Wisła Kraków zaczyna konkretniej działać na rynku transferowym po awansie do PKO BP Ekstraklasy. Klub szuka przede wszystkim bramkarza, środkowego obrońcy i napastnika. Dwa pierwsze tematy właśnie nabrały tempa. Przy Reymonta pracują nad Axelem Holewińskim z Pogoni Szczecin oraz Maxence’em Maisonneuve’em z RAAL La Louvière.
Najbardziej zaawansowany może być temat stopera. Według Piotra Koźmińskiego z Goal.pl, to właśnie Maxence Maisonneuve może zostać pierwszym letnim transferem Wisły. Francuz ma 27 lat, mierzy 191 cm i występuje na środku obrony. Od 2023 roku jest związany z La Louvière, a jego kontrakt wygasa 30 czerwca. To oznacza, że „Biała Gwiazda” mogłaby sprowadzić go bez kwoty odstępnego. Tomasz Włodarczyk informował, że krakowianie są blisko zagranicznego środkowego obrońcy, a transfer może zostać ogłoszony w najbliższych dniach. Maisonneuve wygląda właśnie na takiego kandydata.
Wisła Kraków pracuje nad konkretnymi wzmocnieniami
Równolegle wrócił temat bramki. Wisła Kraków i GKS Katowice złożyły oferty za Axela Holewińskiego z Pogoni Szczecin. Informację jako pierwszy podał portal wszczecinie.pl – oba kluby proponują Pogoni kwotę odstępnego oraz procent od następnej sprzedaży. Problemem pozostaje wysokość podstawowej opłaty. Holewiński to jeden z najciekawszych młodych bramkarzy w Polsce, ale jego sytuacja w Szczecinie jest mocno napięta. Jesienią grał regularnie w Polonii Bytom, gdzie w dziewiętnastu meczach zachował siedem czystych kont. Później Pogoń przerwała wypożyczenie, licząc na przedłużenie kontraktu. Do porozumienia nie doszło, a zawodnik został przesunięty do rezerw. Kontrakt 20-latka obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, więc Pogoń nadal ma argumenty w negocjacjach. Z drugiej strony klub musi zdecydować, czy trzymać bramkarza, który nie chce podpisać nowej umowy, czy spieniężyć go teraz i zabezpieczyć procent od kolejnego transferu. Właśnie ten drugi wariant próbują wykorzystać Wisła i GKS.
Dla krakowian taki ruch miałby sens sportowo i strategicznie. Wisła potrzebuje bramkarza nie tylko na teraz, ale też z potencjałem na przyszłą sprzedaż. Holewiński pasuje do tego modelu. Jest młody, ma za sobą dobre pół roku w pierwszej lidze i występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski. GKS Katowice też ma swoje argumenty. Zespół Rafała Góraka zagra w europejskich pucharach, a po kontuzji Rafała Strączka musi myśleć o zabezpieczeniu bramki na początek sezonu. To może być dla Holewińskiego atrakcyjna opcja, choć w Katowicach rywalizacja i układ kadrowy mogą wyglądać inaczej niż w Krakowie.
Wisła natomiast buduje zespół po awansie i chce szybko zamknąć najważniejsze luki. Jarosław Królewski zapowiadał, że klub może przeprowadzić kilka istotnych ruchów, bez robienia transferów na siłę. Maisonneuve i Holewiński dobrze pokazują ten kierunek. Oba angaże nie powinny generować istotnych kosztów, a wydają się bardzo ciekawe.

