Pogoń Szczecin coraz uważniej spogląda w kierunku Afryki. W ostatnich dniach w klubie pojawiło się kilku młodych zawodników z Senegalu i Wybrzeża Kości Słoniowej, a jeden z nich dostał już szansę w pierwszym zespole. 17-letni Abdoulaye Sidibe wystąpił w sobotnim sparingu z Udinese. Nie jest jednak jedynym graczem z Afryki, któremu obecnie przyglądają się Portowcy.
Nazwisko Abdoulaye Sidibe dla większości kibiców Pogoni było przed spotkaniem z Udinese całkowicie anonimowe. 17-letni pomocnik znalazł się jednak w kadrze na mecz z przedstawicielem Serie A, a w 62. minucie zastąpił Patryka Dziczka. Nie był to więc wyłącznie dodatkowy zawodnik potrzebny do uzupełnienia ławki. Óscar García dostał możliwość sprawdzenia młodego Iworyjczyka na tle rywala z mocnej europejskiej ligi, choć oczywiście trudno wyciągać daleko idące wnioski z kilkudziesięciu minut towarzyskiego spotkania.
Po meczu trener Pogoni wyjaśnił, że Sidibe przyjechał do Szczecina z jednej z afrykańskich akademii, wcześniej pracował z drugim zespołem, a w styczniu skończy 18 lat. To istotne również ze względów formalnych, bo przepisy dotyczące międzynarodowych transferów niepełnoletnich zawodników mocno ograniczają możliwość sprowadzania graczy przed osiągnięciem pełnoletności. Na razie Pogoń może więc spokojnie przyglądać się pomocnikowi i sprawdzać go na treningach oraz w meczach kontrolnych. Sidibe pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej. Występował w Racing Club d’Abidjan, a na oficjalnej stronie iworyjskiego klubu figuruje jako pomocnik urodzony w 2008 roku i grający przede wszystkim prawą nogą. Sam jego pobyt w Szczecinie można byłoby potraktować jako pojedynczą okazję skautingową. Problem w tym, że w ostatnich dniach podobnych zawodników pojawiło się w Pogoni więcej.
Pogoń Szczecin korzysta z rezerw
Kilka dni przed spotkaniem z Udinese drugi zespół Pogoni rozegrał w Świdwinie sparing ze Świtem Szczecin. Portowcy wygrali 2:0, ale z punktu widzenia przyszłości klubu ciekawszy od samego wyniku był skład. Od pierwszej minuty na lewej obronie zagrał Jose Gabriel Mendy, a później na boisku pojawili się również Jean Ulrich Digbeu oraz Ben Ephraim Mickael. Cała trójka była sprawdzana przez szczeciński klub. Mendy jest młodym lewym obrońcą z Senegalu. Wcześniej uczestniczył w projekcie Garuda Select, którego uczestnicy otrzymywali możliwość treningów i rywalizacji w Europie, przede wszystkim w Anglii. Nie jest więc piłkarzem wyciągniętym przez Pogoń wyłącznie na podstawie kilku nagrań. Już wcześniej funkcjonował w środowisku nastawionym na wyszukiwanie i rozwijanie zawodników, którzy docelowo mają trafić do europejskiej piłki.
Digbeu oraz Mickael pochodzą natomiast z Wybrzeża Kości Słoniowej. Pierwszy jest środkowym obrońcą i był powoływany do młodzieżowych reprezentacji swojego kraju. Mickael to zawodnik o bardziej ofensywnym profilu, który również przewijał się przez młodzieżowe kadry. Na obecnym etapie nie ma jednak podstaw, by zakładać, że którykolwiek z testowanych graczy na pewno podpisze z Pogonią kontrakt. Właśnie po to organizowane są takie sprawdziany, żeby klub mógł zobaczyć zawodnika z bliska, porównać go z własnymi piłkarzami i dopiero później zdecydować, czy dalsza współpraca ma sens.
To już nie wygląda na przypadkowy test jednego zawodnika
Najciekawsze jest to, że lista może jeszcze się wydłużyć. Według informacji Daniela Trzepacza z Pogoń SportNet grupa młodych Afrykanów pojawiających się przy drugim zespole już w ostatnich dniach się powiększyła, a w kolejnych tygodniach do Szczecina mogą przyjechać następni. Dopiero dalsze ruchy pokażą, czy mamy do czynienia z początkiem bardziej regularnego kierunku skautingowego, ale cztery nazwiska pojawiające się praktycznie w tym samym czasie trudno już sprowadzić wyłącznie do przypadku. Dla Pogoni taki sposób działania może być interesujący również finansowo. Kluby z Ekstraklasy mają ograniczone możliwości w rywalizacji o młodych zawodników, którzy zdążyli już przebić się w Belgii, Holandii czy Portugalii. Po pierwszym udanym sezonie w Europie ich ceny potrafią szybko wzrosnąć. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku piłkarza trafiającego bezpośrednio z Afryki. Koszt wejścia jest niższy, ale zdecydowanie większe jest również ryzyko pomyłki i znacznie więcej zależy od jakości skautingu.
Faktem jest, że Pogoń sprawdza kilku młodych piłkarzy z Afryki. Faktem jest również, że Sidibe dostał już kilkadziesiąt minut w pierwszym zespole przeciwko Udinese, a Mendy, Digbeu i Mickael byli testowani w rezerwach. Nie wiadomo natomiast, ilu z nich zostanie w Szczecinie i czy klub rzeczywiście chce stworzyć stały kanał pozyskiwania zawodników z tego kierunku. Jeżeli jednak za kilka tygodni pojawią się kolejne nazwiska, będzie to już znacznie mocniejszy sygnał. Pogoń może próbować wejść na rynek, na którym zamiast płacić za piłkarza po jego wypromowaniu w Europie, trzeba znaleźć go odpowiednio wcześniej. Sidibe jest pierwszym z testowanej grupy, który dostał okazję przy pierwszej drużynie. Teraz najciekawsze będzie to, czy za nim pójdą następni.



