Widzew Łódź może znów mocno wejść na rynek wewnątrz Ekstraklasy. Według informacji Tomasza Włodarczyka z Meczyki.pl, łódzki klub analizuje możliwość sprowadzenia dwóch kluczowych zawodników Górnika Zabrze — Maksyma Chłania i Patrika Hellebranda. Dziennikar podaje, że Widzew zna wysokość klauzul odstępnego obu piłkarzy i ma już ustalone warunki finansowe z zawodnikami. Teraz przy al. Piłsudskiego ma zapaść decyzja, czy klub rzeczywiście przejdzie do konkretów. Jeśli tak się stanie, Górnik Zabrze będzie miał spory problem.
Kwoty są wysokie, ale w realiach obecnego Widzewa nie brzmią nierealnie. Za Hellebranda trzeba zapłacić 1,7 miliona euro. Chłań ma kosztować 3 miliony euro. Jeszcze kilka lat temu takie sumy byłyby dla łodzian kompletnie poza zasięgiem. Po wejściu Roberta Dobrzyckiego i rekordowych transferach z ostatnich okien Widzew może jednak patrzeć na podobne tematy inaczej. Hellebrand był w ostatnim sezonie jednym z najważniejszych piłkarzy środka pola Górnika. Czech rozegrał 39 meczów, strzelił 4 gole i zanotował 2 asysty. Widzew szuka wzmocnienia na pozycji numer sześć po kontuzji Lukasa Leragera, więc ten trop ma sportowy sens. W tle Hellebranda pojawił się też Bursaspor. Turecki klub złożył mu ofertę, ale według Meczyków nie jest to dla zawodnika wymarzony kierunek. To może być dla Widzewa korzystne, o ile łodzianie faktycznie zdecydują się uruchomić klauzulę.
Chłań to inny profil i inny kaliber finansowy. Ukrainiec ma za sobą sezon, w którym zdobył 8 bramek i zanotował 6 asyst w 32 spotkaniach. W Górniku stał się jednym z najważniejszych zawodników ofensywy, imponując przebojowością. Przy klauzuli wynoszącej 3 miliony euro byłby jednak drogim ruchem, nawet jak na dzisiejszy Widzew. Łodzianie szukają skrzydłowego, ale nie jest przesądzone, że ruszą akurat po Chłania. Meczyki zwracają uwagę, że Widzew analizuje też inne opcje, w tym Camilo Menę. Jeśli klub nie znajdzie korzystniejszego rozwiązania albo nie zdoła obniżyć ceny za Kolumbijczyka, temat zawodnika Górnika może wrócić na poważnie.
Górnik Zabrze ma spory problem?
Sam wątek odejścia Hellebranda przewija się od wielu miesięcy, Chłań po dobrej rundzie także nie będzie narzekać na brak adoratorów. Zaskakuje jedynie informacja o kwotach odstępnego wpisanych w kontrakty obu zawodników. Jeśli jest tak, jak informuje Tomasz Włodarczyk, Górnik Zabrze może mieć duży problem. Wówczas bowiem potencjalny kupiec musi jedynie zapłacić określoną kwotę, a śląski klub nie ma narzędzi, by zablokować sprzedaż. Oczywiście, można zastanawiać się, czy piłkarze mający przed sobą perspektywę rywalizacji o awans do Ligi Mistrzów będą skłonni do gry w Łodzi. Widzew ma jednak po swojej stronie argument finansowy i może zaoferować zwyczajnie lepszą pensję. Dlatego właśnie sytuacja jest niebezpieczna dla Górnika Zabrze.

