REKLAMA

XI Borussii Dortmund, która grała w finale LM. Jak potoczyły się dalsze losy piłkarzy?

Borussia Dortmund 2012/13. Zespół, który pokochały miliony kibiców piłkarskich z całego świata i który wypromował Jurgena Kloppa do miana jednego czołowych szkoleniowców XXI wieku. Wspaniała jedenastka z trzema Polakami, a także finalista Ligi Mistrzów, którego marzeń o trofeum Champions League pozbawił gol Arjena Robbena z 89 minuty finału przeciwko Bayernowi Monachium. Jak potoczyły się dalsze losy graczy tamtego zespołu?

Roman Weidenfeller

Niemiecki golkiper od 2018 roku cieszy się sportową emeryturą, wcześniej przez szesnaście lat reprezentował barwy Borussii Dortmund. Regularnie bronił do sezonu 2014/15, łącznie rozgrywając 453 spotkania dla BVB. Co ciekawe, doczekał się nawet debiutu w kadrze narodowej Niemiec, w której rozegrał 5 spotkań. Był też rezerwowym w drużynie, która sięgnęła po mistrzostwo świata w 2014 roku. Jak sam przyznał, mimo braku występu na mundialu spełnił wówczas swoje największe marzenie. Ostatnio pomaga promować klub, dbając m.in. o współpracę z rynkiem azjatyckim.

Marcel Schmeltzer

W lipcu, mając 34 lata zakończył swoją karierę. Całą seniorską związał z Borussią, reprezentując ją w 329 spotkaniach. Od sezonu 2018/19 grał jednak niewiele, niestety swoje zrobiły kolejne kontuzje. Najgorsze były problemy z kolanem, które nasiliły się w 2020 roku. Co warto zauważyć, BVB wiedząc, że Marcel nie nadaje się do gry i tak zaproponowało mu dalszy kontrakt, by opłacić leczenie. Bardzo miły gest.

Mats Hummels

Dziś ma 33-lata i… gra dla Borussii Dortmund. W 2016 roku sprzedano go do Monachium, ale trzy lata później powrócił. Swoją drogą, jest wychowankiem zespołu z Bawarii. Wydaje się jednak, że to w BVB, klubie, który reprezentował w 436 spotkaniach czuł się najlepiej. Niemiec ma za sobą karierę pełną sukcesów, a zarazem mam wrażenie, że oczekiwano od niego jeszcze więcej i pozostawił po sobie pewien niedosyt. Od 2021 roku nie gra w kadrze narodowej.

Neven Subotić

W czerwcu 2022 roku, po rocznym bezrobociu zdecydował się ogłosić zakończenie kariery. Tak naprawdę, zawsze był tym drugim – w Borussii mimo rozegrania 263 spotkań nie dorobił się statusu gwiazdy, potem próbował swoich sił w Saint-Etienne, Unionie Berlin, Denizlisporze oraz Altach. Z perspektywy czasu bardzo niedoceniana persona, która po odejściu z Dortmundu niech przepadła bez echa.

Łukasz Piszczek

Co by nie pisać – legenda tego klubu. 382 spotkania w barwach Borussii, praktycznie do końca przydatny, pożegnał się świętując zdobycie Pucharu Niemiec. Po odejściu z Dortmundu pograł sezon na trzecioligowych boiskach w barwach LKS Goczałkowice-Zdrój, a od niedawna jest ekspertem stacji Viaplay. Często możemy dostrzec, jak znane persony świata futbolu podchodzą do niego z szacunkiem. Nic dziwnego, na Piszczka zawsze można było liczyć i mimo licznych szans odejścia, zawsze był do dyspozycji kolejnych szkoleniowców.

Sven Bender

Piłkarz, który zrobił zdecydowanie mniejszą karierę niż powinien. Borussię Dortmund reprezentował w 224 spotkaniach, ale od rozgrywek 2011/12, w żadnym z sezonów nie przekroczył granicy 20 meczów. Lata mijały, a Sven cały czas balansował między pierwszym składem i ławką. W 2017 roku został sprzedany do Bayeru Leverkusen, tam grał zdecydowanie częściej, ale jego kariera po niezłym początku szybko zaczęła pikować w dół. Ostatecznie w 2021 roku wylądował w TSV Brannenburg, a dziś pracuje w kadrze Niemiec U16. Widzi swoją przyszłość w roli szkoleniowca.

Ilkay Gündogan

To on strzelił gola w finale z Bayernem. W 2016 roku, po rozegraniu 157 spotkań dla Borussii wyjechał do Manchesteru City, gdzie dość nieoczekiwanie stał się ważną personą. Ba! W pewnym momencie uważano go nawet za najbardziej niedocenianego gracza Premier League! Ilkay jest obecnie kapitanem zespołu Pepa Guardioli i trudno wyobrazić sobie “The Citizens” bez jego osoby. Tak naprawdę do ukoronowania kariery brakuje mu tylko wygranej w Lidze Mistrzów. Dotychczas dwukrotnie dotarł do finału, ale w 2012/13 i 2020/21 lepsi okazywali się rywale. Do trzech razy sztuka?

Kevin Großkreutz

34 lata, ale o jego obecnej sytuacji najlepiej mogą powiedzieć sugestie sprzed roku, gdy łączono go z… Wisłą Kraków. Niemiec, mający spory bagaż doświadczeń z Dortmundu (236 spotkań) gra dziś dla ekipy TuS Bövinghausen na poziomie 5. ligi niemieckiej. Nie zamierza kończyć kariery. Czuć, że dalej chciałby występować – nawet jeśli nie jest to już ten sam poziom co kiedyś. Niemiec już w 2018 roku próbował zresztą swoich szans jako asystent trenera VfL Kemminghausen i wydaje się, że gdy ostatecznie odpuści sobie kopanie piłki, zostanie szkoleniowcem. Po odejściu z Borussii dosłownie gasł w oczach jako piłkarz.

Kuba Błaszczykowski

Po sezonie 2012/13 jego pozycja w Borussii mocno osłabła. Epizod we Fiorentinie nie był udany – podobno z powodu nieporozumień z ówczesnym szkoleniowcem, niejakim… Paulo Sousą. Powrót na niemieckie boiska i gra dla Wolfsburga były średnio udane, za to misja ratowania Wisły Kraków wypadła obiecująco… przez 1.5 sezonu. Gdy Błaszczykowski grał – był prawdziwym liderem drużyny, a media sugerowały jego powrót do kadry narodowej. Zerwanie więzadła krzyżowego uniemożliwiło dalsze występy, a “Biała Gwiazda” spadła z ligi. Dziś Kuba zbliża się do 36. urodzin i podobno nadal chce wrócić na boisko, by pomóc walczącej o powrót do Ekstraklasy drużynie.

źródło: twitter/piszczek_lp26

Marco Reus

Również w tym wypadku trudno znaleźć inne słowo niż “legenda”. 362 spotkania w barwach Borussii Dortmund, ponad 100 trafień i asyst. Ogromny pech do kontuzji, według serwisu transfermarkt przez ostatnią dekadę uzbierał 50 różnych urazów. Mimo to, Marco jest współczesnym symbolem lojalności. Inni opuszczali Dortmund szukając sobie nowych pracodawców, on zgodził się na usunięcie klauzuli odstępnego z kontraktu. Nigdy nie dowiemy się, co wydarzyłoby się, gdyby był okazem zdrowia. Faktem jest, że on sam dobrze czuł i czuje się w Borussii, a potencjalnych zainteresowanych odrzucała spora podatność na kontuzje.

Robert Lewandowski

Co tu dużo pisać – jeden z najlepszych piłkarzy ostatnich lat na kuli ziemskiej. Napastnik, który był ważną personą Borussii Dortmund, a po przejściu do Bayernu Monachium jeszcze bardziej rozwinął się jako piłkarz i osiągnął absolutny top. Dziś strzela bramki dla Barcelony. W Dortmundzie rozegrał 187 spotkań przez 4 sezony, co pokazuje skalę eksploatacji tamtego składu. Odszedł “za darmo”, po tym jak skończył się jego kontrakt z klubem. To mocno nadszarpnęło jego odbiorem przez fanów BVB, ale wydaje się, że czas leczy rany. Dziś kibice Borusii z dumą mogą wspominać czasy, gdy oklaskiwali polskiego snajpera.

źródło: twitter/ChampionsLeague
REKLAMA
REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

93,806FaniLubię
10,701ObserwującyObserwuj
539ObserwującyObserwuj
REKLAMA