Wisła Kraków zatrzymała ważnego piłkarza. Kontrakt do 2030 roku

Wisła Kraków dopięła jedną z najważniejszych umów dotyczących przyszłości swojej kadry. Jakub Krzyżanowski przedłużył kontrakt z Białą Gwiazdą do 30 czerwca 2030 roku. To istotna informacja nie tylko ze względu na pozycję 20-latka w drużynie Mariusza Jopa. Latem lewego obrońcę chciały sprowadzić między innymi Sturm Graz i FC Augsburg, ale krakowianie odrzucali oferty. Teraz zapewnili sobie dalszą współpracę z piłkarzem, który po powrocie z wypożyczenia do Torino wywalczył awans do Ekstraklasy i nie oddał miejsca w podstawowym składzie.

Wisła Kraków przedłużyła kontrakt z Krzyżanowskim. Obrońca zostaje przy Reymonta

W czwartek, 24 września, Wisła oficjalnie poinformowała o podpisaniu nowej umowy z Jakubem Krzyżanowskim. Dotychczasowy kontrakt zawodnika obowiązywał do czerwca 2027 roku i zawierał opcję przedłużenia o kolejny sezon. Krakowski klub zdecydował się jednak związać z nim na dłużej. Nowe porozumienie wygasa dopiero 30 czerwca 2030 roku. Decyzja zapadła w dobrym dla Białej Gwiazdy momencie. Wisła po czterech latach wróciła do Ekstraklasy i po dziewięciu kolejkach zajmuje czwarte miejsce z dorobkiem 17 punktów. Krzyżanowski od początku sezonu należy do podstawowych zawodników zespołu Mariusza Jopa. Wystąpił we wszystkich dziewięciu meczach ligowych, za każdym razem wychodząc na boisko od pierwszej minuty. Tylko raz został zmieniony przed końcowym gwizdkiem.

Lewy obrońca nie zdobył jeszcze bramki ani nie zanotował asysty, ale jego rola nie ogranicza się do udziału przy golach. Regularnie włącza się do akcji ofensywnych, a jednocześnie musi mierzyć się ze skrzydłowymi na znacznie wyższym poziomie niż w poprzednim sezonie. W niedawnej rozmowie w „Studiu Reymonta” przyznał, że szczególnie wymagającym przeciwnikiem okazał się dla niego Peter Federico z Górnika Zabrze. Zwrócił uwagę na jego drybling i umiejętność prowadzenia piłki blisko nogi. Krzyżanowski nie potrzebował więc długiego okresu, aby odnaleźć się w Ekstraklasie. Dobra postawa przyniosła mu również powołanie do reprezentacji Polski U-21, prowadzonej przez Jerzego Brzęczka. Teraz Wisła może planować kolejne miesiące z przekonaniem, że jeden z jej podstawowych zawodników nie odejdzie z powodu wygasającej umowy.

Sturm Graz, Augsburg i Baník Ostrawa. Chętnych nie brakowało

Zainteresowanie Krzyżanowskim nie jest nowym zjawiskiem. Już zimą 20-latek miał możliwość przeniesienia się do Baníka Ostrawa. Czeski klub złożył ofertę, którą Wisła zaakceptowała, ale sam zawodnik nie zdecydował się na transfer. W rozmowie z „Gazetą Krakowską” tłumaczył, że porównał propozycję z sytuacją w Krakowie i uznał pozostanie przy Reymonta za korzystniejsze dla swojego rozwoju. Latem decyzja należała już przede wszystkim do Wisły. Na początku lipca po lewego obrońcę zgłosił się Sturm Graz. Jarosław Królewski publicznie zakomunikował jednak, że krakowianie nie zamierzają sprzedawać zawodnika przed rozpoczęciem sezonu. Podkreślał, że Krzyżanowski jest zbyt ważną postacią zespołu, a kolejne oferty nie zmienią stanowiska klubu.

Pod koniec sierpnia pojawił się kolejny poważny zainteresowany. Tomasz Włodarczyk poinformował na portalu Meczyki.pl, że ofertę za 20-latka złożył FC Augsburg. Niemcy również otrzymali odpowiedź odmowną. Wcześniej wśród chętnych wymieniano także Górnika Zabrze, Sigmę Ołomuniec i Slavię Praga, choć nie w każdym przypadku doniesienia oznaczały potwierdzoną propozycję transferową. Wisła miała zatem możliwość zarobienia na zawodniku, który dopiero rozpoczynał regularne występy w Ekstraklasie. Zdecydowała się jednak zatrzymać go w drużynie, a Krzyżanowski nie naciskał na odejście. Czwartkowe przedłużenie kontraktu pokazuje, że obie strony nadal widzą korzyści ze współpracy.

Torino chciało go zatrzymać, ale Krzyżanowski wybrał grę z seniorami

Dla Krzyżanowskiego pozostanie w Wiśle nie jest pierwszą decyzją o odłożeniu zagranicznego transferu. Latem 2024 roku wyjechał na wypożyczenie do Torino, które zapewniło sobie opcję jego wykupu. Polak trafił jednak do Primavery, czyli młodzieżowego zespołu włoskiego klubu, a nie do pierwszej drużyny występującej w Serie A. W sezonie 2024/25 rozegrał 29 meczów ligowych, zdobył dwie bramki i zanotował dziewięć asyst. Pod względem udziału w akcjach ofensywnych był jednym z wyróżniających się zawodników Torino, lecz nie otrzymał szansy debiutu w Serie A. Włosi nie skorzystali ostatecznie z opcji wykupu. Jak wyjaśniał później sam obrońca, przedstawiono mu możliwość pozostania w Primaverze na kolejny sezon, ale nie był zainteresowany takim rozwiązaniem.

Wrócił więc do Krakowa i wywalczył miejsce w drużynie Mariusza Jopa. W rozgrywkach 2025/26 wystąpił w 30 meczach I ligi, zdobywając bramkę i notując pięć asyst. Był częścią zespołu, który zapewnił Wiśle upragniony awans do Ekstraklasy. Po powrocie na najwyższy szczebel rozgrywkowy utrzymał pozycję w jedenastce. Ta historia tłumaczy również, dlaczego kolejna zagraniczna propozycja nie musiała oznaczać dla niego natychmiastowego wyjazdu. Krzyżanowski poznał już realia włoskiej piłki młodzieżowej, ale po powrocie do Polski zaczął regularnie rywalizować z seniorami. W Wiśle ma zaufanie trenera, stabilną pozycję i możliwość sprawdzenia się w Ekstraklasie. Dla 20-latka to argumenty, które trudno sprowadzić wyłącznie do kwestii finansowych.

Kontrakt do 2030 roku. Wisła myśli także o przyszłym transferze

Nowa umowa nie oznacza, że Krzyżanowski pozostanie w Krakowie przez kolejne cztery lata. Daje jednak Wiśle znacznie większy komfort, jeśli zainteresowanie zagranicznych klubów ponownie wzrośnie. Przed letnim oknem transferowym obrońca miał kontrakt obowiązujący do czerwca 2027 roku, z opcją przedłużenia. Teraz ewentualny kupujący musiałby negocjować z klubem, który zabezpieczył zawodnika do 2030 roku. Krakowianie nie ukrywają, że w perspektywie kolejnych sezonów chcą zarabiać na sprzedaży swoich młodych piłkarzy. W gronie zawodników, którzy mogą wzbudzać szczególne zainteresowanie, znajdują się właśnie Krzyżanowski i Kacper Duda. Dyrektor sportowy Vullnet Basha mówił niedawno o potencjale wypracowania na ich transferach wielomilionowych wpływów. Na razie żaden z nich nie musi jednak opuszczać Reymonta.

Krzyżanowski ma dopiero 20 lat, doświadczenie z zagranicznego wypożyczenia i coraz mocniejszą pozycję w Ekstraklasie. Przed nim kolejne spotkania z wymagającymi rywalami, które pokażą, jak radzi sobie na najwyższym poziomie w Polsce. Jeśli utrzyma dotychczasową formę, zainteresowanie ze strony zagranicznych klubów może wrócić. Wisła osiągnęła jednak to, na czym najbardziej jej zależało: nie straciła ważnego piłkarza tuż po awansie i przedłużyła z nim współpracę na warunkach, które pozwalają spokojniej myśleć o przyszłości. Krzyżanowski może dalej rozwijać się w drużynie Jopa, a krakowianie nie muszą już rozważać sprzedaży pod presją zbliżającego się końca kontraktu.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img