Scott McTominay ma za sobą kilka trudnych tygodni. U reprezentanta Szkocji wykryto łagodną arytmię serca, we wrześniu przeszedł zabieg ablacji, a później musiał czekać na zgodę lekarzy na powrót do gry. W sobotę ponownie pojawił się na boisku. Niemal w tym samym czasie we Włoszech pojawiły się informacje, że jego sytuację obserwuje Real Madryt.
Problemy zdrowotne McTominaya wykryto dzięki badaniom prowadzonym przez Napoli. 8 września pomocnik przeszedł w Manchesterze zabieg ablacji mający usunąć łagodną arytmię. Później przez dwa tygodnie odpoczywał, następnie wrócił do indywidualnych ćwiczeń, a przed wznowieniem normalnych treningów musiał przejść dodatkowe badania wymagane we Włoszech. W środę Napoli poinformowało, że 29-latek dostał zielone światło. Trzy dni później znalazł się w kadrze na spotkanie z Frosinone i w 60. minucie pojawił się na murawie. Kibice na Stadio Diego Armando Maradona przywitali go dużą owacją, a Napoli wygrało 3:0. Powrót Szkota zbiegł się z kolejnymi informacjami dotyczącymi jego przyszłości. Włoskie media przekonują, że rozmowy dotyczące nowej umowy z Napoli nie należą do łatwych. Obecny kontrakt McTominaya obowiązuje do czerwca 2028 roku, więc klub nie znajduje się jeszcze pod presją czasu, ale otoczenie zawodnika chciałoby wcześniej wyjaśnić jego sytuację.
Real Madryt zainteresowany
Według „Il Mattino” jednym z klubów zainteresowanych rozwojem wydarzeń jest Real Madryt. Hiszpanie mieli sondować sytuację pomocnika, a oprócz nich jego nazwisko pojawia się również w kontekście klubów Premier League. Na tym etapie nie ma informacji o ofercie czy zaawansowanych negocjacjach. Real obserwuje sytuację i może wkroczyć do gry, jeśli Napoli nie dojdzie z piłkarzem do porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu. Jeszcze dwa lata temu Manchester United sprzedał McTominaya do Napoli za około 30 milionów euro. We Włoszech Szkot szybko stał się jednym z najważniejszych zawodników drużyny, pomógł jej sięgnąć po mistrzostwo kraju i znacząco podniósł swoją pozycję na rynku. Na razie najważniejszą informacją pozostaje jednak jego powrót do zdrowia. W sobotę zagrał po raz pierwszy od 30 sierpnia. Kolejne tygodnie pokażą, jak szybko odzyska pełną formę i czy informacje o zainteresowaniu Realu Madryt przerodzą się w coś więcej.


