Legia Warszawa rusza po reprezentanta Rumunii U-21. Ponad milion euro

Legia Warszawa nie zakończyła jeszcze letnich zakupów. Według rumuńskich mediów klub z Łazienkowskiej prowadzi zaawansowane rozmowy z CFR Cluj w sprawie transferu Lorenzo Biliboca. 19-letni skrzydłowy miał wybrać przeprowadzkę do Warszawy, chociaż wcześniej zabiegała o niego również Universitatea Cluj. Do osiągnięcia pełnego porozumienia pozostały ostatnie szczegóły, ale na razie ani Legia, ani CFR nie potwierdziły transakcji.

Pierwsze doniesienia mówiły o ofercie wynoszącej około miliona euro. Kolejne rumuńskie źródła przedstawiły jednak nieco inne warunki. Legia ma zapłacić 1,2 miliona euro, uwzględniając w tej kwocie możliwe bonusy. Biliboc miałby natomiast zarabiać w Warszawie około 30 tysięcy euro miesięcznie. Na tym etapie nie wiadomo, jak duża część odstępnego zostałaby wypłacona od razu i od czego zależałoby uruchomienie dodatkowych płatności.

Legia przebiła ofertę lokalnego rywala CFR. Universitatea Cluj proponowała 500 tysięcy euro, premie oraz możliwość włączenia innego zawodnika do rozliczenia. Klub z Gruia nie był jednak zainteresowany wzmacnianiem bezpośredniego konkurenta za taką kwotę. Propozycja z Polski jest znacznie korzystniejsza, a sprzedaż pomogłaby CFR w uporządkowaniu trudnej sytuacji finansowej. Jeszcze w maju właściciel rumuńskiego klubu Nelu Varga twierdził, że za Biliboca oczekuje 4,5 miliona euro i 20 procent zysku z kolejnego transferu. Rynek nie potwierdził tak wysokiej wyceny. Jeśli Legia rzeczywiście zamknie operację w granicach 1,2 miliona euro, zapłaci ponad trzykrotnie mniej od pierwotnych żądań. Nie oznacza to jednak, że 19-latek będzie okazją pozbawioną ryzyka. Warszawianie zainwestują sporą kwotę w zawodnika, który dopiero od roku regularnie występuje w seniorskiej piłce.

Legia Warszawa zdecydowana na spory wydatek?

Biliboc trafił do CFR latem 2025 roku z zespołu młodzieżowego Juventusu. Rumuński klub zapłacił za niego około 100 tysięcy euro, dlatego teraz może sprzedać piłkarza za ponad dziesięciokrotnie wyższą sumę. Urodzony we Włoszech zawodnik szkolił się wcześniej także w Torino, a jeden sezon spędził w akademii Parmy. W Turynie nie doczekał się występu w pierwszej drużynie Juventusu, ale po przenosinach do Rumunii szybko wywalczył sobie miejsce w składzie. Na przestrzeni poprzedniego sezonu rozegrał 39 spotkań we wszystkich rozgrywkach, strzelił osiem goli i zanotował cztery asysty. W obecnej kampanii pojawił się na boisku jedenaście razy, zdobywając jedną bramkę. Ma również osiem występów oraz jedno trafienie w reprezentacji Rumunii do lat 21. Transfermarkt szacuje jego wartość na 1,5 miliona euro. Biliboc najczęściej występuje na prawym skrzydle, ale może grać również po przeciwnej stronie oraz bliżej środkowego napastnika. Jest szybki, chętnie rusza z piłką na obrońcę i szuka wejść w pole karne. Nie imponuje warunkami fizycznymi, dlatego w Ekstraklasie będzie musiał przyzwyczaić się do bardziej kontaktowej gry. Legia nie sprowadzałaby gotowej gwiazdy, lecz zawodnika z potencjałem sportowym i sprzedażowym.

Warszawski klub zna już przedstawicieli CFR, ponieważ w styczniu pozyskał stamtąd bramkarza Otto Hindricha. Może to ułatwić zamknięcie kolejnej transakcji pomiędzy tymi zespołami. Rumuńskie doniesienia są coraz bardziej konkretne, ale dopóki Biliboc nie przejdzie badań i nie podpisze umowy, transferu nie można uznać za przesądzony.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img