Dublet Pedro Neto! Chelsea z cennym zwycięstwem nad Evertonem

W ubiegły weekend Everton przegrywał już na wyjeździe z Hull, ale ostatecznie odrobił straty, by następnie wypuścić prowadzenie z rąk w zremisowanym 2:2 spotkaniu. Choć dla drużyny Davida Moyesa ten rezultat mógł oznaczać raczej stracone punkty, pozwolił jej podtrzymać bardzo dobry początek sezonu Premier League. Everton do spotkania z Chelsea przystępował jako jedna z trzech drużyn, które wciąż nie poniosły ligowej porażki. Piłkarze Xabiego Alonso nie mieli zatem łatwego zadania – przynajmniej na papierze. Co więcej, ich rywale zajmowali przed starciem wyższe miejsce w tabeli. Pomóc piłkarzom The Blues miała skuteczność pod bramką rywali. Za kadencji Xabiego Alonso ich odmieniony zespół zdobył już 23 bramki.

Wymagające starcie

Gospodarze od samego początku chcieli pokazać swoim rywalom, że nie będą mieli łatwego zadania. Piłkarzom Davida Moyesa ewidentnie spodobało się nieprzegrywanie meczów ligowych i zamierzali podtrzymać taką serię. Everton atakował na różne sposoby bramkę strzeżoną przez Emiliano Martíneza. Dobrze wyglądał ofensywny tercet The Toffees. Jack Grealish, Kiernan Dewsbury-Hall i Thierno Barry pokazywali swoimi akcjami ofensywnymi, że są dobrze zgrani i niezwykle groźni. Dodatkowo w pierwszej połowie uwidocznił się kunszt trenerski Davida Moyesa. Obrona jego ekipy była ustawiona bardzo nisko, przez co ofensywni gracze Chelsea mieli problem z kreowaniem groźnych akcji.

Jednak to nie tak, że przyjezdni nie potrafili zagrozić swoim przeciwnikom. Dobrze wyglądał środek pola, a w obronie też nie było większych problemów. Ciekawie prezentowały się stałe fragmenty gry. Po raz kolejny Cole Palmer i Morgan Rogers, mając piłkę, szukali João Pedro. Mecz miał dobre tempo i agresywne nastawienie z obu stron. Nie było mowy o odpuszczaniu, a jakość piłkarską było widać po obu stronach.

Mocne wejście po przerwie

Lepiej rozpocząć drugiej części spotkania się nie dało. Zawodnicy Chelsea ruszyli z pierwszą akcją i od razu zdobyli bramkę. Lewą stroną w pole karne bardzo pewnie wpadł Jorrel Hato, który znalazł w nim Pedro Neto. Portugalczyk wykończył akcję i w 46. minucie dał prowadzenie swojej drużynie. Goście bardzo dobrze weszli po przerwie w mecz nie tylko za sprawą trafienia. Przejęli kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi i wyłączyli z gry drużynę prowadzoną przez Davida Moyesa. Pierwszy kwadrans drugiej połowy zdecydowanie należał do zawodników The Blues.

Everton zdecydowanie obniżył loty względem tego, co pokazywał w pierwszej części spotkania. Chelsea doszła do głosu i nie zamierzała oddawać swojego prowadzenia do końca meczu. Jakby tego było mało dla gospodarzy, w 90. minucie swoje drugie trafienie w tej rywalizacji zanotował Pedro Neto. Portugalczyk znakomicie wykorzystał zamieszanie w polu karnym po rzucie wolnym. Chelsea dzięki temu zwycięstwu awansowała na czwarte miejsce w ligowej tabeli. Po raz pierwszy od stycznia zachowała czyste konto w Premier League. Everton natomiast odniósł pierwszą porażkę w bieżącej kampanii. Druga połowa zdecydowanie należała do podopiecznych Xabiego Alonso, a jej bezapelacyjnym bohaterem był Pedro Neto.

Everton – Chelsea 0:2 (Neto 46′, 90′)

Mateusz Topolski
Mateusz Topolski
Pasjonat futbolu, najlepiej w wydaniu polskim, włoskim i hiszpańskim. Wierny fan Lecha Poznań i wszystkiego co romantyczne oraz inspirujące w piłce nożnej. Poza tym chętnie spoglądam na F1, tenis ziemny i siatkówkę.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →