Na Arenie Katowice w sobotni wieczór trybuny wypełniły się aż po brzegi – powodem tego tzw. Śląski Klasyk. Spotkanie pomiędzy GKS-em Katowice i Górnikiem Zabrze zawsze cieszy się dużą popularnością wśród kibiców i w tym przypadku nie było inaczej. Do Katowic przyjechali Górnicy, którzy po trzech spotkaniach bez wygranej muszą powrócić na zwycięską ścieżkę. W przypadku Gieksiarzy ważny jest każdy punkt, bowiem ich walka o utrzymanie na koniec rundy wiosennej jest niewykluczona.
Dosyć energicznie rozpoczęło się ostatnie z sobotnich spotkań 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Obustronne ataki mogły cieszyć oko widza, a do pierwszej dogodnej okazji doszli przyjezdni. Maksym Khlan nie skorzystał z rozgardiaszu w polu karnym GKS-u i jego celny strzał efektywnie obronił Rafał Strączek. Autorem pierwszej bramki tego pojedynku okazał się bezapelacyjny lider gospodarzy w aktualnym sezonie – Bartosz Nowak. Doświadczony pomocnik umiejętnie wykorzystał przebitkę w szesnastce Górnika i strzałem w lewy bok bramki pokonał Marcela Łubika.
Mało co wskazywałoby na bramkę podopiecznych trenera Michala Gasparika w końcówce pierwszej połowy. Świetna praca Patrika Hellebranda została wynagrodzona podaniem, którym otworzył drogę do bramki Sondre Lisethowi. Norweski napastnik dokładając nogę strzelił 7. bramkę w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy.
Druga połowa rozstrzygnęła Śląski Klasyk
GKS Katowice dobrze rozpoczął drugą część tego meczu. Bliski dojścia do dogodnej sytuacji bramkowej był Adam Zrelak, lecz piłka zagrana przez Mateusza Wdowiaka na dalszy słupek była zawieszona za wysoko dla słowackiego napastnika. Ależ się zakotłowało pod bramką Rafała Strączka w 57. minucie, Maksym Khlan dwukrotnie oddawał groźny strzał – raz obronił bramkarz gospodarzy, a za drugim razem golkipera wysłużyło obramowanie bramki.
Druga połowa długo nie przynosiła rozstrzygnięcia na którąś ze stron. To Zabrzanie wydawali się aktywniejsi, lecz nie udało im się skonkretyzować swoich działań. W 86. minucie bramkę dla Katowiczan strzelił Marcel Wędrychowski, który świetnie wykorzystał odbitą piłkę przez Marcela Łubika i pewnie wykończył akcję, strzelając swoją pierwszą bramkę w barwach GKS-u.
Jak się później okazało nie było to ostatnie słowo podopiecznych trenera Rafała Góraka. W doliczonym czasie gry w polu karnym przewinienia dopuścił się Michał Rakoczy, w konsekwencji czego Katowiczanie stanęli przed szansą dopełnienia sukcesu. Tą wykorzystał Arkadiusz Jędrych, który ze spokojem wykorzystał jedenastkę.
GKS Katowice zdobywa cenne punkty
Katowiczanie dzięki temu zwycięstwu nieco odskoczyli drużynom zajmującym miejsca w strefie spadkowej. Podopieczni trenera Rafała Góraka mają na swoim koncie już 30 „oczek”, co daje im sześciopunktową przewagę m.in. nad Widzewem Łódź czy Legią Warszawa. Górnik Zabrze musi powrócić do regularnego punktowania, by pozostać w czubie ekstraklasowej tabeli. Początek rundy wiosennej dla Zabrzan nie był zbyt łaskawy, bowiem nie wygrali żadnego z czterech spotkań.
