Raków Częstochowa rozgląda się za nowym bramkarzem po tym, jak Oliwier Zych wrócił po wypożyczeniu do Aston Villi. Kacper Trelowski zostaje przy Limanowskiego, ale sam 22-latek to za mało na sezon z ligą, Pucharem Polski i europejskimi pucharami. Według informacji „Faktu” Raków ma sięgnąć po Tarika Karicia z Veležu Mostar. Karić to 20-letni bramkarz z Bośni i Hercegowiny, młodzieżowy reprezentant kraju. W ostatnim sezonie rozegrał 35 spotkań i 14 razy zachował czyste konto.
Raków Częstochowa znowu spróbuje
Raków Częstochowa w minionym sezonie miał kłopot bogactwa między słupkami, ale obecnie potrzebuje drugiego bramkarza na dobrym poziomie. W kadrze są jeszcze Wiktor Żołneczko i Dominik Czeremski, ale obaj mają po 17 lat. Karić wygląda więc na kandydata do rywalizacji z Trelowskim. Naturalnie pojawią się porównania do Vladana Kovačevicia. Raków Częstochowa w przeszłości zaufał już usługom bramkarza z Bośni i wyszedł na tym świetnie, bowiem Bośniak okazał się jednym z najlepszych bramkarzy polskiej ligi. Warto jednak podkreślić, że częstochowianie chcieli pójść za ciosem i powtórzyć sukces Vladana.
Na początku 2024 roku do zespołu dołączył Muhamed Šahinović, który kosztował 300 tysięcy euro i miał stopniowo coraz odważniej włączać się do walki o pierwszy skład. Tymczasem do dzisiaj rozegrał dla Rakowa dokładnie jedno spotkanie. Polski klub próbował wypożyczać go do innych klubów, ale przygody w Słowacji, Słowenii i Chorwacji nie były szczególnie udane. Šahinović latem ma zresztą wrócić do Częstochowy, ale najwyraźniej w klubie jest już inna koncepcja. Inny Bośniak.
Trudno więc ocenić, śladami którego rodaka może pójść Tarik Karić. Będzie strzałem w dziesiątkę jak Vladan Kovačević, a może czeka go rola rezerwowego i narastająca frustracja brakiem realnych szans? Raków Częstochowa wierzy w Bośniaków, ale jak pokazuje historia, nie każdy przypadek jest taki sam jak poprzedni. Mimo to, w klubie są spróbować po raz trzeci postawić na bośniackiego golkipera.

