Górnik Zabrze sprzedał go za 2,4 mln euro, jego wartość może wystrzelić w kosmos

Jeszcze w czerwcu Górnik Zabrze uzgodnił ze Slavią Praga transfer Wiktora Nowaka wyceniony na 2,4 miliona euro. Minęły niespełna cztery miesiące, a w Czechach pada już zupełnie inna kwota. Grzegorz Rudynek z „Przeglądu Sportowego Onet” podczas meczu Polski z Rumunią napisał do jednej z osób decyzyjnych w Slavii, że kolejny transfer pomocnika może przekroczyć 12 milionów euro. Odpowiedź składała się z dwóch słów: „Minimum 20”.

Jeszcze niedawno podobna suma przy nazwisku Nowaka brzmiałaby absurdalnie. Pomocnik przeszedł przez akademię Legii Warszawa i Znicz Pruszków, a latem 2025 roku został zawodnikiem Górnika Zabrze. Przy Roosevelta nie dostał jednak od razu szansy. Trafił na wypożyczenie do Wisły Płock i właśnie tam rozegrał sezon, po którym zainteresowanie nim zaczęło wykraczać poza Ekstraklasę. Slavia znała go zresztą wcześniej. Czesi obserwowali Polaka jeszcze na niższym poziomie rozgrywkowym, a przed transferem mieli zgromadzić na jego temat pokaźny materiał skautingowy. W czerwcu doszło do jednej z bardziej nietypowych transakcji między klubami Ekstraklasy i ligi czeskiej. Slavia oficjalnie podała, że wartość transferu Nowaka wyniosła 2,4 miliona euro. Równocześnie do Zabrza przenieśli się dwaj zawodnicy praskiego klubu wycenieni łącznie na 1,5 miliona euro, więc gotówkowa dopłata wyniosła 900 tysięcy. Sam pomocnik podpisał kontrakt do czerwca 2030 roku. Czesi od początku zwracali uwagę na jego wydolność, możliwość gry na kilku pozycjach, odbiór piłki i intensywność, ale nawet oni zakładali, że pierwszy sezon będzie dla Polaka przede wszystkim czasem na wejście do zespołu.

Nowak szybko zmienił te plany. Zaczął grać regularnie, strzelać gole i dostał minuty w Lidze Mistrzów. Po kilku tygodniach nie wyglądał już jak zawodnik kupiony z myślą o przyszłości. Stał się jednym z ludzi, których trener Slavii mógł wystawiać od początku w najważniejszych spotkaniach. W czeskiej lidze ma już pięć trafień w dziewięciu występach, a po przenosinach do Pragi jego pozycja rosła właściwie z każdym kolejnym tygodniem. Jeszcze większy skok nastąpił po powołaniu do reprezentacji Polski. Jan Urban dał Nowakowi szansę w pierwszym meczu z Bośnią i Hercegowiną, później korzystał z niego również przeciwko Szwecji i Rumunii. Po wygranej 6:0 z Rumunami selekcjoner mówił już o zawodniku, którego kadra po prostu „odkryła”. Chwalił jego grę w odbiorze, możliwość zdobywania przestrzeni i swobodę w grze kombinacyjnej. W ciągu jednego zgrupowania Nowak przeszedł więc drogę od debiutanta do jednego z piłkarzy realnie walczących o stałe miejsce w środku pola reprezentacji.

Górnik Zabrze zarobił, ale Czesi mogą rozbić bank

Właśnie podczas spotkania z Rumunią pojawił się temat kolejnego transferu. Grzegorz Rudynek z „Przeglądu Sportowego Onet” napisał do jednej z osób decyzyjnych w Slavii, że Nowak może w przyszłości kosztować ponad 12 milionów euro. Z Pragi szybko przyszła odpowiedź: „Minimum 20”. Nie jest to jeszcze oficjalna cena wywoławcza ani informacja o konkretnej ofercie, ale pokazuje, jak wysoko po zaledwie kilku miesiącach Czesi oceniają zawodnika kupionego latem z Górnika. Z zabrzańskiej perspektywy liczby mogą prowokować do pytania, czy Nowak nie został sprzedany za wcześnie. Takie porównanie jest jednak trochę zbyt proste. Górnik pozyskał go ze Znicza za niewielkie pieniądze, wysłał na wypożyczenie, a rok później uczestniczył w transakcji wycenionej oficjalnie na 2,4 miliona euro. W momencie sprzedaży Nowak nie miał jeszcze za sobą ani meczu w Lidze Mistrzów, ani występu w seniorskiej reprezentacji Polski.

Slavia kupiła zawodnika, którego chciała dopiero wprowadzać na wyższy poziom. Kilka miesięcy później ma podstawowego pomocnika, reprezentanta Polski i piłkarza, przy którym w klubie pada już kwota 20 milionów euro. Górnik na swojej części tej historii zarobił bardzo dobrze. Czesi liczą, że ich część okaże się jeszcze bardziej dochodowa. Jeśli Nowak utrzyma miejsce w kadrze, będzie grał regularnie, a dodatkowo nie przestanie zachwycać w lidze czeskiej, niewykluczone, że wspomniana kwota urealni się.

Podobne