Prezes Rakowa Częstochowa uderza w piłkarzy. „Obozowe marudy” w szatni, zimą szykują się zmiany

Raków Częstochowa miał walczyć o czołowe miejsca, tymczasem po dziewięciu spotkaniach zamyka tabelę Ekstraklasy. Zmiana trenera przyniosła jedno zwycięstwo, ale nie wystarczyła, żeby odwrócić sytuację zespołu. Teraz Wojciech Cygan coraz bardziej otwarcie mówi również o problemach z budową kadry i nastawieniem części zawodników. Prezes Rakowa przyznał w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”, że w klubie nadal są piłkarze, których określa mianem „obozowych marud”. Jednocześnie zapowiedział, że pierwsze przymiarki do zimowego okna transferowego już trwają.

Raków Częstochowa jest ostatni. Osiem porażek w dziewięciu meczach

Trzy punkty po dziewięciu spotkaniach trudno wytłumaczyć przypadkiem. Raków wygrał w tym sezonie tylko raz, ponosząc aż osiem porażek. Nie zanotował przy tym ani jednego remisu, strzelił 12 goli i stracił 21. Drużyna, która jeszcze niedawno przyzwyczaiła kibiców do walki o mistrzostwo i europejskie puchary, znalazła się na samym dole tabeli. Jedyny komplet punktów Częstochowianie zdobyli przeciwko Motorowi Lublin. Debiut Tomasza Kaczmarka zakończył się zwycięstwem 2:1 i przez chwilę można było liczyć, że zmiana szkoleniowca da zespołowi potrzebny impuls. Kilka dni później Raków prowadził do przerwy z Zagłębiem Lubin, ale ostatecznie przegrał 2:3. Tym samym wynikiem zakończył się później wyjazd do Kielc.

Kaczmarek przejął więc zespół w bardzo trudnym momencie, ale z każdym kolejnym tygodniem coraz mniej przekonujące staje się sprowadzanie wszystkich problemów Rakowa do osoby trenera. W Częstochowie zaczęto analizować również sposób funkcjonowania pionu sportowego, skautingu i efekty wcześniejszych decyzji transferowych.

Cygan przyznaje, że przy budowie kadry popełniono błędy

Prezes Rakowa już po pierwszym zwycięstwie w sezonie zapowiadał szerszą weryfikację tego, co dzieje się w klubie. Mówił o rozmowach z działem skautingu i dokładnej analizie ostatniego okna transferowego. Przyznał też, że w ostatnich latach podejmowano decyzje, które z perspektywy czasu okazały się dalekie od optymalnych. To istotne, ponieważ Raków przez wiele sezonów uchodził za klub wyjątkowo skuteczny na rynku transferowym. Częstochowianie znajdowali zawodników pasujących do określonego sposobu gry, rozwijali ich, a część później sprzedawali za duże pieniądze. Obecna kadra jest szeroka, ale jej potencjał zupełnie nie przekłada się na pozycję w tabeli. W klubie nie zamierzają więc ograniczać reakcji do kolejnej zmiany ustawienia czy sposobu treningu. Cygan zapowiadał już przegląd funkcjonowania poszczególnych działów, a Raków szuka również mocnego dyrektora sportowego, który miałby pracować dłużej niż przez jedno czy dwa okna. Fatalny początek sezonu tylko zwiększa presję, żeby zmiany nie skończyły się na deklaracjach.

„Obozowe marudy”. Prezes mocno o części zawodników

Jeszcze ostrzej Cygan wypowiedział się o samych piłkarzach. Jego zdaniem część zawodników musi zdecydować, czy nadal chce walczyć z Rakowem o sukcesy, czy bardziej interesuje ją jak najszybsze opuszczenie Częstochowy. Właśnie w tym kontekście prezes użył określenia „obozowe marudy”. Nazwisk nie podał, ale zaznaczył, że tacy piłkarze nadal znajdują się w drużynie. To mocne słowa, szczególnie w sytuacji, gdy Raków zajmuje ostatnie miejsce i bardzo potrzebuje poprawy wyników jeszcze przed zimowym oknem. Cygan jasno określił również zasady ewentualnych odejść. Sam fakt, że zawodnik jest niezadowolony albo chciałby zmienić klub, nie oznacza rozwiązania umowy. Jeżeli ktoś chce odejść, Raków oczekuje konkretnej oferty. Klub nie zamierza rezygnować z należnych mu pieniędzy tylko po to, aby ułatwić piłkarzowi zmianę pracodawcy. Te słowa mogą mieć duże znaczenie przed zimą. Jeżeli rzeczywiście część kadry nie widzi już dla siebie przyszłości przy Limanowskiego, Raków będzie próbował znaleźć rozwiązania korzystne również finansowo. Dopiero wtedy może zwolnić miejsce dla zawodników, których sprowadzenie klub już zaczyna planować.

Zimą Raków chce piłkarzy gotowych od razu podnieść poziom

Cygan potwierdził, że pierwsze przygotowania do zimowego okna już trwają. Tym razem klub chce szukać przede wszystkim zawodników zdolnych natychmiast zwiększyć konkurencję. Prezes mówił o graczach, którzy mają „wejść do szatni z buta”, zamiast przez wiele miesięcy czekać na swoją szansę. Po nieudanym początku sezonu takie podejście nie powinno dziwić. Raków nie potrzebuje kolejnych transferów wyłącznie po to, żeby zwiększyć liczbę piłkarzy w kadrze. Potrzebuje zawodników, którzy od pierwszych treningów będą realną alternatywą dla obecnych podstawowych graczy.

Do zimowego okna pozostaje jednak jeszcze sporo czasu. Po przerwie reprezentacyjnej Raków zagra u siebie z GKS-em Katowice, następnie pojedzie na mecz z Wieczystą Kraków, a później zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Kraków. Przy zaledwie trzech punktach na koncie nie może pozwolić sobie na czekanie do stycznia z rozpoczęciem odrabiania strat.

Raków musi najpierw poradzić sobie z kadrą, którą już ma

Najbardziej interesujący fragment wypowiedzi Cygana wcale nie dotyczy nazwisk potencjalnych nowych zawodników. Prezes dał do zrozumienia, że przy Limanowskiego problemem jest również nastawienie części obecnej kadry. Jeżeli niektórzy piłkarze rzeczywiście przede wszystkim myślą o odejściu, zadanie Tomasza Kaczmarka staje się jeszcze trudniejsze. Trener może zmieniać ustawienie, sposób bronienia czy organizację ataku, ale do stycznia musi przede wszystkim zdobywać punkty zawodnikami, których już posiada. Nie wszyscy zostaną przecież zimą sprzedani, a nawet najbardziej aktywne okno transferowe nie pozwoli wymienić połowy zespołu.

Raków znalazł się więc w sytuacji, której przed rozpoczęciem sezonu właściwie nikt nie zakładał. Zamiast zastanawiać się, czy zespół włączy się do walki o mistrzostwo, w Częstochowie trzeba przede wszystkim wydostać się z ostatniego miejsca i zdecydować, którzy zawodnicy nadal mają być częścią projektu. Słowa Cygana pokazują, że władze klubu nie zamierzają już tłumaczyć wszystkiego zmianami trenerów czy pechem. Przyznają, że błędy popełniono również przy budowie drużyny, a część piłkarzy nie daje dziś tego, czego od nich oczekiwano. Zimą mają pojawić się pierwsze korekty. Raków musi jednak dotrwać do tego momentu bez dalszego pogłębiania kryzysu.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img