Raków Częstochowa oficjalnie potwierdził transfer Oliwiera Kwiatkowskiego. 21-latek trafił pod Jasną Górę na zasadzie transferu definitywnego z Polonii Bytom i podpisał kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2031 roku. Pomocnik po udanym sezonie na zapleczu PKO BP Ekstraklasy wzbudzał zainteresowanie kilku klubów. W medialnych doniesieniach przewijały się między innymi Wisła Kraków i Pogoń Szczecin, ale najbardziej konkretny okazał się Raków – już przed tygodniem jasne się stało, że to właśnie ten klub wygrał walkę o podpis. Teraz dopiął transfer i związał się z zawodnikiem na kolejne pięć lat.
Kwiatkowski urodził się 2 maja 2005 roku w Sosnowcu. Ma 178 centymetrów wzrostu i występuje jako ofensywny pomocnik. Pierwsze kroki stawiał w akademii Silentu Dąbrowa Górnicza, później przez lata był związany z Rozwojem Katowice. Do Polonii Bytom trafił w 2024 roku i bardzo szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Najpierw pomógł Polonii w awansie do I ligi, a później potwierdził jakość już na wyższym poziomie. W ostatnim sezonie rozegrał 35 meczów – 32 ligowe i 3 w Pucharze Polski, w których strzelił 13 goli. Jasne się stało, że może celować poziom wyżej. W Częstochowie konkurencja będzie większa niż w klubach, które mogłyby szybciej dać mu istotną rolę.
Raków Częstochowa inwestuje w Polaka
Częstochowianie dalej chcą odgrywać czołową rolę w polskiej lidze, ale według doniesień medialnych w klubie planują ograniczyć skalę wydatków. Częściej kupować zawodników, którzy dopiero się rozwijają, niż gotowe i kosztowne „produkty”. Oczywiście, wszystko sprowadza się do pytania, czy Oliwier Kwiatkowski będzie dostawał swoje szanse w Ekstraklasie. Raków Częstochowa, łącząc polską ligę oraz europejskie puchary, będzie musiał rozsądnie zarządzać kadrą, więc prawdopodobne rotacje mogą być doskonałą okazją dla 21-latka, by udowodnić swoją przydatność.
Raków Częstochowa póki co bardzo spokojnie wchodzi w letnie okno transferowe. Do klubu trafił defensor Dieudonné Gaucho Debohi, ale lista odejść jest zdecydowanie większa niż ta ze wzmocnieniami. Wygląda więc na to, że Medaliki zaczną zmagania w europejskich pucharach od ograniczonej kadry, a dopiero później będą myślały nad poprawą jakości kadry.

