Zagłębie Lubin z cennym zwycięstwem. Widzew bez wygranej od lutego

W Lubinie spotkały się drużyny, którym delikatnie mówiąc, w ostatnim czasie nie szło najlepiej. Widzew na wiosnę wygrał tylko raz, natomiast „Miedziowi” na ostatnie sześć spotkań nie wygrali żadnego i znajdowali się przed meczem tuż nad strefą spadkową. Przed meczem z pewnością punktów bardziej szukała drużyna Waldemara Fornalika z racji zaledwie jednego punktu przewagi nad strefą spadkową, jednak Widzew ostatnimi wynikami robi wszystko, aby ten sezon, a właściwie jego końcówka przestała należeć do spokojnych. Zwycięstwo w Lubinie byłoby dobrym przełamaniem i zapewnieniem spokoju. Tego właściwie, czyli chwili oddechu szukały obie drużyny.

Zagłębie bardziej chciało i potrafiło

Widzew wyszedł na mecz bardzo spokojnie, wręcz apatycznie. Cofnięty, wystraszony i niemrawy. Zupełnie inaczej niż gospodarze. Drużyna Waldemara Fornalika tworzyła sobie coraz to więcej okazji, a największe zagrożenie tworzył na prawym skrzydle Kacper Chodyna. Gdyby nie Henrich Ravas to Miedziowi w pierwszej połowie spokojnie prowadziliby co najmniej 2:0. Nic nie poprawia się w obronie Widzewa. Za łatwo obrońcy dają się ogrywać i dawać przestrzenie swoim rywalom. Z kolei jeśli chodzi o ofensywę gości, to próbowali swoich sił w tradycyjny dla siebie sposób w ostatnim czasie. Głównym zagrożeniem były stałe fragmenty gry, szukanie długich piłek na Jordiego Sancheza i czekanie na pojedyncze zrywy Bartłomieja Pawłowskiego, który w pierwszej połowie został dobrze wyłączony z gry przez Miedziowych. Zdecydowanie bardziej konkretne w swoich atakach było Zagłębie. Konkretny w 33. minucie był Dawid Kurminowski, który znalazł receptę na pokonanie słowackiego bramkarza drużyny przyjezdnej. Jednak warto dodać, że gdyby w kilku sytuacjach piłkarze Waldemara Fornalika zachowali chłodniejszą głowę, to goście na przerwę schodziliby jeszcze w gorszych nastrojach.

Obie drużyny próbowały, ale…?

Próby były z obu stron, ale tak jakby żadna z ekip nie chciała czy nie potrafiła. O ile prowadzących Miedziowych taka postawa nie dziwiła zbytnio, to postawa przyjezdnych z Łodzi już bardziej. Spokojnie to nie było tak, że Widzew nie próbował. Po prostu to wyglądało tak, jakby Widzew nie potrafił. Ataki były, lecz wyglądały one bardzo ślamazarnie, apatycznie i niechlujnie. Podania niedokładne, brakowało finalizacji, kluczowych zagrań i przede wszystkim chęci na twarzach piłkarzy. Zagłębie sprawiało wrażenie drużyny, kontrolującej przebieg spotkania. Dodatkowo próbując zamknąć wynik spotkania. I te próby koniec końców im się udały. W 92. minucie wynik spotkania ustalił bardzo dobrze prezentujący się na przestrzeni całego spotkania – Kacper Chodyna. A Widzew takimi atakami, taką grą nie ma prawa wygrać meczu.

Nie z tak nieźle prezentującym się w tym spotkaniu Zagłębiem. Beniaminek z Łodzi pogrąża się w swojej apatyczności, notując kolejne spotkanie bez zwycięstwa i osuwając się w tabeli Ekstraklasy. Na wiosnę drużyna Janusza Niedźwiedzia w żadnym stopniu nie przypomina tej, którą mogliśmy obserwować jesienią. Jedyne co pozostało to ten „widzewski charakter”, w który kibice z pewnością zaczynają wątpić. Z kolei drużyna Waldemara Fornalika zdobywa cenne trzy punkty w kontekście walki o utrzymanie. Chwila oddechu w Lubinie i czekanie na to, co pokażą rywale. Przewaga nad Lechią Gdańsk to już jednak 9 punktów.

Zagłębie – Widzew 2:0 (Kurminowski 33′, Chodyna 90+1′)

Podobne

Górnik Zabrze minimalnie przegrał z Fenerbahce. Talisca rozstrzygnął mecz w Stambule

Górnik Zabrze rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów od...

Aleksander Buksa znalazł nowy klub. Napastnik zostaje w I lidze

Aleksander Buksa nie pozostawał długo bez klubu po rozstaniu...

Stan Wawrinka pożegnał się z ceglaną mączką

Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz w karierze na...

Jagiellonia Białystok wzmocni linię pomocy?

Jagiellonia Białystok coraz śmielej porusza się po rynku transferowym....

Jagiellonia Białystok dopięła kluczowy transfer. To będzie nowa gwiazda drużyny?

Jeremy Agbonifo został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 20-letni skrzydłowy...

Zespół ponad indywidualności. Hiszpania zasłużonym mistrzem

Hiszpania po mistrzostwie Europy zdobyła Puchar Świata. Triumf La Furia Roja to dowód na to, że zespół jest ważniejszy od indywidualności.

Leo Messi tylko ze srebrem. Messidependencia nie wystarczyła na Hiszpanię

Argentyna przegrała w finale Mistrzostw Świata z Hiszpanią po...

Morgan Rogers o krok od Chelsea. Padnie nowy rekord

Morgan Rogers zamieni Aston Villę na Chelsea. Londyńczycy zgodzili...

Antonelli wraca do wygrywania, a Russell ma problem. 4 wnioski po GP Belgii

Za nami przedostatnie zmagania kierowców Formuły 1 przed coroczną...

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna kończyła w „10”

„Finałów się nie gra, finały się wygrywa” – mawia...

Sevilla pokonana! Cracovia z udanym zwieńczeniem obchodów 120-lecia klubu

Cracovia pokonała Sevillę 1:0 w wyjątkowym spotkaniu rozegranym z...

Kłopot bogactwa przerósł Thomasa Tuchela

Gdy Thomas Tuchel ogłosił powołania na Mistrzostwa Świata w...

Regulamin konkursu „Hiszpania – Argentyna”

1. Organizator konkursuOrganizatorem konkursu jest fanpage Mistrzowie Polski, prowadzony...

Francja wróciła z dalekiej podróży, ale Anglia miała zbyt dużą przewagę

Co za nieprawdopodobny scenariusz miał ten mecz brąz! W...
spot_img

KATEGORIE

spot_imgspot_img