Moskal i Probierz po rozmowach z drugoligowcem! „Presja na awans jest bardzo poważna”

Zarówno Michał Probierz jak i Kazimierz Moskal znaleźli się w kręgu zainteresowań Sandecji Nowy Sącz. Głównym celem klubu jest awans do pierwszej ligi. Według ustaleń Michała Śmierciaka doświadczeni szkoleniowcy mogli liczyć na atrakcyjne wynagrodzenie.

Oferty mimo wszystko do odrzucenia

Kazimierz Moskal nie tak dawno zadeklarował, że już nigdy nie będzie trenerem Wisły Kraków. 59-latek błyskawicznie zakończył swój ostatni rozdział przy Reymonta. Za wyniki Wisły odpowiadał od 4 czerwca do 23 września 2024 roku. Do głośnego rozstania doszło po zaledwie piętnastu meczach. Odpowiedzialność za wyniki zespołu przejął następnie Mariusz Jop, co z perspektywy czasu było doskonałym posunięciem Jarosława Królewskiego.

Moskal wrócił do trenowania po nieco ponad roku. W trakcie kampanii 2025/2026 przejął dowodzenie w Wieczystej Kraków, z którą awansował do Ekstraklasy. Od sierpnia pozostaje jednak bez pracy. Rzekomym powodem zwolnienia był słaby start sezonu. Fatalne punktowanie u Wojciecha Kwietnia jest niedopuszczalne o czym przekonuje się każdy szkoleniowiec trafiający do tego krakowskiego zespołu.

Mimo tych ostatnich potknięć kandydatura doświadczonego fachowca nadal wzbudza zainteresowanie. Jak ustalił Michał Śmierciak, drugoligowa Sandecja Nowy Sącz umieściła na liście życzeń Moskala. Oferowała naprawdę atrakcyjne warunki finansowe, ale do porozumienia nie doszło. Wybór padł na Ireneusza Mamrota.

Z kolei Michał Probierz po rozstaniu z reprezentacją Polski wciąż pozostaje bez pracy. Wygląda na człowieka, któremu niespecjalnie pali się grunt pod nogami i ciśnienie na podjęcie nowego wyzwania. Ewidentnie czeka na coś okazałego lub po prostu na dobre dał sobie spokój z trenerką. To akurat byłoby trochę dziwne i oznaczałoby poddanie się. A to kompletnie nie w stylu Michała Probierza.

Sandecja Nowy Sącz ewidentnie chce zrobić dwa szybkie kroki naprzód i ponownie zagrać w Ekstraklasie. Jak na razie udało jej się taka sztuka tylko raz. W najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce gościła w sezonie 2017/2018. Zajęła 16. miejsce w tabeli i spadła z ligi po Drużyna nie miała gotowego własnego stadionu. Mecze domowe w roli gospodarza zawodnicy grali na stadionie w Mielcu. Teraz rzeczywistość jest zupełnie inna i w klubie wzięto się do roboty i realizacji celu.

Mateusz Topolski
Mateusz Topolski
Pasjonat futbolu, najlepiej w wydaniu polskim, włoskim i hiszpańskim. Wierny fan Lecha Poznań i wszystkiego co romantyczne oraz inspirujące w piłce nożnej. Poza tym chętnie spoglądam na F1, tenis ziemny i siatkówkę.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →