Od Wilgi Garwolin do Dynama Kijów. Maciej Kędziorek przed największą szansą w karierze

Maciej Kędziorek może na dłużej zostać pierwszym trenerem Dynama Kijów. Na razie 46-letni Polak tymczasowo przejął obowiązki zwolnionego Ihora Kostiuka, ale niewykluczone, że otrzyma szansę samodzielnego prowadzenia ukraińskiego klubu również w kolejnych miesiącach. Jeszcze kilkanaście lat temu pracował w Wildze Garwolin, Starcie Otwock i Victorii Sulejówek. Później pomagał Markowi Papszunowi budować Raków Częstochowa, zdobył mistrzostwo Polski z Lechem Poznań i spróbował swoich sił w Radomiaku. Samodzielna praca w Ekstraklasie zakończyła się rozczarowaniem, ale Kędziorek wybrał nieoczywistą ścieżkę kariery trenerskiej. Teraz dostał drużynę jednego z najbardziej znanych klubów Europy Wschodniej.

Wilga Garwolin, niższe ligi i telefon od Papszuna

Kędziorek urodził się w Otwocku, a pracę trenerską rozpoczął w 2003 roku. Najpierw zajmował się młodzieżą, między innymi w Mazurze Karczew, natomiast pierwszą samodzielną pracę w seniorskiej piłce otrzymał w 2009 roku. Objął wówczas Wilgę Garwolin, występującą w lidze okręgowej. Później prowadził PKS Radość, Start Otwock i Victorię Sulejówek. Przez wiele lat trudno było zakładać, że trafi do jednego z największych klubów Ukrainy. W grudniu 2025 roku opowiadał WP SportoweFakty, że nawet w niższych ligach starał się pracować tak, jakby już prowadził profesjonalny zespół. Jego piłkarze trenowali niekiedy pięć razy w tygodniu, choć na co dzień mieli również inne obowiązki zawodowe.

Wszystko zaczęło się zmieniać w kwietniu 2016 roku. Marek Papszun otrzymał ofertę objęcia Rakowa Częstochowa i zaproponował Kędziorkowi dołączenie do sztabu szkoleniowego. Klub występował wówczas w II lidze, a jego warunki pracy nie przypominały jeszcze tego, czym Raków dysponuje obecnie. Papszun wspominał po latach, że razem z Kędziorkiem i trenerem bramkarzy Maciejem Sikorskim wynajmowali jedno mieszkanie. Było po prostu taniej, a żaden z nich nie miał pewności, jak długo utrzyma pracę w Częstochowie. Z tej współpracy narodził się zespół, który w 2017 roku awansował do I ligi, a dwa lata później do Ekstraklasy.

Kędziorek odpowiadał w Rakowie przede wszystkim za stałe fragmenty gry. W styczniu 2020 roku w rozmowie z Markiem Wawrzynowskim z WP SportoweFakty zdradził, że sztab opracował około 250 wariantów takich zagrań, z czego 120 dotyczyło samych rzutów rożnych. W ciągu trzech i pół sezonu Raków zdobył po stałych fragmentach aż 77 bramek. Szkoleniowiec opowiadał o wielogodzinnych analizach przeciwników, przygotowywaniu rozwiązań pod konkretnych obrońców i szukaniu nowych pomysłów nawet podczas rodzinnych spotkań. Zdarzało mu się przerywać rozmowę, żeby zapisać kolejny wariant rozegrania rzutu rożnego. Pod koniec 2019 roku opuścił Raków, mając już za sobą dwa awanse i wypracowaną opinię specjalisty od stałych fragmentów.

Reprezentacja Polski, Arka Gdynia i mistrzostwo z Lechem

Jeszcze podczas pracy w Częstochowie Kędziorek zwrócił uwagę Czesława Michniewicza. Selekcjoner młodzieżowej reprezentacji Polski zaprosił go do sztabu przygotowującego drużynę do mistrzostw Europy U-21 w 2019 roku. Polacy wygrali wtedy z Belgią 3:2 i Włochami 1:0, ale po porażce 0:5 z Hiszpanią odpadli z turnieju. Dla trenera, który kilka lat wcześniej prowadził drużyny na Mazowszu, udział w takiej imprezie stanowił spory krok naprzód. W maju 2020 roku Kędziorek dołączył do Arki Gdynia, gdzie pracował z Ireneuszem Mamrotem, a następnie Dariuszem Marcem. W klubie spotkał również Adriana Siemieńca, który później zaczął budować własną pozycję w polskiej piłce. Arka była bliska awansu do Ekstraklasy, ale ostatecznie przegrała baraż z ŁKS-em Łódź. Kędziorek nie pozostał jednak długo w Gdyni. Latem 2021 roku otrzymał propozycję pracy w Lechu Poznań, gdzie Maciej Skorża przygotowywał drużynę do sezonu stulecia klubu.

W Poznaniu ponownie zajmował się między innymi stałymi fragmentami gry, ale uczestniczył też w codziennym planowaniu treningów i analizie przeciwników. Lech zdobył w 2022 roku mistrzostwo Polski, a po odejściu Skorży Kędziorek pozostał w sztabie Johna van den Broma. W kolejnym sezonie Kolejorz dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji, eliminując po drodze Bodø/Glimt oraz Djurgårdens IF. Polski szkoleniowiec uczestniczył więc w dwóch bardzo udanych sezonach Lecha, chociaż ze względu na swoją rolę pozostawał zdecydowanie mniej rozpoznawalny niż pierwsi trenerzy.

Radomiak. Dobry debiut i zwolnienie po 17 meczach

W listopadzie 2023 roku zdecydował, że chce ponownie pracować jako pierwszy trener. Oferta Radomiaka Radom oznaczała rezygnację z miejsca w sztabie Lecha, ale Kędziorek od dłuższego czasu myślał o samodzielnym prowadzeniu drużyny w Ekstraklasie. Początek miał znakomity – już 2 grudnia jego nowy zespół wygrał na wyjeździe z Widzewem Łódź 3:0. Gospodarze przez całą pierwszą połowę nie oddali celnego strzału, a Radomiak potrafił wykorzystać swoje okazje. Później wyniki były zdecydowanie gorsze. Radomiak potrafił sprawić niespodziankę, ale równie często rozczarowywał w spotkaniach, w których powinien punktować. W 17 ligowych meczach pod wodzą Kędziorka wygrał pięć razy, zanotował cztery remisy i poniósł osiem porażek. Zdobył 22 bramki, stracił 35, a średnia wyniosła zaledwie 1,12 punktu na spotkanie. Po przegranej 0:2 ze Śląskiem Wrocław szkoleniowiec stracił pracę 19 maja 2024 roku. Do zakończenia sezonu pozostawała już tylko jedna kolejka, a Radomiak nadal nie mógł być pewny utrzymania.

Kędziorek spędził w Radomiu niespełna sześć miesięcy. W grudniowym wywiadzie dla Weszło zapowiadał, że chce korzystać z doświadczeń zdobytych przy Papszunie, Skorży i van den Bromie, ale zamierza prowadzić drużynę według własnych pomysłów. Mówił o wysokiej intensywności, pressingu i budowie rozbudowanego sztabu. Nie zdołał jednak przełożyć tych założeń na regularne zdobywanie punktów. Pierwsza samodzielna praca na najwyższym poziomie zakończyła się niepowodzeniem.

Dynamo Kijów. Praca podczas wojny

Po odejściu z Radomiaka przez ponad rok pozostawał bez klubu. Występował w roli eksperta piłkarskiego, a latem 2025 roku był bliski dołączenia do sztabu reprezentacji Polski U-21 prowadzonej przez Jerzego Brzęczka. Ostatecznie wybrał ofertę Dynama Kijów – w nawiązaniu kontaktu z ukraińskim klubem pomógł Tomasz Kędziora, były zawodnik Dynama. Przedstawiciele klubu pytali go o polskiego szkoleniowca, a wkrótce później doszło do rozmów dotyczących zatrudnienia. 26 sierpnia 2025 roku Dynamo oficjalnie ogłosiło Kędziorka członkiem sztabu Ołeksandra Szowkowskiego. Miał odpowiadać za analizę gry, stałe fragmenty oraz wspomagać pracę szkoleniową z pierwszym zespołem. Tym razem wyzwanie było szczególne również ze względów pozasportowych. Kędziorek zdecydował się zamieszkać i pracować w Ukrainie podczas trwającej wojny. W grudniowym wywiadzie dla WP SportoweFakty opowiadał o alarmach lotniczych, nocach spędzanych w niepewności i regularnym informowaniu najbliższych, że jest bezpieczny. Mówił także o problemach piłkarzy, których rodziny znajdują się na terenach okupowanych przez Rosję, oraz o wielogodzinnych podróżach związanych z udziałem w europejskich pucharach.

Praca w Kijowie oznaczała również przystosowanie się do innej kultury piłkarskiej. Kędziorek rozpoczął naukę ukraińskiego i stopniowo otrzymywał coraz więcej obowiązków. Kiedy w listopadzie 2025 roku Dynamo rozstało się z Szowkowskim, Polak pozostał w sztabie nowego szkoleniowca Ihora Kostiuka. Znał już zawodników, uczestniczył w przygotowaniach taktycznych i nadal odpowiadał za stałe fragmenty gry. Początkowo przyjechał do Kijowa przede wszystkim jako specjalista, ale po kilkunastu miesiącach otrzymał znacznie większą odpowiedzialność.

Maciej Kędziorek poprowadzi Dynamo. Na razie tymczasowo

W niedzielę 18 października Dynamo przegrało z Polissią Żytomierz 1:3. Wynik był dla kijowskiego klubu szczególnie bolesny, ponieważ gospodarze już od piątej minuty grali w dziesiątkę. Dynamo zdołało objąć prowadzenie, ale później straciło trzy bramki, a Ihor Krasnopir skompletował hat-tricka. Po ostatnim gwizdku prezes Ihor Surkis zdecydował o zwolnieniu Kostiuka. Klub oficjalnie poinformował, że do najbliższych spotkań drużynę przygotuje Maciej Kędziorek, pełniący obowiązki pierwszego szkoleniowca.

Dynamo zajmuje trzecie miejsce w lidze ukraińskiej. Po ośmiu rozegranych spotkaniach ma 16 punktów, o osiem mniej od prowadzącego Szachtara Donieck, który rozegrał jeden mecz więcej. Dla klubu przyzwyczajonego do regularnej walki o mistrzostwo kraju to wynik daleki od oczekiwań. Polski trener ma rozpocząć pracę od przygotowania zespołu do piątkowego meczu z Kudriwką, zaplanowanego na 23 października. Na razie nie wiadomo, czy władze Dynama zdecydują się pozostawić Kędziorka na stanowisku na dłużej. Oficjalny komunikat dotyczy wyłącznie tymczasowego powierzenia mu pierwszej drużyny, niewykluczone jednak, że dobre wyniki w najbliższych tygodniach zwiększą jego szanse na otrzymanie stałej posady. Podobną drogę przeszedł przecież Kostiuk, który początkowo również miał jedynie tymczasowo zastępować poprzedniego szkoleniowca.

Kędziorek zna już realia Dynama, ma za sobą ponad dwadzieścia lat pracy trenerskiej oraz doświadczenie zdobyte w Rakowie, Lechu i reprezentacji młodzieżowej. Jego samodzielna przygoda z Radomiakiem nie była udana mimo ogromnych oczekiwań. To było bolesne zderzenie ze ścianą, które sprawiło, że musiał szukać innej drogi. W piątek ponownie stanie jednak przy linii bocznej jako pierwszy trener, tym razem siedemnastokrotnego mistrza Ukrainy. Do zyskania ma bardzo dużo.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →