John Carver ma zostać nowym trenerem Radomiaka Radom. Jak poinformował Marcin Borzęcki z Kanału Sportowego, były szkoleniowiec Lechii Gdańsk osiągnął porozumienie z klubem. Piotr Koźmiński dodał, że Anglik jest już w drodze do Polski i we wtorek powinien podpisać dokumenty. Jeżeli na ostatniej prostej nie wydarzy się nic niespodziewanego, 61-latek po kilku miesiącach przerwy wróci więc do Ekstraklasy.
Radomiak Radom nie planował zmiany trenera na tym etapie sezonu. Tomasz Kaczmarek rozpoczął rozgrywki jako szkoleniowiec Zielonych, ale po ośmiu kolejkach skorzystał z możliwości przejścia do Rakowa Częstochowa, który zdecydował się uruchomić klauzulę znajdującą się w jego kontrakcie. Klub z Radomia musiał w środku sezonu rozpocząć poszukiwania następcy, a zespół tymczasowo przejął Rafał Grzyb. Wydawać by się mogło, że to właśnie on weźmie odpowiedzialność za zespół. Wyniki nie pomogły jednak w przekonaniu władz klubu do pozostawienia tego rozwiązania na dłużej. Najpierw Radomiak przegrał u siebie 0:2 z Piastem Gliwice, a tydzień później został rozbity w Poznaniu przez Lecha 1:5.
Po dziewięciu kolejkach sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna, ale powodów do spokoju również brakuje. Radomiak zdobył osiem punktów, wygrał dwa spotkania i zajmuje czternaste miejsce. Znacznie gorzej wygląda bilans bramkowy – siedem zdobytych i aż dwadzieścia straconych goli. To właśnie uporządkowanie gry bez piłki będzie zapewne jednym z pierwszych zadań Carvera, bo zespół z Radomia już kilkukrotnie w tym sezonie rozpadał się po stracie pierwszej czy drugiej bramki. Porażki 0:5 z Legią, 1:3 z Górnikiem czy ostatnie 1:5 z Lechem pokazują, że problem nie ogranicza się do jednego nieudanego wieczoru.
Radomiak Radom chcąc się bronić przed spadkiem… postawi na trenera, który spadł z ligi
Carver polską ligę zna bardzo dobrze. Do Lechii Gdańsk trafił w listopadzie 2024 roku i prowadził ją do końca poprzedniego sezonu. Gdańszczanie oficjalnie zakończyli rozgrywki na spadkowym, szesnastym miejscu, ale trzeba pamiętać o pięciu ujemnych punktach, z którymi rozpoczęli sezon. Bez tej kary sportowy dorobek Lechii dawał dwunastą pozycję. Drużyna Carvera miała przy tym bardzo wyraźny styl – potrafiła grać ofensywnie i zdobyła aż 62 bramki, ale jednocześnie straciła 65. Już w Gdańsku było więc widać zarówno mocne strony jego futbolu, jak i problemy, nad którymi będzie musiał pracować również w Radomiu. Anglik wie, czego spodziewać się po Ekstraklasie, zna większość rywali i specyfikę pracy w polskich klubach. Wcześniej prowadził między innymi Newcastle United oraz Omonię Nikozja, a przez kilka lat pracował także w sztabie reprezentacji Szkocji. Dodatkowym atutem jest termin zmiany. Radomiak kolejne ligowe spotkanie rozegra dopiero 12 października, kiedy podejmie Motor Lublin. Carver, jeżeli zgodnie z planem podpisze umowę we wtorek, dostanie więc niemal dwa tygodnie na pierwsze treningi i poukładanie zespołu. W środku sezonu trudno o lepszy moment na zmianę szkoleniowca.



