustępliwy w pojedynkach, dobry w powietrzu, obunożny i nie ma problemu z rozegraniem piłki od tyłu. Jest również bardzo skupiony i ambitny, i jest na początku ekscytującej podróży” – w komunikacie niemieckiego klubu charakteryzuje nowy nabytek szef pionu sportowego Rouven Schröder.

REKLAMA

Jan Leszczyński zagra w Borussii Mönchengladbach

Po takim opisie od człowieka, który decydował o transferze piłkarza do klubu, można się zastanowić, dlaczego ten nie dostał poważnej szansy w warszawskim klubie. W zakończonym sezonie Jan Leszczyński bardzo dobrze pokazał się w rozgrywkach UEFA Youth League. W tych rozgrywkach młodzieżowa drużyna Wojskowych pokonała Ajax Amsterdam. Z kolei odpadła w 1/8 finału z Villarealem po zaciętym pojedynku. Jednym z liderów drużyny do lat 19. był właśnie środkowy obrońca. Przede wszystkim imponował rozegraniem piłki. Bez problemu wprowadzał futbolówkę do gry krótkim podaniem. Potrafił także napocząć akcję długim przerzutem. Dodatkowo wyróżniały go warunki fizyczne (1,91 m wzrostu). To pomagało w grze obronnej.

W pierwszej drużynie Legii Warszawa nie dostał jednak dostarczenie dużo szans. To z pewnością było związane z trudną sytuacją ligową. Jednakże 2. minuty w debiucie z GKS-em Katowice (1:1), 90. minut z Lechią Gdańsk (2:1) i połowa meczu przeciwko Motorowi Lublin (4:0) to nie są sygnały, że ufa się młodemu stoperowi. Szczególnie że Jan Leszczyński pokazał się podczas tych szans bardzo dobrze. Można było się spodziewać, że w przyszłym sezonie 19-latek będzie miał więcej szans na regularną grę. Legia miała inne plany. Najpierw ściągnęła wiekowego Zorana Arsenicia. Następnie dostała ofertę z Niemiec i podjęła decyzję o oddaniu swojego wychowanka. Mówi się, że na konto Warszawian ma zostać przelane nawet 3 miliony euro. Można było zaryzykować i liczyć, że Jan Leszczyński rozwinie się na miarę Jana Ziółkowskiego. Jednak teraz wychowywać go dalej będzie Borussia.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ