Raków zapłacił za trenera 250 tysięcy euro. Zwolnił go po 41 dniach

Tomasz Kaczmarek nie jest już trenerem Rakowa Częstochowa. 42-letni szkoleniowiec stracił pracę zaledwie 41 dni po podpisaniu trzyletniego kontraktu, mimo że w ostatnim spotkaniu jego drużyna pokonała Wieczystą Kraków 2:1. Jeszcze we wrześniu Raków zdecydował się wykupić Kaczmarka z Radomiaka Radom, płacąc według medialnych doniesień około 250 tysięcy euro. Właściciel klubu Michał Świerczewski zapowiadał wówczas odbudowę drużyny i przyznawał, że proces ten może potrwać nawet kilka sezonów. Ostatecznie Kaczmarek dostał na realizację tego zadania pięć meczów.

Raków zapłacił ponad milion złotych za trenera Radomiaka

Jeszcze 22 czerwca Tomasz Kaczmarek podpisywał trzyletni kontrakt z Radomiakiem Radom. Wrócił do Ekstraklasy po kilku latach pracy w Holandii, gdzie prowadził FC Den Bosch i był członkiem sztabu NAC Breda. Początek sezonu w Radomiu nie należał do udanych. Zespół przegrał trzy kolejne spotkania, w tym aż 0:5 z Legią Warszawa, ale później wyniki zaczęły się poprawiać. W ostatnich czterech meczach Kaczmarka, licząc również Puchar Polski, Radomiak odniósł dwa zwycięstwa i zanotował dwa remisy. Pokonał Cracovię, wyeliminował rezerwy Korony Kielce i zremisował z Zagłębiem Lubin oraz Widzewem Łódź. Wydawało się, że szkoleniowiec powoli znajduje sposób na uporządkowanie gry drużyny. Wtedy zadzwonił Raków.

Częstochowianie byli w znacznie trudniejszej sytuacji. Przegrali wszystkie sześć pierwszych spotkań ligowych, odpadli z eliminacji Ligi Konferencji po rywalizacji z Hajdukiem Split, a Dawid Kroczek stracił pracę jeszcze przed końcem sierpnia. Tymczasowo obowiązki pierwszego trenera przejął Dawid Szulczek, ale pod jego wodzą Raków poniósł kolejne dwie porażki. Władze klubu postanowiły poszukać kogoś spoza dotychczasowego sztabu. Wybór padł na Kaczmarka, który miał jednak ważną umowę z Radomiakiem do czerwca 2029 roku. Według informacji Mateusza Borka, klauzula odstępnego wynosiła około 250 tysięcy euro. Raków zdecydował się ją aktywować i 8 września oficjalnie przedstawił nowego trenera.

Miał budować drużynę przez kilka sezonów. Dostał pięć spotkań

Podczas prezentacji Kaczmarka Michał Świerczewski przyznał, że Raków znalazł się w sytuacji wymagającej poważniejszych zmian. Właściciel mówił o problemach finansowych, konieczności ograniczenia ryzyka oraz odbudowaniu zespołu, który przestał funkcjonować tak, jak oczekiwano. Zapowiadał również, że w najbliższych dwóch lub trzech sezonach Częstochowianie mogą walczyć o inne cele niż w poprzednich latach. Kaczmarek miał przede wszystkim zbudować drużynę na nowo, poprawić organizację gry i przywrócić zawodnikom pewność siebie. Nikt nie ukrywał, że po sześciu ligowych porażkach z rzędu nie będzie to łatwe zadanie.

Debiut przyniósł zwycięstwo 2:1 nad Motorem Lublin. Patryk Makuch zdobył dwie bramki i Raków wreszcie dopisał do tabeli pierwsze punkty. Na tym jednak dobre wiadomości na pewien czas się skończyły. Częstochowianie przegrali po 2:3 z Zagłębiem Lubin i Koroną Kielce, a 9 października zostali rozbici na własnym stadionie przez GKS Katowice 1:4. Szczególnie źle wyglądała defensywa, której poprawa miała być jednym z najważniejszych zadań nowego szkoleniowca. Raków łatwo tracił bramki, a nawet w spotkaniach, w których potrafił stworzyć kilka dogodnych sytuacji, nie przekładało się to na zdobywanie punktów. W piątek 16 października zespół Kaczmarka wreszcie wygrał. Raków przegrywał z Wieczystą Kraków 0:1, ale w końcówce dwukrotnie trafił Lamine Diaby-Fadiga. Napastnik pojawił się na boisku w drugiej połowie, najpierw wykorzystał rzut karny, a później zdobył zwycięską bramkę po podaniu Makucha. Było to dopiero drugie ligowe zwycięstwo Częstochowian w całym sezonie, a zarazem drugi triumf w pięciu spotkaniach Kaczmarka. Szkoleniowiec mógł mieć nadzieję, że drużyna zacznie wreszcie regularnie punktować. Trzy dni później dowiedział się jednak, że nie będzie już odpowiadał za jej wyniki. Kaczmarek zakończył pracę z bilansem dwóch zwycięstw i trzech porażek. Raków zdobył pod jego wodzą dziewięć bramek, stracił dwanaście. Nadal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy, mając sześć punktów po jedenastu spotkaniach.

Raków Częstochowa. Kto odpowiada za kolejne nieudane decyzje?

Najwięcej pytań budzi sposób działania władz Rakowa. Trudno mieć pretensje do klubu o to, że próbuje ratować sezon i szuka rozwiązań pozwalających uniknąć spadku. Tyle że Kaczmarek przejmował drużynę z zerowym dorobkiem punktowym, a jego zatrudnienie przedstawiano jako początek dłuższego procesu. Raków zapłacił ponad milion złotych za możliwość sprowadzenia trenera z innego klubu, podpisał z nim trzyletni kontrakt, po czym zwolnił go po pięciu spotkaniach. Dodatkowo może teraz ponieść koszty związane z przedwczesnym rozwiązaniem umowy. Ich wysokości nie ujawniono.

Sam moment rozstania jest zresztą zastanawiający. Raków właśnie wygrał wyjazdowy mecz, a Kaczmarek miał rozpocząć pracę nad kolejnymi zmianami w drużynie. Według informacji Marcina Borzęckiego z Kanału Sportowego obie strony były jednak niezadowolone ze współpracy. Trener miał otrzymać ultimatum przed spotkaniem z Wieczystą, ale nawet zwycięstwo nie uratowało jego posady. Borzęcki przekazał również, że Kaczmarek był zaskoczony brakiem czasu na przeprowadzenie zapowiadanej wcześniej przebudowy. W oficjalnym komunikacie Raków potwierdził zakończenie współpracy – Kaczmarek podziękował piłkarzom, sztabowi oraz pracownikom klubu, życząc drużynie powodzenia. Wiele wskazuje na to, że jego następcą zostanie Dawid Szwarga, który prowadził już Częstochowian w sezonie 2023/24. Taką informację przekazał Marcin Borzęcki, choć w momencie ogłoszenia zwolnienia Kaczmarka klub nie potwierdził jeszcze nazwiska nowego trenera.

Raków Częstochowa przez lata uchodził za jeden z najlepiej zarządzanych klubów w Polsce. Pod wodzą Marka Papszuna konsekwentnie rozwijał drużynę i potrafił realizować plany rozpisane na kilka sezonów. Po jego odejściu do Legii Warszawa stanowisko pierwszego trenera zajmowali Łukasz Tomczyk, Dawid Kroczek, tymczasowo Dawid Szulczek i wreszcie Tomasz Kaczmarek. Kolejne zmiany nie poprawiły sytuacji, a Częstochowianie po jedenastu kolejkach zamykają tabelę Ekstraklasy. We wrześniu Świerczewski mówił o budowaniu solidniejszych fundamentów i konieczności pogodzenia się z tym, że Raków przez pewien czas może walczyć o znacznie skromniejsze cele. Kaczmarek miał w tym pomóc. Zamiast kilku sezonów otrzymał 41 dni, choć klub wydał duże pieniądze, żeby w ogóle móc go zatrudnić. Następny szkoleniowiec obejmie zespół z sześcioma punktami i coraz większą presją. Trudno oczekiwać od niego natychmiastowych efektów, jeżeli nawet pierwsze zwycięstwo po trzech kolejnych porażkach nie wystarczyło poprzednikowi do utrzymania posady.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →