Manchester City zainteresowany 23-latkiem. W grze nawet 100 mln funtów

Manchester City ruszył po Elliota Andersona, ale na razie odbił się od Nottingham Forest. Według Davida Ornsteina i Laurie’ego Whitwella z „The Athletic”, pierwsza oferta „Obywateli” za 23-letniego pomocnika została odrzucona. City nie zamierza jednak kończyć tematu.

Anderson ma za sobą sezon, który mocno podniósł jego pozycję na rynku. W Premier League rozegrał 38 meczów, strzelił 4 gole i zanotował 4 asysty. Same liczby nie tłumaczą jednak całego zainteresowania. Anglik był jednym z najważniejszych piłkarzy środka pola Nottingham Forest. Dawał intensywność, odbiór, prowadzenie piłki i coraz lepiej wyglądał w grze pod presją. Forest nie musi sprzedawać go szybko ani tanio. Anderson trafił na City Ground z Newcastle United latem 2024 roku za około 35 milionów funtów, a jego kontrakt nadal daje klubowi mocną pozycję. Angielskie media piszą, że Nottingham wycenia go na ponad 100 milionów funtów. „The Times” wskazuje nawet poziom około 120 milionów, talkSPORT mówi o 105 milionach.

REKLAMA

Manchester City skazany na większy wydatek?

Dla City zainteresowanie Andersonem jest logiczne. Klub wchodzi w nowy etap po erze Pepa Guardioli. Enzo Maresca ma przejąć drużynę i dostać pomocnika gotowego do grania w Premier League od razu. W środku pola robi się miejsce. Bernardo Silva ma odejść po wygaśnięciu kontraktu, a wokół przyszłości Rodriego pojawiają się kolejne spekulacje związane z Realem Madryt. Do tego Nico González nie ma pewnej pozycji po sezonie z ograniczoną liczbą minut. Anderson nie jest klasycznym defensywnym pomocnikiem ani typową „dziesiątką”. To bardziej zawodnik od łączenia faz gry. Potrafi pracować bez piłki, przesuwać zespół pressingiem, ale też prowadzić akcję do przodu. Właśnie takich piłkarzy City szuka najchętniej — nie jednowymiarowych, tylko takich, których można ustawić w kilku rolach w środku pola.

Problemem jest cena. Jeśli Forest rzeczywiście będzie trzymać się wyceny przekraczającej 100 milionów funtów, City musi zdecydować, czy Anderson jest zawodnikiem wartym pobicia klubowego rekordu transferowego. Ten nadal należy do Jacka Grealisha, który kosztował około 100 milionów funtów. Nottingham dobrze wie, że na rynku angielskich pomocników ceny są absurdalne. Declan Rice, Moisés Caicedo czy Enzo Fernández ustawili poprzeczkę bardzo wysoko. W tle jest też Manchester United, ale według angielskich mediów to City wygląda na klub bardziej konkretny. United obserwuje sytuację, choć równolegle pracuje nad innymi pomocnikami. Anderson ma być natomiast zainteresowany przeprowadzką na Etihad, co może mieć znaczenie, jeśli rozmowy wejdą w kolejną fazę.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ