16-letni Polak strzelił dla Evertonu po podaniu Grealisha. Grał już także dla Anglii

Jonathan Nsangou ma dopiero 16 lat, ale w piątek po raz pierwszy dostał 45 minut u boku zawodników pierwszego zespołu Evertonu. W zamkniętym sparingu z Blackburn Rovers zdobył bramkę na 3:3 po podaniu Jacka Grealisha. Z polskiej perspektywy jego nazwisko jest szczególnie interesujące. Nsangou ma za sobą trzy występy i dwa gole dla reprezentacji Polski U-15, a jeszcze dwa lata temu mówił wprost, że chciałby w przyszłości grać dla biało-czerwonych. Później pięciokrotnie wystąpił jednak również w reprezentacji Anglii U-16.

Everton wykorzystał przerwę reprezentacyjną do rozegrania sparingu z Blackburn, dzięki czemu David Moyes mógł dać minuty zawodnikom, którzy pozostali w klubie, oraz kilku piłkarzom akademii. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0 po golach Charly’ego Alcaraza i Thierno Barry’ego, ale Blackburn odrobiło straty, a w 87. minucie po rzucie karnym wyszło nawet na prowadzenie. Ostatnie słowo należało do Nsangou. Grealish zagrał prostopadle w kierunku 16-latka, a ten wykorzystał sytuację i ustalił wynik na 3:3. Były to jego pierwsze minuty w meczu seniorskiej drużyny Evertonu, choć ze względu na sparingowy charakter spotkania nie można jeszcze mówić o oficjalnym debiucie.

Po meczu młody zawodnik opublikował wspólne zdjęcie z Grealishem i podziękował mu za asystę. Sam gol był efektownym zakończeniem kilku dni spędzonych bliżej pierwszego zespołu, ale Nsangou nie pojawił się tam wyłącznie dlatego, że podczas przerwy reprezentacyjnej Moyes potrzebował większej liczby zawodników na treningach. Jego forma w akademii już wcześniej dawała podstawy, żeby sprawdzić go na wyższym poziomie.

Cztery gole na początku sezonu i pierwsze minuty z seniorami

W poprzednim sezonie Nsangou zanotował dziewięć udziałów przy bramkach w 20 ligowych występach zespołu U-18, a jeszcze jako 15-latek został sprawdzony także w drużynie U-21. Obecne rozgrywki rozpoczął jeszcze lepiej. W pierwszych czterech występach ligowych strzelił cztery gole, w tym dwa przeciwko Wolverhampton. Do tego dołożył hat-tricka w spotkaniu pucharowym z Reading.

W sierpniu dostał również minuty w barwach Evertonu U-21 przeciwko Stockport County w EFL Trophy. To rozgrywki, w których młodzieżowe zespoły klubów Premier League mierzą się z seniorskimi drużynami z niższych lig, dlatego dla zawodników akademii jest to jedno z pierwszych miejsc pozwalających sprawdzić się przeciwko dorosłym rywalom. Nsangou nadal jest przede wszystkim piłkarzem zespołu U-18 i przy zawodniku urodzonym w styczniu 2010 roku trudno oczekiwać czegoś innego. Everton nie musi zresztą przyspieszać jego rozwoju tylko dlatego, że 16-latek zdobywa dużo bramek na poziomie juniorskim. W ostatnich miesiącach klub konsekwentnie daje mu jednak coraz trudniejsze wyzwania: U-18, U-21, mecz przeciwko seniorom w EFL Trophy, treningi z pierwszą drużyną i w końcu 45 minut w sparingu Moyesa.

Dwa lata temu mówił wprost o reprezentowaniu Polski

Dla polskich kibiców znacznie ciekawszy jest jednak jego wątek reprezentacyjny. We wrześniu 2024 roku Nsangou pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji Polski U-15 w ramach projektu „Gramy dla Polski”. W rozmowie z oficjalnym serwisem PZPN mówił wtedy bardzo jednoznacznie, że od dzieciństwa chciał grać dla Polski i właśnie z naszym krajem czuje się najmocniej związany. Podobnie wypowiadał się jego ojciec Alirou. Przyznawał, że zainteresowanie Jonathanem wykazywali już przedstawiciele angielskiej federacji, ale rodzina chciałaby zobaczyć go w biało-czerwonych barwach. Nsangou później rzeczywiście trzykrotnie wystąpił dla Polski U-15 i zdobył dwie bramki.

Rok później pojawił się jednak w reprezentacji Anglii U-16. Najpierw został powołany na dwa spotkania z Włochami, a następnie znalazł się w kadrze również na mecze z Walią, Turcją i Portugalią. Łącznie zaliczył pięć występów dla Anglików. Pięć spotkań na poziomie U-16 oczywiście niczego jeszcze nie przesądza, ale sytuacja wygląda dziś inaczej niż w momencie, gdy Nsangou udzielał wywiadu polskiej federacji. Wtedy wybór Polski przedstawiał jako coś naturalnego, później zdecydował się również sprawdzić w angielskiej kadrze swojego rocznika.

Rodzina Nsangou jest dobrze znana w polskich kadrach

Związki 16-latka z Polską nie ograniczają się przy tym do posiadanego obywatelstwa. Jego ojciec Alirou pochodzi z Kamerunu, ale wiele lat temu trafił do naszego kraju i występował między innymi w Podbeskidziu Bielsko-Biała. W Polsce założył rodzinę, a później otrzymał polskie obywatelstwo. W rozmowie z PZPN mówił nawet, że Polska go „adoptowała” i czuje z nią silniejszą więź niż z Kamerunem.

Jonathan nie jest też pierwszym z rodzeństwa, które pojawiło się w biało-czerwonych barwach. Starszy brat Junior występował w młodzieżowych reprezentacjach Polski i znalazł się między innymi w kadrze U-19 na mistrzostwa Europy w 2023 roku. Siostra Aisha reprezentowała natomiast Polskę w piłce kobiecej, grając w zespole U-17, który zdobył brązowy medal mistrzostw Europy i wywalczył historyczny awans na mundial tej kategorii. Jonathan jest dopiero na początku tej drogi. Nie ma jeszcze oficjalnego występu w pierwszej drużynie Evertonu, a większość sezonu nadal spędza w akademii. Piątkowy sparing był jednak pierwszą okazją, by zobaczyć go bezpośrednio obok piłkarzy zespołu Davida Moyesa.

Podobne