Raków Częstochowa potwierdził transfer Tarika Karicia. 20-letni bramkarz przeniósł się do klubu z Veležu Mostar na zasadzie transferu definitywnego i podpisał kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2030 roku. Umowa zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Karić urodził się 19 września 2005 roku w Sarajewie. Treningi rozpoczynał w FK Famos, skąd trafił do akademii Željezničara. W 2023 roku wyjechał do Austrii, gdzie został zawodnikiem SV Kapfenberg, ale po roku wrócił do Bośni i Hercegowiny. W ostatnich dwóch sezonach reprezentował GOSK Gabela oraz Velež Mostar. Minione rozgrywki były dla niego szczególnie udane. W 35 spotkaniach zachował 14 czystych kont, a w plebiscycie Kristalnih 11 został wybrany najlepszym bramkarzem bośniackiej ekstraklasy. Raków sięga więc nie tylko po młodego zawodnika, ale po golkipera, który ma już za sobą pełny sezon regularnej gry na seniorskim poziomie.
Raków Częstochowa znów patrzy w stronę Bośni
Transfer Karicia naturalnie budzi skojarzenia z wcześniejszymi ruchami Rakowa. To trzeci bramkarz z bośniackim rodowodem w historii częstochowskiego klubu. W przeszłości przy Limanowskiego występowali Vladan Kovačević oraz Muhamed Šahinović. Pierwszy z nich okazał się jednym z najlepszych bramkarzy w historii Rakowa i całej Ekstraklasy ostatnich lat. Drugi miał być kolejnym ciekawym projektem, ale do tej pory nie przebił się w Częstochowie. Šahinović rozegrał w barwach Rakowa tylko jedno spotkanie, a kolejne wypożyczenia nie przyniosły przełomu. W przypadku Karicia trudno już na starcie wydawać jednoznaczne wyroki. Z jednej strony Raków sięga po zawodnika młodego, wyróżniającego się w swojej lidze i z długim kontraktem, co sugeruje myślenie inwestycyjne. Z drugiej – samo pochodzenie i pozycja nie gwarantują powtórzenia historii Kovačevicia.
Po powrocie Oliwiera Zycha do Aston Villi Raków potrzebował wzmocnienia obsady bramki. Kacper Trelowski zostaje ważną postacią kadry, ale sezon z ligą, Pucharem Polski i europejskimi pucharami wymaga większej głębi między słupkami. Karić powinien więc wejść do rywalizacji o miejsce w bramce, a jednocześnie może być traktowany jako projekt na najbliższe lata. Długi kontrakt do 2030 roku pokazuje, że polski klub nie sprowadza go wyłącznie jako awaryjnego zmiennika. Raków Częstochowa po raz trzeci stawia na bośniackiego bramkarza. Po Kovačeviciu poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko, po Šahinoviciu nie brakuje ostrożności. Karić przychodzi więc do Częstochowy z ciekawym CV i dużymi oczekiwaniami.

