Aston Villa przechodzi w najbliższym czasie niemałą rewolucję kadrową. Dlatego niewykluczone, że z drużyną Unaia Emery’ego pożegna się także Matty Cash, o którym zdaniem angielskich mediów myśli jeden z ligowych rywali The Villans.
A może czas na zmianę otoczenia?
Aston Villa przechodzi przez sporą przebudowę na początku letniego okienka transferowego. Z klubem pożegnali się już między innymi Youri Tielemans, Morgan Rogers czy Lucas Digne. Niewykluczone, że wkrótce w ich ślady pójdzie także Matty Cash. Już niemal pewne jest to, że w trakcie letniego okienka transferowego Aston Villa sprowadzi nowego zawodnika na prawą obronę. Ekipę ma wzmocnić Aaron Wan-Bissaka. Klub dogaduje się w sprawie wypożyczenia Anglika z West Hamu United. Zatem skoro reprezentantowi Polski przybywa trudny rywal do gry to nic dziwnego, że w mediach pojawiła się plotka łącząca go z innym klubem. Zdaniem Alana Nixona prawy obrońca mógłby przenieść się do Evertonu, który wyraża mocne zainteresowanie reprezentantem Polski. Jednym z orędowników zatrudnienia Casha miałby być trener David Moyes.
Poprzedni sezon Everton skończył na 13. miejscu w tabeli Premier League. Aston Villa, w której występował Cash, była czwarta i w tym sezonie zagra w rozgrywkach Champions League. Ekipa Unaia Emery’ego wygrała też w zeszłym sezonie Ligę Europy. Na ten moment nie wiadomo, ile trzeba zapłacić za 29-latka. Portal Transfermarkt wycenia go na 20 mln funtów. Kontrakt Polaka obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku.
Gdyby doszło w przyszłości do takiego ruchu, to Cash zdecydowanie zaliczyłby regres w swojej karierze klubowej. Owszem zostałby w swojej ukochanej lidze, lecz czy na pewno o to ostatecznie chodzi? Everton to co najwyżej solidny średniak ligowy, nieosiągający w ostatnich latach niemal żadnych sukcesów. Co innego Aston Villa, która zaczęła grać regularnie w europejskich pucharach, a nawet je nomen omen wygrywać. Z drugiej strony widać po odejściach zawodników, jaka tam nadchodzi i nie wiadomo czy Cash chce w tym wszystkim brać udział. Może ucieczka z „tonącego” statku nie jest wcale głupim pomysłem? Tylko chyba lepiej poczekać na coś innego niż Everton…



