Pogoń Szczecin – największy przegrany minionego sezonu Ekstraklasy

Wskazując największego przegranego minionego sezonu Ekstraklasy jest kilka zespołów, o których trzeba pomyśleć. Siłą rzeczy taki status otrzymają drużyny, które spadły z ligi, choć ani dla Bruk-Betu, ani dla Arki, którzy byli beniaminkami taki scenariusz nie jest katastrofą. Spadku Lechii, która rozpoczęła sezon z pięcioma ujemnymi punktami można było się spodziewać. Największych przegranych trzeba więc szukać w klubach, które punktowały znacznie gorzej niż sugeruje ich potencjał kadrowy, jak Widzew Łódź, Legia Warszawa czy Pogoń Szczecin. Naszym zdaniem największe rozczarowanie mogą czuć w Szczecinie.

Pogoń Szczecin wypadła z topu

Pogoń Szczecin przez ostatnie lata przyzwyczaiła nas, że jest zespołem bardzo stabilnym, odpornym na różnego rodzaju zawirowania. Do zakończonych już rozgrywek przystępowała jako jedyna drużyna, która w ostatnich pięciu latach nie wypadła z TOP 4. Ten złoty okres w historii klubu nie został jednak skonsumowany w postaci włożenia do gabloty jakiegokolwiek trofeum, na które Portowcy czekają od początku powstania klubu. Pogoń regularnie startowałą w eliminacjach europejskich pucharów (ale ani razu nie awansowała do fazy grupowej/ligowej) i dwukrotnie przegrywała finał Pucharu Polski.

Potencjał kadrowy oraz finansowy klubu nie był tak wysoki, jak w przypadku Legii, Lecha czy Rakowa. Z tego też powodu trudno było oczekiwać od Portowców, że rok w rok będą walczyć o tytuł, a brak trofeum odbierać jako porażkę. Pogoń w walce o mistrzostwo Polski znajdowała się w podobnym położeniu do Borussii Dortmund w walce o mistrzostwo Niemiec. Przed sezonem nie można było wyznaczać triumfu w lidze jako cel, ale obie drużyny musiały być gotowe na wykorzystanie słabości konkurencji (w Niemczech Bayernu, w Polsce całej czołówki).

Pierwsze „okno pogodowe” otworzyło się dla Pogoni w sezonie 2023/24, gdy słabość konkurencji wykorzystała Jagiellonia Białystok (mistrz Polski) oraz Śląsk Wrocław (wicemistrz). Dla Pogoni tamte rozgrywki były najsłabsze w 5-letnim cyklu utrzymywanie się w pierwszej czwórce, ale przynajmniej trzymali się blisko lidera. Kolejna szansa pojawiła się w tym sezonie. Lech Poznań zdobył mistrzostwo zdobywając zaledwie 60 punktów. Ich średnia wyniosła 1.76 pkt/mecz, a więc nie była wyższa od trzech z pięciu ostatnich sezonów Pogoni. Szczecinianom wystarczyło utrzymać poziom zbliżony do tego, co prezentowali w pięciu ostatnich latach, aby liczyć się w walce o tytuł.

Taki sezon był do przewidzenia

Co więcej, w przeciwieństwie do sezonu 2023/24, tym razem wcale nie trudno było przewidzieć, że taka szansa się pojawi. Ekstraklasa do Europy posłała wszystkie cztery najsilniejsze kluby – Lecha, Raków, Legię i Jagiellonię (o tym, że Pogoń musi być gotowa na słabość czołówki, pisaliśmy nawet na początku sezonu na naszej stronie). Cała czwórka pucharowiczów awansowała do Ligi Konferencji i choć fazę ligową zapewnili sobie już pod koniec okienka transferowego, to awans żadnej drużyny nie był sensacją, więc przygotowując kadrę na kolejny sezon w Szczecinie powinni brać pod uwagę, że to będzie sezon, w którym do mistrzostwa będzie potrzebna mniejsza liczba punktów niż zwykle. Wynika to oczywiście z cyklicznie powtarzającego się schematu, iż udział przynajmniej przez jesień w europejskich pucharach kosztuje kluby sporo punktów w ligowej tabeli.

Popatrzmy na liczbę punktów polskich zespołów grających w europejskich pucharach od rozszerzenia ligi do 18 zespołów:

  • Jagiellonia Białystok 2024/25 – 61 pkt
  • Lech Poznań 2022/23 – 61 pkt
  • Legia Warszawa 2023/24 – 59 pkt
  • Legia Warszawa 2024/25 – 54 pkt
  • Raków Częstochowa 2023/24 – 52 pkt
  • Legia Warszawa 2021/22 – 43 pkt

Najlepszym dorobkiem było 61 punktów Lecha prowadzonego przez Johna van den Broma oraz Jagiellonii Adriana Siemieńca w poprzednim sezonie. W tych rozgrywkach nikt tego wyniku nie przebił, a uwzględniając także ten sezon, średnia punktów pucharowiczów na koniec ligowego sezonu wynosi 55 punktów.

Poza Lechem, Legią oraz Rakowem od przejścia na format ESA 34 nie zdarzało się też, aby inne kluby znacząco przekraczały 60 punktów. 63 „oczka” Jagiellonii oraz Śląska w sezonie 2023/24 to najwyższy wynik. Pogoń powinna więc celować w przekroczenie granicy 60 „oczek”, co patrząc na dyspozycję zespołu w ostatnich latach było jak najbardziej do zrobienia. Oczywiście, mogło się zdarzyć, że któryś z pucharowiczów rozegra także świetny sezon w lidze lub z drugiego szeregu wyskoczy klub, który zdobędzie więcej punktów, ale przeszłość i matematyka podpowiadały, że jest to mało prawdopodobne. Ostatecznie te wyliczenia się sprawdziły. Najlepszy pucharowicz (Lech Poznań) zdobył 60 punktów, a najlepszy zespół, który nie grał w Europie (Górnik Zabrze) – 56 punktów.

Pogoń przekonała się, że lepsze jest wrogiem dobrego

W stolicy województwa zachodniopomorskiego doszło jednak do zmiany właścicielskiej, a ta bardzo często wiąże się z odejściem od wcześniejszej koncepcji rozwoju klubu oraz budowania zespołu, a także zapowiada rewolucję kadrową. To też stało się w Szczecinie. Klub sprowadził wielu nowych zawodników i zainwestował spore pieniądze w zagranicznych piłkarzy, bez przeszłości w Ekstraklasie. Bardzo szybko pożegnano się także z Robertem Kolendowiczem, którego zdanie przy transferach zostało zmarginalizowane i nie dano mu czasu, aby poukładał zespół po letniej rewolucji kadrowej. Pogoń zatrudniła Thomasa Thomasberga, trenera, który zdobywał w Danii trofea (mistrzostwo z Midrjylland, krajowy puchar z Randers), ale jego filozofia stoi w kontraście do tej opartej na ofensywnym nastawieniu, którą od dłuższego czasu podążali Portowcy. W ten sposób Pogoń straciła budowaną przez lata tożsamość.

Z drugiej strony, można postawić tezę, że odejście Efthymiosa Koulourisa oraz spadek formy Kamila Grosickiego to były te różnice kilkunastu punktów, które dzieliły Pogoń od walki o mistrzostwo Polski. Niemniej jednak, zmiany jakie zaszły w klubie sugerują, że Alex Haditaghi zamierzał zbudować lepszy zespół niż ten, który otrzymał od poprzedniego właściceila, natomiast lepsze okazało się być wrogiem dobrego. Nawet jeśli nowy sternik klubu świadomie podjął ryzyko, że na początku jego rządów drużyna może wykonać krok w tył, aby później zrobić dwa w przód, ten sezon był na to fatalnym momentem. W minionym roku dla Pogoni liczyły się przede wszystkim stabilizacja i utrzymanie pozycji, którą miała w ligowym łańcuchu pokarmowym przez ostatnie lata, ponieważ w ten sposób wzięliby udział w grze o mistrzostwo Polski. Portowcy wypisali się jednak z tego wyścigu na własne życzenie.

Podobne

Górnik Zabrze minimalnie przegrał z Fenerbahce. Talisca rozstrzygnął mecz w Stambule

Górnik Zabrze rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów od...

Aleksander Buksa znalazł nowy klub. Napastnik zostaje w I lidze

Aleksander Buksa nie pozostawał długo bez klubu po rozstaniu...

Stan Wawrinka pożegnał się z ceglaną mączką

Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz w karierze na...

Jagiellonia Białystok wzmocni linię pomocy?

Jagiellonia Białystok coraz śmielej porusza się po rynku transferowym....

Jagiellonia Białystok dopięła kluczowy transfer. To będzie nowa gwiazda drużyny?

Jeremy Agbonifo został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 20-letni skrzydłowy...

Zespół ponad indywidualności. Hiszpania zasłużonym mistrzem

Hiszpania po mistrzostwie Europy zdobyła Puchar Świata. Triumf La Furia Roja to dowód na to, że zespół jest ważniejszy od indywidualności.

Leo Messi tylko ze srebrem. Messidependencia nie wystarczyła na Hiszpanię

Argentyna przegrała w finale Mistrzostw Świata z Hiszpanią po...

Morgan Rogers o krok od Chelsea. Padnie nowy rekord

Morgan Rogers zamieni Aston Villę na Chelsea. Londyńczycy zgodzili...

Antonelli wraca do wygrywania, a Russell ma problem. 4 wnioski po GP Belgii

Za nami przedostatnie zmagania kierowców Formuły 1 przed coroczną...

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna kończyła w „10”

„Finałów się nie gra, finały się wygrywa” – mawia...

Sevilla pokonana! Cracovia z udanym zwieńczeniem obchodów 120-lecia klubu

Cracovia pokonała Sevillę 1:0 w wyjątkowym spotkaniu rozegranym z...

Kłopot bogactwa przerósł Thomasa Tuchela

Gdy Thomas Tuchel ogłosił powołania na Mistrzostwa Świata w...

Regulamin konkursu „Hiszpania – Argentyna”

1. Organizator konkursuOrganizatorem konkursu jest fanpage Mistrzowie Polski, prowadzony...

Francja wróciła z dalekiej podróży, ale Anglia miała zbyt dużą przewagę

Co za nieprawdopodobny scenariusz miał ten mecz brąz! W...
spot_img

KATEGORIE

spot_imgspot_img