Falstart Arki Gdynia. Młodzież z Rzeszowa ograła jednego z faworytów rozgrywek

1 liga powróciła. W ramach pierwszej kolejki do Stali Rzeszów przyjechała Arka Gdynia. Trener Wojciech Łobodziński poniekąd zaskoczył wszystkich, ponieważ wystawił duet napastników — Karola Czubaka oraz Szymona Sobczaka, tym samym ustawiając drużynę w formacji 4-4-2. W zespole debiutował również od pierwszej minuty Joao Oliveira. Stal zaś wystawiła zaledwie 17-letniego obrońcę, Michała Synosa.

Arka całkowicie kontrolowała przebieg pierwszej połowy, ale nie dało to efektów

Od pierwszego gwizdka sędziego Arkowcy zaczęli dominować przebieg boiskowych wydarzeń. Swoje okazje miał Gaprindashvili oraz duet napastników żołto-niebieskich. W 25. minucie Czubak stworzył przestrzeń Oliveirze, który strzelił jednak wprost w bramkarza.

W 37. minucie Sobczak świetnie napędził atak swojej drużyny. Zgrał piłkę na skrzydło do Navarro, który dośrodkowywał Czubakowi. Jego strzał sparował bramkarz. W doliczonym czasie gry Tornike zgrywał Sobczakowi, któremu uciekła jednak piłka. Po wznowieniu gry Stal była blisko strzelenia bramki. Patryk Warczak jednak nie zdołał trafić do siatki. Jego koledzy wyszli jednak bardzo zmotywowani, dzięki czemu tworzyli sobie kolejne okazje. Trener Łobodziński dostrzegł problemy swojej drużyny i postanowił przeprowadzić w 66. minucie zmiany. Weszli Hubert Adamczyk i Hide Vitalucci w miejsce Sobczaka oraz Boreckiego.

Kilka minut później strzał Navarro obronił z linii bramkowej Synos. Arkowcy przeprowadzili kolejne zmiany. Po nich Kacper Skóra został motorem napędowym jednej z akcji, po której Czubak powinien strzelić bramkę. To się na jego zespole zemściło. Jesus Diaz świetnie ściął do środka i praktycznie nienaciskany przez rywali strzelił bramkę w 83. minucie. W Gdyni zaś kibice będą mieli nadzieję, że dzisiejszy mecz to był wypadek przy pracy. Ustawienie na dwóch napastników zdecydowanie nie wypaliło i jeśli Arka będzie chciała coś ugrać z ŁKS-em, to będzie musiała zagęścić środek pola bardziej kreatywnymi graczami.

Stal Rzeszów — Arka Gdynia 1:0 (Diaz 83′)

Kamil Sidorczuk
Kamil Sidorczuk
Dziennikarz z pasji i marzeń, które ma nadzieję stale rozwijać. Z fascynacją przyglądam się obu zespołom z Trójmiasta. Uważnie poza krajowym podwórkiem śledzę włoską Serie A i angielską Premier League. Prywatnie jestem kibicem Manchesteru United. W wolnym czasie relaksuję się wyjeżdżając na długie, dalekie wycieczki rowerowe. Pojechanie do Helu nie jest dla mnie żadnym wyzwaniem.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →