Wojciech Urbański znalazł się na radarze Górnika Zabrze. Według informacji Łukasza Olkowicza z „Przeglądu Sportowego Onet”, przekazanych w podcaście „Ofensywni”, triumfator Pucharu Polski i wicemistrz kraju rozważa sprowadzenie pomocnika Legii Warszawa. Przy Łazienkowskiej nie musi to być scenariusz nierealny.
Górnik Zabrze szuka wzmocnień przed sezonem, w którym czeka go nie tylko gra w Ekstraklasie, ale również europejskie puchary. Jednym z nazwisk, które pojawiło się w kontekście klubu z Roosevelta, jest Wojciech Urbański. Informację o zainteresowaniu 21-letnim pomocnikiem Legii Warszawa przekazał Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego Onet” w podcaście „Ofensywni”.
Wojciech Urbański nie jest w Legii postacią anonimową. W minionym sezonie rozegrał 21 spotkań w Ekstraklasie, a do tego występował również w Lidze Konferencji. Łącznie w pierwszym zespole stołecznego klubu ma już ponad 60 meczów, choć trudno powiedzieć, że zbudował sobie pozycję zawodnika nie do ruszenia. To raczej piłkarz z potencjałem, który w Warszawie dostał szanse, ale nadal czeka na wyraźny krok do przodu. Górnik Zabrze może liczyć na promocję? Nie bardzo. Legia przedłużyła z nim kontrakt w kwietniu 2025 roku. Nowa umowa obowiązuje do 31 grudnia 2028 roku, więc klub nie jest pod ścianą. Z drugiej strony — według Olkowicza — jeśli za Urbańskiego pojawi się oferta rzędu kilkuset tysięcy euro, przy Łazienkowskiej mogą rozważyć sprzedaż.
Górnik Zabrze zrezygnuje z Nowaka dla Urbańskiego?
Z perspektywy Górnika Zabrze taki ruch ma sens przy korzystnej wycenie 21-latka. Zabrzanie są po najlepszym sezonie od lat. Tak jak pisaliśmy w kontekście sprzedaży zawodników, rywalizacja w europejskich pucharach – wliczając w to kwalifikacje Ligi Mistrzów to nie tylko prestiż, ale także doskonałe okno wystawowe na promocję własnych graczy. Zwłaszcza młodych i przebojowych. Urbański wpisuje się w ten profil. Jest młody, ma doświadczenie w Legii, zna Ekstraklasę i może grać w środku pola oraz bliżej ofensywy. Nie jest jednak gotowym liderem, którego transfer automatycznie podnosi poziom drużyny.
Problemem może być cena. Dla Legii sprzedaż zawodnika z kontraktem ważnym jeszcze przez ponad dwa lata za niską kwotę nie musi być priorytetem. Dla Górnika kilkaset tysięcy euro to z kolei pieniądze, które trzeba wydać bardzo świadomie. Zwłaszcza jeśli klub szykuje się do walki na kilku frontach. Coś jest na rzeczy? Na to wygląda, natomiast rozwiązaniem alternatywnym może być wypożyczenie z opcją transferu definitywnego. Pytanie, czy Górnik Zabrze sięgnie po piłkarza z Łazienkowskiej, gdy z wypożyczenia do Wisły Płock wróci inny 21-latek – Wiktor Nowak?

