Cracovia wygrała po dwóch karnych. Sędzia miał przeprosić Zagłębie Lubin za pierwszego

Cracovia pokonała Zagłębie Lubin 3:1, ale kontrowersje wokół pierwszego rzutu karnego nie skończyły się wraz z ostatnim gwizdkiem. Według informacji portalu PiłkaNożna.pl sędzia Tomasz Marciniak miał po spotkaniu przeprosić Lubinian i przyznać, że drugi raz nie podjąłby takiej samej decyzji. Chodzi o jedenastkę, po której Ajdin Hasić doprowadził do wyrównania. Leszek Ojrzyński już na konferencji prasowej nie ukrywał pretensji do arbitrów, choć przy drugim karnym przyznał, że sędzia miał rację.

Zagłębie prowadziło w Krakowie od 27. minuty, kiedy Aleks Ławniczak mocnym uderzeniem wykorzystał zamieszanie po dalekim wrzucie z autu. Cracovia miała swoje okazje, ale do przerwy przegrywała 0:1 i zanosiło się na kolejny trudny wieczór dla Bartosza Grzelaka. Wszystko zmieniło się kilka minut po wznowieniu gry. Po rzucie rożnym i zagraniu Kamila Glika piłka odbiła się od ręki Ławniczaka. Tomasz Marciniak początkowo nie reagował, ale dostał sygnał od sędziów VAR i podszedł do monitora. Po obejrzeniu powtórek wskazał na jedenasty metr. Hasić nie zmarnował okazji i w 54. minucie doprowadził do remisu. Decyzja od początku wywoływała dyskusje. Ławniczak znajdował się blisko piłki, a jego ręka nie była wyraźnie odstawiona od ciała. Marciniak uznał jednak, że doszło do przewinienia, i zmienił swoją pierwotną ocenę. Cracovia, która przegrała cztery poprzednie mecze ligowe, dostała szansę na wyrównanie, natomiast Zagłębie straciło prowadzenie. Po ostatnim gwizdku Leszek Ojrzyński nie zamierzał przemilczeć tej sytuacji.

– Wygrywaliśmy 1:0, ale tlen gospodarzom dali sędziowie – powiedział trener Zagłębia podczas konferencji prasowej. Jego zdaniem ręka Ławniczaka znajdowała się w obrysie ciała, a jedenastka w ogóle nie powinna zostać podyktowana. Ojrzyński przyznał jednocześnie, że jego zespół po wyrównaniu mógł zachować się lepiej. Lubinianie mieli swoje okazje, ale nie potrafili ponownie pokonać Sebastiana Madejskiego. Szkoleniowiec wspomniał również o problemach kadrowych, szczególnie o kontuzjach dwóch napastników.

Zagłębie Lubin miało usłyszeć przeprosiny od sędziego

Jeszcze ciekawiej zrobiło się po zakończeniu spotkania. PiłkaNożna.pl poinformowało, że Marciniak przeprosił przedstawicieli Zagłębia za pierwszą jedenastkę. Arbiter miał przyznać, że gdyby ponownie oceniał zagranie ręką Ławniczaka, nie zdecydowałby się na podyktowanie rzutu karnego. Oznaczałoby to, że po meczu uznał swoją pierwotną decyzję z boiska za właściwą, a zmianę po analizie VAR za błąd. To jednak ustalenia dziennikarskie, nie opublikowano dotąd oficjalnego stanowiska arbitra ani Kolegium Sędziów PZPN potwierdzającego przebieg tej rozmowy. Druga jedenastka nie wywołała już podobnych pretensji ze strony trenera Zagłębia – w doliczonym czasie Hasić uderzył zza pola karnego, a piłka trafiła w rękę Filipa Kocaby. Marciniak ponownie obejrzał powtórki i wskazał na jedenasty metr. Hasić drugi raz pokonał Zlatana Alomerovicia, choć tym razem bramkarz był bliski skutecznej interwencji. – Drugi karny był prawidłowy – przyznał Ojrzyński, wskazując, że jego zawodnik nie zdołał odpowiednio ułożyć rąk. Zagłębie ruszyło jeszcze po wyrównanie, ale odsłoniło się i po kontrataku Mohamed Berte ustalił wynik na 3:1.

Ojrzyński podczas konferencji nawiązał również do wcześniejszych decyzji jednego z arbitrów, który jego zdaniem już wcześniej działał na niekorzyść Zagłębia. Zasugerował, że po jednym z takich spotkań sędzia był odsuwany od prowadzenia meczów. Nie podał jednak szczegółów pozwalających samodzielnie ocenić tę historię. W jego wypowiedzi znacznie konkretniejsze były pretensje dotyczące zagrania Ławniczaka oraz przyznanie, że druga jedenastka należała się Pasom. Bartosz Grzelak patrzył na spotkanie przede wszystkim przez pryzmat przełamania serii porażek. Szkoleniowiec przyznał, że Cracovia dobrze rozpoczęła mecz, ale stracona bramka wyraźnie podcięła zawodnikom skrzydła. Dopiero po przerwie gospodarze odzyskali pewność siebie i zaczęli grać odważniej. Trener chwalił reakcję zespołu oraz jego zaangażowanie, choć nie ukrywał, że nadal widzi sporo rzeczy do poprawy.

Cracovia wygrała, ale nie bez kontrowersji

Cracovia ostatecznie wygrała 3:1, a przebieg spotkania opisaliśmy już w osobnej relacji. Po czterech porażkach z rzędu trzy punkty były dla gospodarzy niezwykle cenne, ale trudno dziwić się pretensjom Lubinian. Zagłębie prowadziło, a straciło przewagę po kontrowersyjnej jedenastce. Później samo sprokurowało drugiego karnego i pozwoliło Cracovii na zdobycie trzeciej bramki. Wynik mógłby wskazywać na pewną wygraną, jednak wspomniana jedenastka okazała się kluczowa dla przebiegu spotkania. Nigdy nie dowiemy się jednak jak potoczyłby się mecz w końcówce, gdyby gospodarze z Krakowa nie wyszli na prowadzenie.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →