OFICJALNIE: Michael Ameyaw w Koronie Kielce! Kolejny duży transfer

Michael Ameyaw został nowym zawodnikiem Korony Kielce. 25-letni skrzydłowy definitywnie opuszcza Raków Częstochowa i podpisał z kieleckim klubem kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2029 roku. Umowa może zostać przedłużona o kolejny sezon.

Korona jeszcze raz zaznaczyła swoją obecność na rynku transferowym. Po kilku mocnych ruchach przeprowadzonych wcześniej tego lata kielczanie pozyskali zawodnika, który przez ostatnie dwa lata regularnie występował w Rakowie, ma duże doświadczenie w Ekstraklasie, a jesienią 2024 roku doczekał się także debiutu w reprezentacji Polski. Ameyaw przeniósł się do Częstochowy we wrześniu 2024 roku z Piasta Gliwice. Raków sięgnął wtedy po jednego z ciekawszych skrzydłowych w lidze, który szczególnie dobrze prezentował się na początku sezonu 2024/25. Pod Jasną Górą jego rola uległa jednak zmianie. Zamiast ustawienia wysoko na skrzydle często występował na wahadle, przez co miał więcej zadań związanych z pracą na całej długości boiska. W ciągu dwóch lat uzbierał dla Rakowa 68 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Zdobył w nich cztery bramki i zanotował 12 asyst. Najlepsze liczby ligowe wykręcił w poprzednim sezonie, gdy w 28 występach Ekstraklasy strzelił trzy gole i pięciokrotnie asystował.

Z Rakowa do ligowego rywala

Ameyaw był również częścią zespołu grającego w europejskich pucharach. W obecnych rozgrywkach wystąpił we wszystkich sześciu meczach Rakowa w kwalifikacjach Ligi Konferencji i za każdym razem wychodził w podstawowym składzie. Trafił do siatki w spotkaniu z maltańską Vallettą. Do tego dołożył trzy mecze w Ekstraklasie. Jeszcze kilka tygodni temu niewiele wskazywało więc na jego odejście. Sytuacja zmieniła się pod koniec sierpnia, a Korona bardzo szybko przeszła od zainteresowania do konkretów. Kielczanie porozumieli się zarówno z Rakowem, jak i samym zawodnikiem, dzięki czemu Ameyaw zmienia klub bez konieczności czekania do końca swojego kontraktu w Częstochowie. Dla samego piłkarza może być to również szansa na powrót do roli, w której wcześniej pokazywał najwięcej. Jacek Zieliński jeszcze przed sfinalizowaniem transferu nie ukrywał, że postrzega go przede wszystkim jako zawodnika mogącego podnieść poziom rywalizacji na skrzydłach, i właśnie tam Ameyaw może dać Koronie najwięcej. Dobrze czuje się z piłką przy nodze, potrafi przyspieszyć akcję indywidualnym wejściem i może występować po obu stronach boiska. Co równie istotne, nie będzie potrzebował czasu na poznawanie specyfiki Ekstraklasy.

Doświadczenie zbierał od Widzewa do reprezentacji Polski

Urodzony w Łodzi zawodnik jest wychowankiem Polonii Warszawa, ale na seniorskim poziomie wypłynął przede wszystkim w Widzewie Łódź. Grał z nim na drugim i pierwszym poziomie rozgrywkowym, a w międzyczasie był także wypożyczony do Bytovii Bytów.

Latem 2021 roku podpisał kontrakt z Piastem Gliwice i właśnie na Górnym Śląsku na dobre wyrobił sobie nazwisko w Ekstraklasie. W ligowych rozgrywkach dla Piasta zanotował 84 występy i zdobył 14 bramek. Jego ostatnie miesiące w Gliwicach były na tyle udane, że zainteresował się nim Raków, a niedługo po przeprowadzce do Częstochowy przyszło również powołanie do reprezentacji Polski. Ameyaw zadebiutował w kadrze 12 października 2024 roku w meczu Ligi Narodów przeciwko Portugalii. Michał Probierz wpuścił go na boisko w drugiej połowie. Trzy dni później skrzydłowy dostał kolejną szansę w zakończonym remisem 3:3 spotkaniu z Chorwacją. Na dwóch występach jego dotychczasowy reprezentacyjny dorobek się zatrzymał.

Korona Kielce nie zatrzymuje się na rynku

Transfer Ameyawa jest kolejnym mocnym ruchem Korony tego lata. Do Kielc wcześniej trafili między innymi Patrik Hellebrand, Ondřej Lingr, Ariel Mosór, Kamil Jakubczyk, Morgan Fassbender i Norbert Barczak. Co charakterystyczne, klub nie ograniczał się przy tym do szukania okazji na rynku wolnych zawodników, lecz był gotowy płacić za piłkarzy mających już określoną pozycję.

Ameyaw idealnie wpisuje się w ten kierunek. Ma 25 lat, ponad sto występów w Ekstraklasie, doświadczenie z europejskich pucharów i dwa mecze w reprezentacji. Nie jest transferem robionym z myślą o tym, co może wydarzyć się za dwa czy trzy lata. W Kielcach ma pomóc od razu. Po Patriku Hellebrandzie czy Ondřeju Lingrze Korona dokłada więc do kadry kolejne nazwisko, którego jeszcze niedawno trudno byłoby spodziewać się przy Ściegiennego. Letnie okno w wykonaniu kielczan już wcześniej wyglądało ciekawie, a sprowadzenie Ameyawa tylko wzmacnia przekonanie, że klub w tym sezonie chce patrzeć zdecydowanie wyżej niż na walkę o spokojne utrzymanie.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img