Górnik Zabrze ma nowego piłkarza! Wychowanek Benfiki wyceniany na ponad 3 mln euro

Paulo Bernardo został piłkarzem Górnika Zabrze. 24-letni Portugalczyk przenosi się do Polski z Celticu, w którym rozegrał ponad 90 spotkań i zdobył kilka krajowych trofeów. Nie jest napastnikiem ani klasyczną „dziesiątką”. To środkowy pomocnik, który ma poprawić jakość rozegrania i ułatwić zabrzanom dostarczanie piłki pod pole karne przeciwnika. Górnik wypożycza Bernardo, ale w umowę zostanie wpisana opcja transferu definitywnego.

Bernardo trafił do akademii Benfiki jako ośmiolatek. W lutym 2020 roku zadebiutował w drużynie rezerw, a w kolejnych miesiącach wyrósł na jednego z najbardziej obiecujących zawodników klubowego szkolenia. W drugiej lidze portugalskiej rozegrał 38 spotkań i strzelił siedem goli. Jesienią 2021 roku został wybrany najlepszym pomocnikiem rozgrywek w październiku i listopadzie.

Ciekawe CV, czas na Górnik Zabrze

W pierwszej drużynie Benfiki zadebiutował w Lidze Mistrzów przeciwko Bayernowi Monachium. Łącznie wystąpił w niej 26 razy, ale nie zdołał zdobyć bramki ani wywalczyć stałego miejsca w podstawowym składzie. Wiosnę 2023 roku spędził na wypożyczeniu w Paços de Ferreira, dla którego strzelił dwa gole w 13 meczach ligowych.

Przełomem okazał się wyjazd do Szkocji. W sezonie 2023/24 Bernardo został wypożyczony do Celticu, rozegrał 33 spotkania i zdobył cztery bramki. Jedną z nich strzelił Rangers FC w wygranych 2:1 derbach Glasgow. Odegrał również ważną rolę w finale Pucharu Szkocji – po jego uderzeniu bramkarz odbił piłkę pod nogi Adama Idaha, który zdobył zwycięską bramkę.

Celtic zdecydował się na transfer definitywny i podpisał z Portugalczykiem kontrakt do czerwca 2029 roku. W pierwszym sezonie po wykupie Bernardo rozegrał 37 spotkań i strzelił trzy gole. Kolejne rozgrywki były już znacznie trudniejsze. W szkockiej lidze wystąpił tylko osiem razy, trzykrotnie wychodził w podstawowym składzie i uzbierał 227 minut. Przy dużej konkurencji w środku pola przestał być pierwszym wyborem.

Bernardo najlepiej czuje się jako „ósemka”. Jest dobrze wyszkolony technicznie, potrafi przyjąć piłkę pod presją, przyspieszyć akcję podaniem oraz wejść z drugiej linii w pole karne. Nie unika pressingu i pracy bez piłki, co powinno odpowiadać wymaganiom Michala Gašparíka. Nie należy jednak oczekiwać zawodnika regularnie notującego kilkanaście asyst. Portugalczyk częściej porządkuje grę i przesuwa ją w kierunku bramki, niż wykonuje ostatnie podanie. Ma także doświadczenie reprezentacyjne – w kadrze Portugalii do lat 21 rozegrał 32 mecze i zdobył 11 bramek.

Jest pomocnik, może jeszcze jeden napastnik?

Jego przyjście może pomóc napastnikom Górnika, choć nie rozwiązuje wszystkich problemów tej formacji. Sondre Liseth zakończył poprzedni sezon z ośmioma golami i dwiema asystami w 35 spotkaniach. Latem sprowadzono Erika Prekopa, który rozpoczął w podstawowym składzie oba mecze z Fenerbahçe oraz ligowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Żaden z nich nie zdobył jeszcze bramki w oficjalnych rozgrywkach nowego sezonu.

Borisław Rupanow został wypożyczony do União Leiria z opcją wykupu, a trzecim napastnikiem jest 17-letni Mateusz Posmyk. W praktyce Gašparík ma więc dwóch doświadczonych kandydatów do gry na środku ataku. Prekop daje zespołowi pressing, pracę tyłem do bramki i udział w rozegraniu, natomiast Liseth częściej atakuje wolną przestrzeń. Bernardo powinien zapewnić obu dokładniejsze podania między liniami, ale sam nie zastąpi skutecznego strzelca. Jeżeli Górnik chce równolegle walczyć w lidze i europejskich pucharach, pozyskanie jeszcze jednego napastnika nadal miałoby sportowe uzasadnienie. Pozyskanie piłkarza, który powinien kreować napastnikom sytuacje bramkowe to także doskonała wiadomość.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img