Motor Lublin z cennym ligowym zwycięstwem

Dla Motoru Lublin zwycięstwo z Garbarnią Kraków, która nie wygrała od 6 ligowych spotkań, było dziś po prostu obowiązkiem. Drużyna, która chce pokazać realne aspiracje i powalczyć o awans do 1. Ligi, musi wygrywać z rywalami pokroju Garbarni. A o to łatwo wcale nie było.

Mecz rozgrywany na Arenie Lublin pod wieloma względami przypominał ostatnie spotkanie Motoru przeciwko Polonii Warszawa. Podopieczni Goncalo Feio dominowali nad rywalem, stwarzali sobie więcej sytuacji, ale nie byli w stanie postawić kropki nad „i”. Mokra murawa, czy inne niesprzyjające warunki pogodowe nie mogły tłumaczyć Motorowców z wielu niedokładnych zagrań i podejmowania niewłaściwych decyzji pod bramką przeciwnika. Brązowi miele niewiele z gry. Jeśli już próbowali zagrozić bramce Łukasza Budziłka, to za pomocą prostych środków i również nie przynosiło to pożądanych efektów.

Przełamanie obydwustronnego impasu nastąpiło w 67. minucie rywalizacji

Po dośrodkowaniu kapitana gospodarzy Rafała Króla, piłkę do siatki skierował napastnik Garbarni Adam Żak. Od tego momentu Żółto-Biało-Niebiescy nabrali wiatru w żagle, chcąc za wszelką cenę podwyższyć prowadzenie. Nie udało się po kontrze w sytuacji 2 vs bramkarz? Żaden problem. Udało się zaraz po tej akcji w 82. minucie, kiedy po rzucie różnym do siatki trafił Jakub Staszak. 5 minut później wynik meczu ustanowił Mikołaj Kosior, który zachował zimną krew w sytuacji sam na sam.

Tym samym Motor Lublin spełnił pokładane w nim oczekiwania i zgarnął dzisiejszego wieczoru pewne 3 pkt. To z pewnością mecz, który podbuduje morale ekipy z „Koziego Grodu” przed środkowym spotkaniem z Wisłą Kraków w 1/8 Pucharu Polski.

Marek
Marek
Entuzjasta piłki nożnej, kibic FC Barcelony. Piszę na temat futbolu w Hiszpanii, Włoszech czy Anglii. Lubię piłkę widowiskową i atrakcyjną - pełną ekspresji i autentycznej radości z gry. W ekipie Mistrzów dzielę się zarówno swoimi spostrzeżeniami ściśle związanymi z piłką, jak i wszelkimi historiami dziejącymi się wokół sportu. Gwarantuję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie - od szczegółowych, merytorycznych analiz po luźne, maksymalnie subiektywne i spontaniczne treści, których nie można zamknąć w żadnych ramach. Mes que un Futbol!

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →