Ali Gholizadeh może wrócić już w styczniu. Lech Poznań trzyma się pierwotnego planu

Rehabilitacja Aliego Gholizadeha przebiega zgodnie z planem. Jak przekazał Damian Smyk z portalu Meczyki.pl, skrzydłowy Lecha Poznań może wrócić do gry w styczniu lub lutym 2027 roku. To nie jest zupełnie nowy termin – już wiosną klub zakładał gotowość Irańczyka na początek rundy wiosennej. Najnowsze informacje są jednak ważne z innego powodu: pięć miesięcy po zerwaniu więzadła nic nie wskazuje na opóźnienie rehabilitacji.

Gholizadeh doznał kontuzji na początku maja w meczu z Motorem Lublin. Zszedł z boiska po niespełna dwudziestu minutach, a badania potwierdziły zerwanie więzadła krzyżowego przedniego. Dla Lecha oznaczało to utratę jednego z najważniejszych zawodników ofensywnych na wiele miesięcy. Irańczyk wiosną był w dobrej formie, regularnie brał udział w akcjach bramkowych i należał do piłkarzy, których Niels Frederiksen najchętniej ustawiał w pierwszym składzie. Kontuzja zbiegła się z końcówką kontraktu. Umowa Gholizadeha miała wygasnąć latem 2026 roku, ale Lech zdecydował się przedłużyć ją o kolejny sezon. Klub nie zostawił więc zawodnika samego z wielomiesięcznym leczeniem i jednocześnie zabezpieczył możliwość korzystania z niego po powrocie. Już wtedy z Poznania płynęła informacja, że celem jest styczeń. Sam piłkarz w maju również mówił, że chciałby wrócić właśnie na początku 2027 roku.

Lech Poznań od nowego roku znowu z przebojowym Gholizadehem

Pierwszą część rehabilitacji przechodził w Iranie. Pod koniec sierpnia wrócił do Poznania i rozpoczął kolejny etap pracy pod nadzorem sztabu medycznego Lecha. Na początku września klub oficjalnie informował, że wszystko idzie zgodnie z harmonogramem i nadal zakłada jego udział w meczach od początku rundy wiosennej. Dzisiejsze doniesienia Damiana Smyka potwierdzają więc, że plan nie został przesunięty. Styczeń nie musi oczywiście oznaczać od razu pełnych 90 minut w pierwszym meczu. Po tak długiej przerwie trzeba odzyskać rytm treningowy, pewność przy zmianach kierunku i swobodę w kontakcie z rywalem. W przypadku Gholizadeha ma to szczególne znaczenie, bo jego gra opiera się na dryblingu, zejściach do środka i szybkich zmianach tempa. Lech nie ma też powodów, by przyspieszać cały proces. Kadra ofensywna jest szeroka i Irańczyk nie musi wracać tylko dlatego, że brakuje ludzi do gry.

Atak nożownika w szkole – procedury i trening bezpieczeństwa

Jeżeli będzie gotowy w styczniu, może zdążyć już na pierwsze spotkania rundy wiosennej. Jeśli potrzebny okaże się luty, nadal pozostanie mu kilka miesięcy sezonu, by odbudować pozycję. Kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, więc wiosna będzie dla niego ważna również pod kątem dalszej przyszłości przy Bułgarskiej.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →