Jan Urban przed meczem z Bośnią i Hercegowiną został zapytany o lewą stronę obrony i nie uciekał od tematu Tymoteusza Puchacza. Selekcjoner przyznał, że wystawiając na tej pozycji Przemysława Frankowskiego, wysyła zawodnikowi Sabah konkretny sygnał dotyczący gry w defensywie. Dodał również, że Puchacz ma tendencje bardziej charakterystyczne dla pomocnika. Dla 27-latka to ważna wypowiedź, bo regularna gra w klubie nie daje mu obecnie pierwszeństwa w reprezentacji.
Jan Urban nie skreślił Puchacza i nadal powołuje go do kadry
Problem dotyczy tego, czego oczekuje od zawodnika ustawionego po lewej stronie, gdy reprezentacja gra z klasyczną linią czterech obrońców. Puchacz przez dużą część kariery czuł się najlepiej jako wahadłowy, gdzie mógł częściej ruszać do przodu i miał za sobą dodatkowego stopera. W takim ustawieniu jego ofensywność była zaletą. Przy czwórce z tyłu trener patrzy mocniej na zachowanie we własnej tercji boiska. Selekcjoner powiedział też, że nie chce regularnie przesuwać na lewą obronę Jakuba Kiwiora, jeśli nie będzie do tego zmuszony. Teoretycznie zwiększa to szanse Puchacza, ale w praktyce Urban zdecydował się sprawdzić Frankowskiego. Dla zawodnika Sabah jest to wyraźna konkurencja, tym bardziej że Frankowski przez lata sam był kojarzony głównie z grą wyżej albo na wahadle.
Puchacz klubowo nie może narzekać na brak minut. Latem przeniósł się do Azerbejdżanu, podpisał kontrakt do 2029 roku i regularnie pojawia się na boisku również w europejskich pucharach. W reprezentacji problem nie dotyczy więc rytmu meczowego. Urban ocenia przede wszystkim, czy przy swoim obecnym pomyśle na zespół może zaufać mu jako obrońcy, a nie tylko zawodnikowi dającemu energię przy wyjściach do ataku. Dla Puchacza nie jest to zupełnie nowa sytuacja. W kadrze często korzystano z niego wtedy, gdy Polska grała trójką środkowych obrońców i wahadłami. Zmiana ustawienia zmienia też hierarchię na jego pozycji. Zawodnik może mieć dobre liczby w klubie i być w wysokiej formie fizycznej, a mimo to przegrywać rywalizację, jeśli trener wymaga od lewego obrońcy innego zestawu cech.


