John Carver mógł wrócić do Ekstraklasy w Krakowie, a nie w Radomiu. Jak ujawnił „Przegląd Sportowy Onet”, były trener Lechii Gdańsk prowadził rozmowy z Cracovią i był zainteresowany objęciem zespołu. Przy Kałuży ostatecznie uznano jednak, że Bartosz Grzelak powinien dostać kolejną szansę. Carver długo bez pracy nie pozostał. Kilka tygodni później podpisał kontrakt z Radomiakiem Radom, który w tym sezonie zdążył już dokonać dwóch zmian na stanowisku pierwszego trenera.
Cracovia nie była jedynym polskim klubem, z którym nazwisko Anglika łączono po jego odejściu z Lechii. Już w sierpniu Mateusz Borek informował, że Carver znalazł się wśród kandydatów rozważanych przez Wieczystą Kraków po zwolnieniu Kazimierza Moskala. Sam szkoleniowiec chciał dalej pracować w Polsce i regularnie oglądał mecze Ekstraklasy. Z Wieczystą ostatecznie się nie związał, podobnie skończył się temat Cracovii, ale zainteresowanie ze strony kolejnych klubów pokazywało, że spadek Lechii nie zamknął mu drogi do dalszej pracy w naszej lidze. Najbardziej konkretny okazał się Radomiak. W połowie września Piotr Koźmiński informował o spotkaniu Carvera z przedstawicielami klubu, a 29 września transfer trenera został oficjalnie potwierdzony. Anglik podpisał umowę do 30 czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Razem z nim do Radomia przyszedł Adam Sadler, natomiast Rafał Grzyb, który prowadził zespół w dwóch poprzednich kolejkach, pozostał w sztabie i odpowiada obecnie za defensywę.
Cracovia została przy Grzelaku, Radomiak zmienił trenera po dwóch meczach
Oba kluby znalazły się więc w podobnym momencie, ale zdecydowały się na zupełnie inne rozwiązania. Cracovia miała możliwość sięgnięcia po Carvera, jednak przy Kałuży nie chciano reagować na słabszy okres natychmiastową zmianą szkoleniowca. Grzelak zachował stanowisko i dostał czas na poprawę wyników. W Radomiu cierpliwości było znacznie mniej. Sezon rozpoczął Tomasz Kaczmarek, ale na początku września Raków Częstochowa aktywował klauzulę w jego kontrakcie i trener zdecydował się przyjąć ofertę częstochowskiego klubu. Obowiązki przejął Rafał Grzyb, który przegrał 1:2 z Piastem Gliwice i 1:5 z Lechem Poznań. Po dwóch spotkaniach Radomiak postawił na Carvera.
Dla Anglika oznacza to powrót do ligi zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu pracy w Gdańsku. Tam jego pobyt miał dwa zupełnie różne etapy. Gdy przejmował Lechię pod koniec 2024 roku, sytuacja zespołu wyglądała bardzo źle, ale drużynie udało się utrzymać w Ekstraklasie. Kolejny sezon rozpoczęła już z karą pięciu ujemnych punktów. Przez dużą część rozgrywek wydawało się, że ponownie może uniknąć spadku, jednak fatalna końcówka przekreśliła te nadzieje. Lechia zdobyła tylko punkt w ostatnich siedmiu spotkaniach i zakończyła sezon w strefie spadkowej.



