Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonał Novaka Djokovica

Hubert Hurkacz w końcu znalazł sposób na Novaka Djokovica, pokonując Serba 6:4, 6:3 w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju i przerywając tym samym fatalną serię ośmiu porażek. 29-latek, występujący w tym turnieju po raz pierwszy od swojego triumfu w 2023 roku, potrzebował zaledwie 87 minut, by wyeliminować świeżo upieczonego mistrza z Pekinu. 

Wrocławianin rozegrał po prostu doskonałe spotkanie. Od samego początku imponował pewnością siebie i zanotował wybitny występ pod względem własnego serwisu. Przez całe 87 minut rywalizacji ani razu nie dał się przełamać, po drodze skutecznie broniąc dwóch break-pointów. Hurkacz nie tylko świetnie podawał, ale też znakomicie radził sobie w dłuższych wymianach, imponując grą przy siatce i udowadniając swoją wszechstronność mądrym korzystaniem ze skrótów. 

Djokovic, który w przerwach między punktami wyglądał na mocno zmęczonego (był to jego szósty mecz na przestrzeni zaledwie dziesięciu dni), robił co mógł, by dotrzymać Polakowi kroku. Tego dnia nie miał jednak odpowiedzi na tak dysponowanego rywala. O losach pierwszego seta zadecydowało jedno przełamanie, które Hubert wywalczył w dziesiątym gemie, zamykając partię efektownym odwrotnym forhendem. W drugim secie Polak szybko dorzucił kolejnego breaka i bez najmniejszych problemów dowiózł przewagę do końca. 

Co Polak mówił po meczu? 

Tuż po meczu Wrocławianin nie krył radości i z dużym szacunkiem wypowiedział się o najlepszym tenisiście w historii: 

– To wyjątkowy wieczór. Grałem z Novakiem od jakichś siedmiu lat i do tej pory bez sukcesów, ale on jest tak wielkim mistrzem od tylu lat – przyznał Hurkacz na korcie. – Bycie w tourze, na samym szczycie… on właśnie wygrał w Pekinie, więc gra przeciwko niemu to zawsze ogromne wyzwanie, ale dzielenie z nim kortu i rywalizacja z taką legendą sportu to dla mnie czysta przyjemność. To mnóstwo frajdy, a przy okazji sprawdzasz samego siebie i to, na jakim poziomie aktualnie jesteś. 

Polak zdradził również, co było kluczem do tego zwycięstwa: 

– Zdecydowanie najważniejsze na początku było to, żeby dotrzymać mu kroku, ponieważ jeśli Novak obejmie prowadzenie, wchodzi na tak niesamowity poziom, że nie jest łatwo wrócić do meczu. Pod koniec oczywiście czułem trochę nerwów. To nie pierwszy raz, kiedy prowadziłem z przełamaniem w secie przeciwko Novakowi, więc starałem się po prostu skupić na swoich zadaniach. Na koniec byłem bardzo zadowolony ze swojej gry. 

W elitarnym gronie 

Dzięki tej wygranej Wrocławianin wypisał się z listy „ulubionych ofiar” Djokovica (zawodników, z którymi Serb ma bilans 8-0 lub lepszy). Przede wszystkim jednak dołączył do niezwykle rzadkiego grona graczy. Został zaledwie 31. tenisistą, który wygrał z każdym członkiem „Wielkiej Trójki”, i dopiero czwartym, który zrobił to na ich ulubionych nawierzchniach. Wcześniej dokonali tego tylko Andy Murray, Alexander Zverev i Dominic Thiem. Hurkacz pokonał Rogera Federera na trawie (Wimbledon 2021), Rafaela Nadala na mączce (Rzym 2024), a teraz Djokovica na kortach twardych (Szanghaj 2026). 

Dla Serba ta porażka to z kolei potwierdzenie słabszej passy w turniejach rangi Masters 1000. Od początku 2025 roku Djokovic przegrał swój pierwszy mecz w takich imprezach aż sześciokrotnie na dziewięć startów. To także pierwsza sytuacja w historii zawodów w Szanghaju, by zwycięzca z Pekinu odpadł w swoim pierwszym spotkaniu. 

Hurkacz, który w Szanghaju ma obecnie serię ośmiu zwycięstw z rzędu, w trzeciej rundzie zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku Lorenzo Musetti – Zhou Yi (ten mecz właśnie trwa). 

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →