Szalai zrezygnował z dużych pieniędzy w Niemczech. Pogoń Szczecin zrobiła dla niego wyjątek

Attila Szalai ma w kontrakcie z Pogonią Szczecin klauzulę odstępnego. Sama informacja nie byłaby szczególnie zaskakująca, gdyby nie polityka przyjęta przez władze Portowców. Tan Kesler przyznał, że około 90 procent zawodników szczecińskiego klubu nie posiada podobnych zapisów. W przypadku 53-krotnego reprezentanta Węgier zrobiono jednak wyjątek, a prezes Pogoni wyjaśnił, z czego wynikała taka decyzja.

Historia Szalaia w Szczecinie składa się właściwie z dwóch oddzielnych transferów. W styczniu 2026 roku Pogoń wypożyczyła obrońcę z Hoffenheim do końca sezonu i wówczas w umowie nie znalazła się opcja wykupu. Już samo sprowadzenie Węgra było dużym wydarzeniem, bo mowa o zawodniku, za którego jeszcze latem 2023 roku niemiecki klub zapłacił Fenerbahçe dokładnie 12,3 miliona euro. Wiosną Szalai przekonał jednak Pogoń na tyle, że po zakończeniu wypożyczenia rozpoczęły się rozmowy dotyczące jego pozostania w Szczecinie na stałe. Te zakończyły się powodzeniem w lipcu. Szalai definitywnie rozstał się z Hoffenheim i podpisał z Pogonią kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2029 roku. Klub zabezpieczył sobie dodatkowo możliwość przedłużenia współpracy o kolejny sezon. Dopiero ta umowa jest więc istotna w kontekście ujawnionej teraz klauzuli odstępnego. Nie należy mylić jej z warunkami wcześniejszego wypożyczenia, w którym możliwości definitywnego wykupu rzeczywiście nie zapisano.

Większość piłkarzy Pogoni nie ma takich klauzul

O szczegółach polityki kontraktowej Pogoni Tan Kesler mówił w rozmowie z Canal+ Sport. Prezes szczecińskiego klubu tłumaczył, że zdecydowana większość zawodników nie ma ustalonej z góry kwoty, po wpłaceniu której może odejść. Portowcy wolą stosować inne zabezpieczenie, czyli opcje przedłużenia kontraktów pozostające po stronie klubu. Dzięki temu mają większą kontrolę zarówno nad przyszłością piłkarza, jak i ewentualnymi negocjacjami dotyczącymi jego sprzedaży. Szalai jest jednak jednym z wyjątków. Kesler wyjaśnił, że Węgier przy przejściu do Pogoni zrezygnował z bardzo dużych pieniędzy, które mógł otrzymywać na mocy kontraktu z Hoffenheim. Skoro zawodnik zdecydował się na finansowy kompromis, również szczeciński klub musiał zgodzić się na rozwiązanie dające mu większą swobodę w przyszłości. Jednym z elementów nowej umowy została właśnie klauzula odstępnego.

Jej wysokości nie ujawniono i to istotne zastrzeżenie. Nie ma więc podstaw, żeby obecnie pisać, że Szalai może odejść z Pogoni za niewielką kwotę albo że klubowi grozi utrata zawodnika poniżej jego wartości. Wiadomo jedynie, że po spełnieniu określonych w kontrakcie warunków zainteresowany klub może uruchomić zapis umożliwiający transfer. Dopóki nie znamy konkretnej kwoty, trudno ocenić, czy klauzula stanowi dla Pogoni realne ograniczenie.

Z 12,3 miliona euro do Ekstraklasy

Jeszcze kilka lat temu scenariusz, w którym Szalai zostaje pełnoprawnym zawodnikiem Pogoni, trudno byłoby sobie wyobrazić. W Fenerbahçe Węgier wypracował na tyle mocną pozycję, że latem 2023 roku Hoffenheim zgodziło się zapłacić za niego 12,3 miliona euro. Nie była to medialna wycena czy kwota podawana przez serwisy transferowe – została oficjalnie ujawniona przez turecki klub. Szalai trafiał więc do Bundesligi jako reprezentant kraju, zawodnik mający za sobą występy w europejskich pucharach i jeden z droższych transferów w swojej karierze. W Niemczech nie zdołał jednak zbudować podobnej pozycji. Hoffenheim wypożyczało go kolejno do Freiburga, Standardu Liège oraz Kasımpaşy, a zimą 2026 roku kolejnym przystankiem została Pogoń. To właśnie w Szczecinie jego sytuacja zmieniła się na tyle, że kilka miesięcy później możliwe stało się definitywne rozstanie z niemieckim klubem i podpisanie wieloletniej umowy w Polsce.

Z perspektywy Pogoni zgoda na klauzulę odstępnego mogła być po prostu częścią ceny za zatrzymanie zawodnika z takim doświadczeniem. Szczeciński klub nie był w stanie zaoferować mu warunków finansowych porównywalnych z wcześniejszym kontraktem w Bundeslidze, a jednocześnie musiał przekonać Szalaia, że dalsza gra w Ekstraklasie ma dla niego sportowy sens. Węgier zgodził się zejść z wcześniejszych zarobków, więc w zamian otrzymał rozwiązanie, które w przyszłości może ułatwić mu zmianę klubu, jeśli pojawi się odpowiednia oferta.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img