Osiem milionów euro gwarantowanej kwoty w styczniu, 56,3 miliona euro w modelu CIES dziewięć miesięcy później. Oskar Pietuszewski jest dziś najwyżej wycenianym przez CIES piłkarzem do lat 20 spoza pięciu najmocniejszych lig Europy. Dla Jagiellonii Białystok ta informacja ma dodatkowe znaczenie. Klub nie tylko przeprowadził największą sprzedaż w swojej historii, ale zachował również prawo do 10 procent zysku z ewentualnego kolejnego transferu wychowanka.
CIES Football Observatory opublikowało w środę zestawienie stu najcenniejszych zawodników U-20, którzy nie należą do klubów z lig angielskiej, hiszpańskiej, niemieckiej, włoskiej i francuskiej. Na pierwszym miejscu znalazł się Pietuszewski. Model statystyczny szwajcarskiego ośrodka oszacował jego wartość na 56,3 miliona euro, przed Jorthym Mokio z Ajaksu, wycenionym na 52,9 miliona. CIES zaznaczyło przy tym, że Polak w ostatnich tygodniach miał problemy zdrowotne. Ranking nie jest oczywiście ofertą transferową ani oficjalną ceną ustaloną przez FC Porto, ale pokazuje skalę zmiany, jaka nastąpiła od zimowego odejścia z Białegostoku.
Jagiellonia sprzedawała Pietuszewskiego w styczniu, kiedy miał 17 lat. Konstrukcja transakcji od początku była bardziej rozbudowana niż proste „osiem milionów za zawodnika”. Portugalskie media podawały 8 milionów euro kwoty stałej oraz maksymalnie 2 miliony w bonusach. Dokumenty finansowe FC Porto potwierdzają, że łączna wartość operacji może dojść do 10 milionów euro, a białostocki klub zachował 10 procent zysku przy przyszłej sprzedaży. Był to rekord transferowy Jagiellonii, ponad dwukrotnie wyższy od wcześniejszych największych sprzedaży. Sam Pietuszewski bardzo szybko pokazał w Portugalii, że FC Porto nie kupiło go wyłącznie z myślą o kilkuletnim rozwoju. W rundzie wiosennej sezonu 2025/26 rozegrał 16 spotkań ligowych, zdobył trzy bramki i zanotował dwie asysty. Record już w maju pisał o jego natychmiastowym wpływie na zespół i o tym, że nastolatek znacznie szybciej od przewidywań wszedł do pierwszej drużyny. Pod koniec sezonu Porto przedłużyło z nim kontrakt do 2031 roku. Klauzula odstępnego pozostała na poziomie 60 milionów euro.
CIES wycenia 18-latka na 56,3 miliona euro, a więc na kwotę bardzo zbliżoną do klauzuli zapisanej w jego umowie. Nie oznacza to, że Porto otrzyma jutro taką ofertę, ale jeszcze na początku roku klub płacił Jagiellonii 8 milionów euro w podstawowej części transferu. W międzyczasie Pietuszewski przebił się do składu mistrza Portugalii, dostał seniorski debiut w reprezentacji Polski i przedłużył umowę z klubem. Obecny sezon zaczął się dla niego gorzej wyłącznie pod względem zdrowotnym. W okresie przygotowawczym doznał urazu mięśniowego, później pojawił się nawrót problemu i na pierwszy oficjalny występ musiał czekać do wrześniowego meczu z Benficą. Dostał wtedy kilka minut. Na październikowym zgrupowaniu reprezentacji również był wprowadzany ostrożnie, ale przeciwko Rumunii zdążył zaliczyć asystę przy jednej z bramek. Jan Urban po spotkaniu zwracał uwagę, że brak rytmu meczowego był u młodego skrzydłowego widoczny.
Dla Jagiellonii dalszy rozwój Pietuszewskiego nie jest już tylko kwestią prestiżu. Każdy kolejny wzrost jego wartości może mieć w przyszłości realne znaczenie finansowe, bo Białostoczanie zachowali procent od zysku na następnym transferze. Na początku roku część komentarzy dotyczyła tego, czy klub nie sprzedał wychowanka zbyt tanio. Łukasz Masłowski tłumaczył wtedy, że sam zawodnik chciał przejść właśnie do Porto i nie był zainteresowany licytacją pomiędzy kolejnymi klubami. Dzisiejsza wycena CIES pokazuje przede wszystkim, jak szybko może zmienić się pozycja 18-latka po wejściu do mocniejszej ligi i regularnej grze w dużym klubie. Trudno uwierzyć, że kontynuując karierę w Polsce, mógłby osiągnąć taką wartość. To także dobry sygnał wizerunkowo dla Jagiellonii. Białostocki klub pokazał, że dysponuje zawodnikami, których warto kupić i rozwijać, a ich wycena rośnie. Pietuszewski, Mazurek – chętni na kolejne talenty Jagi z pewnością będą mieć w pamięci, że kupowanie graczy z tego klubu może dać wymierne korzyści finansowe.


